- Świat wibrysów - psie zmysły
- Co mówią psy
- Jakie psy widzą kolory
- Czy psy czują ból?
- Reakcja psa na ciepło i zimno
- Jak widzą psy
- Pies patrzy - cz1
- Pies. Unikanie spojrzenia
- Psy - Sugestywne brwi
- Zmęczony pies
- Psi niesmak
- Pies – trudne pytania
- Czy psy potrafią czytać z naszych twarzy?
- Kształt ma znaczenie - psie głowy...
- Psi pysk
- Pies w bezruchu
- Psy - machanie ogonem
- Psie miny
- Mój pies się uśmiecha...
- Gdy pies pokazuje Ci język
- Ziewanie psa
- Ziewanie u psów
- Mowa ciala psa
- Ciepłe spojrzenie psów
- Psie zmarszczki
- Pies w zagrożeniu
- O zakochanych psach i zazdrosnych małpach
- Psy. Artyści czy naukowcy?
- Tańce z psami
- Śpiewanie z psami
- Muzyczne gusta psów
- Psy - Artysta przy sztalugach
- Pies, który liczy
- Jak ocenić charakter naszego psa?
- Siedem podstawowych potrzeb - Kochany pies
- Samotny jak pies...
- Pies w stresie
- Lęk u psów
- Etapy rozwoju psa - czyli czym skorupka...
- Przyczyny lęków u psów
- Zrozumieć psa
- Dlaczego pies szczeka?
- Najwierniejszy z wiernych
- Wiek psa
- Określenie wieku u psa
- Koty i psy
- Pies i inne zwierzęta
- Psie obsesje...
- Strach ma wielkie oczy, czyli psie lęki...
- Psie smutki
- Czy pies może mieć ADHD?
- Czy mój pies zwariował ?
- Czy psy dominują - czyli teoria dominacji
- Obalamy psie mity
- rasy psów a osobowość
- Niebezpieczne psy
- Agresja u psów – fakty i mity
- Zły pies !
- Skąd psy to wiedzą?
- Psie zagłębie świata
- Wilczy park
Zrozumieć psa
Aby wyszkolić psa należy najpierw zrozumieć jego zachowanie. Inność naszych
organizmów i odmienność pojmowania stada zmusza do dostosowania pewnych norm
współżycia. Na ile możemy wpłynąć prawidłowym wychowaniem i szkoleniem na psa a
czego nie będziemy mogli zmienić ze względu na genetyczne i dziedziczne podłoże
pewnych instynktów, powinniśmy wiedzieć przed przystąpieniem do pracy z psem.
Zdając sobie sprawę z reakcji instynktownych będziemy mogli kierować nimi w
odpowiedni sposób, aby nie były tylko barierą w kontakcie ze zwierzęciem, ale by
mogły być przydatne.
Agresja - słowo niepokojące dla człowieka żyjącego w warunkach cywilizacji,
kojarzące się z tragicznymi pogryzieniami. Wydarzenia, które bulwersują opinię
publiczną, stają się doskonałym tematem na pierwsze strony gazet, ale bynajmniej
nie skłaniają do przemyśleń nad procesami sterującymi agresją u psów.
Najprostszym stosowanym rozwiązaniem jest negacja agresji w ogóle jako zjawiska,
bez zrozumienia jej mechanizmów. Czym naprawdę jest agresja i czy pies ma do
niej prawo? Zdając sobie sprawę, że pies żyjący w stadzie ludzkim identyfikuje
się z nim i jest przekonany o przynależności gatunkowej nie tylko do psów ale i
do ludzi, zasady, które w świecie zwierząt odnoszą się tylko do własnego gatunku
będą przez psa przenoszone także na ludzi. Pewne pojęcia, które stanowią
podstawę funkcjonowania sfory psiej powinny być wyjaśnione, ponieważ wiążą się z
agresją. Będziemy się nimi posługiwać później przy omawianiu konkretnych
przykładów z dziedziny samego szkolenia, dlatego muszą być zrozumiałe.
Walka jest zjawiskiem nieodłącznym od przyrody. Wiązać się może z ryzykiem i nie
jest nigdy podejmowana bez potrzeby przez zwierzęta jeśli nie mają w przypadku
wygranej konkretnej korzyści. Jest wywołana wtedy gdy jeden osobnik narusza
pewne życiowe interesy drugiego. Zachowanie się podczas walki jest ściśle
określone i zrozumiałe dla walczących. Często błędnie odczytuje się krwawe
rozprawy między drapieżnikiem, a jego ofiarą, jako walkę, którą nie są. Pies
mordujący kury sąsiada, rzuca się na nie mając zupełnie radosną minę, ponieważ
kierują nim inne pobudki niż w sytuacji starcia z rywalizującym o kość drugim
psem. Tylko wówczas, gdy drapieżnik zdecydowanie obawia się swojej zdolnej do
obrony zdobyczy, można zaobserwować zachowania przypominające walkę, choć nawet
wtedy te odruchy bywają tylko lekko zaznaczone przez np. powarkiwanie.
Walka ma
w przyrodzie bardzo ważną rolę, ponieważ przyczynia się do postępu ewolucji i
przynosi korzyść gatunkowi, powoduje, że silniejszy osobnik zdobywa lepszy,
większy rewir i pozyskuje odpowiednią partnerkę. Związana jest przede wszystkim
z konkurencją między bliskimi krewnymi i nie odbywa się pomiędzy różnymi
gatunkami. Już małe oseski mają odruchy gryzienia rodzeństwa - ma to na celu
wywalczenie jak najlepszej pozycji w stadzie.
Łagodnego gryzienia szczenięta uczą się w 5-tym tygodniu życia i jest to forma
hamowania społecznego, która będzie częściej stosowana w ustalaniu hierarchii
stadnej niż ataki powodujące okaleczenia. Dzięki tej umiejętności szczenięta
między 6-tym a 8-mym tygodniem mają wpojoną hierarchizację przy posiłkach. Walki
pomiędzy rywalami doskonalą ich umiejętności, które mogą być przydatne do obrony
stada przed wrogiem obcego gatunku. Stąd też osobniki zdolne do podjęcia walki
(i tej w celu zdobycia pozycji w stadzie jak również w obronie stada) mają duży
autorytet i są ogólnie szanowane.
Walki wewnątrz gatunkowe nigdy nie zmierzają
do uniecestwienia rywala, ale do podporządkowania go sobie (śmiertelne pojedynki
powinny być traktowane jak wypadek). Natura tworzy rządzące dominanty, ale
despotyczni tyrani są tworem tylko i wyłącznie człowieka, gdyż w przyrodzie
osobnik działający w sposób zgubny dla populacji byłby eliminowany. Stado wilków
"sprawdza" każdego młodego wilczka czy potrafi swoje bojowe zapędy hamować, gdy
wymagać będzie tego dobro współplemieńców i każdy, który nie potrafi przez
wrodzoną nadagresywność dostosować się do zasad hierarchii będzie eliminowany
jako zagrożenie.
Podstawową zasadą ładu i porządku, bez którego nie może się rozwijać
zorganizowana społeczność jest hierarchia. Polega ona na tym, że każdy osobnik
wie kto jest od niego silniejszy, a kto słabszy. Pozwala na uniknięcie walki
przez to, że silniejszy ma prawo oczekiwać ustąpienia słabszego, który z kolei
wycofuje się bez szwanku. Ogromne znaczenie ma tu rytualizacja zachowań, czyli
przyjęcie jakiegoś sposobu zachowania się, które będzie nowym, samodzielnym
sygnałem służącym do porozumiewania, zastępującym bezpośrednie użycie przemocy
fizycznej.
Agresja to popęd do walki tkwiący w zwierzęciu jak i w człowieku, a skierowany
na członków własnego stada. Jej postać zrytualizowana oraz odpowiednio
ukierunkowana przyczynia się do zachowania gatunku i ułatwia porozumiewanie się
a nawet uprzyjemnia życie jednostkom. Nie tylko to sprawia, że zwierzęta z niej
nie rezygnują. Istotą sprawy jest to, że agresja jest instynktem i błędem jest
pogląd, że zachowanie psa jest głównie wynikiem reakcji na otoczenie, ponieważ
agresja jest spontaniczna. Tego rodzaju zachowania wiążą się z bodźcem
wyzwalającym. Przykładowo pies mając zaspokojony apetyt i tak będzie szukał
innych form rozładowania instynktu nakazującego mu bieganie i węszenie w
poszukiwaniu pożywienia, pomimo, że wytworzył się on w zasadzie tylko dla
zaspokojenia głodu. Analogicznie spiętrzony instynkt agresji będzie prowokować
psa do stworzenia takiej sytuacji wyzwalającej, w której się on rozładuje.
Spontaniczność tych zachowań można też wytłumaczyć w ten sposób, że zdrowe
zwierzę jest aktywne i działa. Można przyjąć, że jeśli tylko warunki fizyczne,
układy środowiskowe i kondycja pozwala psu na osiągnięcie lepszej pozycji w
stadzie lub zamanifestowanie już osiągniętej, to ma on nie tylko prawo
przystąpić do takich działań, ale natura wręcz narzuca obowiązek na takiego
osobnika do przejęcia roli dominanta. Możemy rozróżnić typy agresji, które w
zależności od przyczyny będą wyrażać się w nieco inny sposób. Agresja
dominacyjna występuje, gdy rodzi się spór o pozycję w stadzie. W swoim
zachowaniu jeden osobnik podważa rangę hierarchiczną drugiego. Dzięki
rytualizacji wykształcił się sposób jej wyrażania.
W pierwszej fazie groźby, psy wpatrują się -"mierzą" wzrokiem, przyjmują pozycje
ciała sygnalizujące ich gotowość do walki, powarkują lub szczekają i dopiero w
następnej fazie - ataku może nastąpić gryzienie. Wszystko to powinno się
zakończyć ostatnią fazą - zawarciem pokoju. Patologią agresji hierarchistycznej
jest gryzienie bez wstępnej fazy zastraszania i mamy tu do czynienia z
nadagresywnością. Przyczyną tego zachowania jest niespójność w hierarchistycznym
układzie pomiędzy psem i właścicielem.
Przykładem tego jest brak reakcji na
wszystkie wstępne fazy akcentowania swojej pozycji dominanta przez naszego
pupila i doprowadzenie do stanu, gdy pies reaguje gryzieniem jako jedyną
skuteczną i widocznie dla nas zrozumiałą formę. Wyobraźmy sobie taką sytuację:
psu, któremu właściciel postanawia przeczesać sierść nie podoba się ten pomysł,
ponieważ w jego mniemaniu podważa to wypracowaną już w stadzie ludzkim pozycję
dominanta (zajmuje najlepsze miejsce na fotelu, jada pierwszy itp.). Początkowo
będzie on demonstrował to niezadowolenie zniecierpliwieniem i kręceniem się przy
czesaniu, potem warknie lub lekko złapie zębami i gdy jedyną reakcją właściciela
będzie chwilowe ustąpienie i powrót do wykonywanej czynności, pies użyje
skutecznego sposobu jakim jest ugryzienie. Z czasem uzna człowieka za nie
zdolnego do reagowania na fazę groźby i będzie przystępował do ataku już przy
pierwszej próbie podejścia z grzebieniem. Gdyby człowiek rozumiał, że już samo
uniemożliwianie czesania poprzez kręcenie się jest narzucaniem swojej woli przez
psa i prowadzi do dalszych skutków reagowałby wcześniej i zdecydowanie nakazał
wychowankowi cierpliwie stać przy zabiegach pielęgnacyjnych.
Inne podłoże ma agresja terytorialna. Pierwotna funkcja tego zachowania jest
związana z niedopuszczeniem do zbyt gęstego osiedlenia się jednego gatunku, co
może doprowadzić do wyczerpania zasobów pokarmu. Pies otrzymuje pożywienie od
nas i nie musi się o nie martwić, ale instynkt, który powoduje "odpychanie się"
osobników i obronę własnego terytorim pozostaje, ponieważ jest to reakcja
spontaniczna. Sygnały jakie daje pies innym psom są związane z pozostawianiem
znaków zapachowych. W tych działaniach kryje się groźba czynnej agresji. Znaki
te mają znaczenie nie tylko ostrzegawcze - "jesteś na moim terenie", ale
umożliwiają także ocenę możliwości fizycznych zwierzęcia oraz dają informację
dotyczące czasu złożenia znaku (świeży zapach - nakazuje większą ostrożność).
Biorąc pod uwagę, że rewir nie jest konkretną przestrzenią i jest zależny od
czasu możemy przyjąć, że okolicznością określającą rewir jest gotowość do
podjęcia walki właśnie w tym miejscu.
Najwyższą gotowość przejawia osobnik w obronie centrum swojego terytorium.
Słabnie ona natomiast w momencie oddalania się intruza do granicy rewiru, gdzie
osobniki uzyskują równowagę sił. Pies tworząc wspólne stado z człowiekiem będzie
dąrzł do osiągnięcia jak najobszerniejszego rewiru . Musimy uzmysłowić sobie, że
według psiego prawa tylko dominant ma prawo wpuszczać lub nie wpuszczać obcych
na terytorium sfory. Wszystkie podległe osobniki mogą tylko alarmować i wspierać
dominanta, który podjął walkę. Staje się wtedy prosta do zrozumienia przyczyna
niemożliwości odpędzenia psa od furtki czy przedostanie się do drzwi - po prostu
właściciel psa nie ma pozycji dominującej w tym układzie a pies spełnia tylko
obowiązki wiążące się z obroną SWOJEGO terytorim i członków podlegającego mu
stada. Stąd ważne jest, aby unikać konfliktowych sytuacji przy wpuszczaniu
obcych osób przez np. małe dzieci do mieszkania , w którym pilnuje dorosły pies
(zwłaszcza pod nieobecność dorosłych ). Mogą zostać "skarcone" bowiem przez psa,
który nie zrozumie dlaczego dziecko miałoby pełnić tak ważną rolę jak -
pilnowanie stada.
Kolejnym rodzajem agresji jest agresja macierzyńska . W zachowaniu broniącej
swych młodych suki odnajdujemy elementy agresji terytorialnej jak i agresji ze
strachu. Ta kolejna forma to tzw. reakcja krytyczna - najgwałtowniejsza forma
bojowego zachowania motywowana strachem i intensywnym pragnieniem ucieczki,
która jest niemożliwa przez nadmierną bliskość niebezpieczeństwa. Pies jest
gotów do rozpaczliwej odwagi, gdy nie widzi szans na ucieczkę i nie może
spodziewać się jakiejkolwiek łaski. Ma prawo zaatakować wtedy bez wstępnej
groźby. Istnieje też agresja z podrażnienia, której przyczynami mogą być takie
czynniki jak głód, frustracja czy ból. Niejednokrotnie zdarza się, że łagodny na
ogół pies gdy jest zraniony dotkliwie ugryzie niosącego mu pomoc.
Zdrowe i zadbane psy w rękach ludzi, którzy nie znęcają się nad nimi, nie mają
powodu do agresji z podrażnienia lub strachu. Nieświadomość zasad panujących w
psiej sforze może jednak prowadzić do przejawów agresji dominacyjnej i
terytorialnej skierowanej przeciwko właścicielowi w przypadkach gdy człowiek
liczy na układ prawdziwie partnerski.
Agresja nie jest złem samym w sobie. U psów jest tylko częściej wykorzystywana
niż u ludzi do osiągania celów osobniczych i stadnych. Dlatego człowiek nie w
pełni zrozumiał i zaakceptował jej istnienie w przyrodzie jako instynktu. Psy
nie są pluszowymi zabawkami ani też krwiożreczymi bestiami, ale pamiętajmy, że
słowo "humanizm" jest zrozumiałe tylko dla ludzi i nie możemy wymagać, aby pies
kierował się takimi pobudkami.
Jak powinien w takim razie funkcjonować związek pomiędzy psem a człowiekiem, by
był przede wszystkim bezpieczny, a ponad to satysfakcjonujący obie strony.
Niektóre formy układów zyskują ostatnio na popularności ze względu na atrakcyjne
przedstawienie metod zmierzających do ich osiągnięcia. Nowe, modne metody wiążą
się z kolorowymi akcesoriami, zabawkami, wyszukanymi smakołykami i dźwiękami,
które mają pobudzić psa i skierować jego uwagę na właściciela. Buduje się
wówczas układ oparty na przyjemności (hedonistyczny). Działania człowieka
skierowane są na dostarczanie psu tylko przyjemnych wrażeń i dzięki temu nie
daje się mu powodów do jakiejkolwiek agresji ukierunkowanej na właściciela.
Obłaskawienie psa np. smakołykiem, hamuje jego popęd walki. "Bezstresowa" metoda
może zaowocować wychowaniem psa pozbawionego co prawda agresji , który staje się
jednakże uosobieniem bezczelności.
Zupełnie innym układem będzie układ agonistyczny. Może mieć on dwa rodzaje.
Pierwszy skrajnie odległy od wcześniej omówionego, opiera się na agresji
wyrażonej w formie przemocy fizycznej. Zachowanie człowieka w takim układzie
przypomina patologię agresji dominacyjnej. W efekcie zmierza do wywołania
frustracji u psa, który zaczyna reagować typową agresją spowodowaną
podrażnieniem. Innym rodzajem układu jest taki, który opieramy na zrozumieniu
zasad organizacji psiej sfory. Staramy się zachowywać jak przewodnik stada a
podporządkowanie sobie psa uzyskać przez narzucenie swojej woli, ale za
pośrednictwem rytuałów. Nasze panowanie nie musi być podkreślane w tym przypadku
przez agresję wyrażoną wprost w walce, ale dzięki pewnym zachowaniom wiążącymi
się z "konsumowaniem" przywilejów władzy. Korzystanie z tych przywilejów jest
nie tylko prawem, ale obowiązkiem przewodnika stada. Stąd biorą się znane z
rozmaitych poradników zasady: wychodzimy pierwsi, jemy pierwsi, nie schodzimy z
drogi psu , itp.
"Dobroć" cechuje człowieka sprawiedliwego, dbającego o swoje zwierzę. Świadczy o
wielkim sercu i uczuciu jakim darzy psa. Słowo "pan" wiąże się z panowaniem nad
psem, konsekwencją, ale i obowiązkiem jaki spoczywa na właścicielu,
odpowiedzialności za los podopiecznego. Wypada życzyć wszystkim psom, aby miały
dobrego pana. Taki przewodnik powinien bez zbędnych konfliktów przeprowadzić psa
przez różne, czasem trudne elementy szkolenia.
Dorota i Witold Merscy
http://www.szpic.opole.pl/
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL.


Przyczyny lęków u psów




