Psy - rasy psów - og³oszenia o szczeniakach - psy rasowe - wszystko o psach - pies

psy w potrzebie

psy pomoc

Pies (nie)przyjaciel

czytano 2594 razy


DZIER¯ONIÓW – ¦WIDNICA. Schronisko Azyl jest przepe³nione. Tylko w tym roku trafi³o tu sto psów, których w³a¶ciciele wyjechali do pracy, a swojego pupila oddali jak niepotrzebn± ju¿ rzecz. – Gdy mówimy, ¿e nie mamy miejsca, krzycz±, ¿e psa zostawi± na ulicy – opowiada Jerzy Tomala.

– Dziennie odbieramy po kilka telefonów od ludzi, którzy jad± do pracy za granicê i zwierzê im ju¿ niepotrzebne – mówi± pracownicy schroniska

I pewnie tak robi±, bo stra¿ miejska ka¿dego dnia znajduje na ulicach i w parkach po kilka bezpañskich psów. Jerzy Tomala, kierownik dzier¿oniowskiego Azylu, przyznaje, ¿e tak ¼le jeszcze nie by³o. W minionych latach najwiêksza liczba psów w przytulisku (a obejmuje ono swoim zasiêgiem miasta ¦widnica i Dzier¿oniów oraz gminê Bielawa) siêga³a setki. Obecnie jest ich o 90 wiêcej, a by³ miesi±c, ¿e liczba ta przekroczy³a dwie¶cie zwierz±t. Schronisko od kilku dni przyjmuje tylko psy chore, bardzo du¿e i te, które stwarzaj± zagro¿enie. Nie ma gdzie ich trzymaæ, a dodatkowych kilkana¶cie zwierz±t sprawi³oby, ¿e zwierzêta gryz³yby siê nawzajem z braku miejsca.

Wyje¿d¿am i chcê oddaæ
Ludzi, którzy dzwoni± do schroniska, takie t³umaczenia nie interesuj±.

– Wczoraj na przyk³ad zadzwoni³a pani ze ¦widnicy i powiedzia³a, ¿e w sobotê jedzie do Irlandii do pracy na kilka miesiêcy i musi oddaæ nam psa – opowiada Jerzy Tomala. – Kiedy jej powiedzia³em, ¿e, niestety, nie mamy miejsca, z pretensj± w g³osie spyta³a, co ona ma teraz zrobiæ. Zapyta³em wiêc, czy swoje dzieci te¿ oddaje z powodu wyjazdu do domu dziecka. Rzuci³a s³uchawk±.

Nie ma dnia, by telefonów podobnej tre¶ci w schronisku by³o kilka. Ka¿dego tygodnia, z powodu wyjazdów ludzi, do Azylu trafia czasem nawet kilkana¶cie psów. S± zadbane, merdaj±ce ogonami i nie¶wiadome tego, ¿e ju¿ nigdy wiêcej swoich panów nie zobacz±. Na szczê¶cie wci±¿ jest te¿ wielu ludzi, którzy chc± wzi±æ zwierzêta ze schroniska.

W dobre rêce
– W marcu mieli¶my ju¿ blisko 30 adopcji, to naprawdê du¿o i mamy nadziejê, ¿e tym pieskom bêdzie u nowych w³a¶cicieli dobrze – mówi± pracownicy.

Maj± jednocze¶nie nadziejê, ¿e problem bezpañskich psów po czê¶ci rozwi±¿± czipy. Teraz ka¿dy, kto decyduje siê na adopcjê czworonoga, dostaje zwierzê z wszczepionym pod skórê czipem. Gdy pies zostanie wyrzucony na ulicê lub zaginie, bez problemu bêdzie mo¿na ustaliæ to¿samo¶æ jego w³a¶ciciela.

– Mamy nadziejê, ¿e dziêki temu niektórzy w³a¶ciciele siê opamiêtaj± – dodaje Jerzy Tomala. – Naprawdê trudno znale¼æ wyt³umaczenie dla osoby, która to bezgranicznie zakochane i wierne zwierzê z dnia na dzieñ wyrzuca z domu. A t³umaczenie, ¿e wyje¿d¿a za granicê szukaæ pracy i nie ma nikogo w rodzinie, kto zaopiekowa³by siê psem, mnie nie przekonuje. Pies nie zrozumie tego tym bardziej...

 

Ma³gorzata Moczulska - S³owo Polskie Gazeta Wroc³awska
http://www.naszemiasto.wp.pl/




    data edycji: 2010.04.18 01:55
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania czê¶ci lub ca³o¶ci bez zgody redakcji PSY24.PL.




komentarzy: 1         Dodaj komentarz

2009-02-02 21:28 | Karolina
Jak oni mog± tak robiæ!? Wyrzucaj± psy z domu, ''bo im siê znudzi³y.'' Takich powinno siê karaæ ;(

Strona g³ówna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  Wspó³pracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Strona g³ówna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  Wspó³pracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Wszelkie prawa zastrze¿one © Agencja reklamowa idea4you.eu | System CMS | mapa witryny
| login statystyka