- Komentarz do nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt.
- Obowiązek smyczy i kagańca - pies i prawo
- Głośne szczekanie - pies i prawo
- Pogryzienie przez psa
- Odpowiedzialność cywilna za psa
- Kochane kupki czworonoga… - pies i prawo
- Miłość, radość…i brak wyobraźni - pies i prawo
- Podróżowanie z psem - Prawa konsumenta Unii Europejskiej
- Ubezpieczenia psów
- Ustawa o rasach agresywnych - co zmieniła? - pies i prawo
Kochane kupki czworonoga… - pies i prawo
Psie odchody na ulicach doprowadzają do zdenerwowania większość osób. Leżą one wszędzie w miejscach publicznych, które są do tego przeznaczone czy nie, jak chodniki, boiska czy polne drogi.
Od kilku lat w Polsce mówi się coraz więcej o obowiązku sprzątania nieczystości po swoim czworonożnym przyjacielu. Wymyślono nawet specjalne zestawy do usuwania takich mało przyjemnych podarunków, a strażnicy miejscy zaczęli z nudów bacznie przyglądać się miejskim skwerom zieleni soląc pechowcom mandaty, którym niesmak sprzątać po własnym psie.
Co stanowi podstawę do karania niehigienicznych właścicieli? I w tym przypadku na próżno szukać ogólnopolskich regulacji w formie ustawy. W każdej z gmin obowiązują szczegółowe przepisy w sprawie zasad utrzymania porządku i czystości. W wielu z nich pojawiły się przepisy, że w przypadku zanieczyszczenia przez zwierzę miejsca publicznego, właściciel ma obowiązek zanieczyszczenie usunąć.
Przepis przepisem, a praktyka pokazuje, że dobra chęć właściciela często nie wystarczy. Tylko w nielicznych sklepach znajdziemy zestawy do usuwania nieczystości, nie mówiąc już o braku specjalnych pojemników na psie kupy. Niektóre miasta ( Warszawa, Kraków, Łódź) przeprowadzają systematyczne akcje edukacyjne informując o skali zagrożenia jakie niesie ze sobą pozostawiona psia kupa. Mimo wszystko nadal ze sprzątaniem u nas słabo…
Łukasz Nysztal
Forum Prawników www.advokat.com.pl
komentarzy: 8 Dodaj komentarz
2011-07-13 9:22 | Wiktor
A ja sprzątam po swoim psie zawsze. Za darmo dostaję woreczki - czy to w Urzędzie Miejskim, PUK-u, czy też u każdego weterynarza. Stwierdzenia typu, że "na trawniku to nie sprzątam bo tam ludzie nie chodzą- jest śmieszne. Chyba osoby piszące to nie zdają sobie sprawy, że po trawniku chodzą również inne osoby (np) z pieskami i mogą wdeptywać w kupy ich psów. Nawet oni sami idą kolejny raz na ten trawnik mogą mieć takie szczęście. A najważniejsza sprawa to to, że w tych miejscach mogą się znaleźć małe dzieci. Oczywiście na jakiś nieużytkach czy w chaszczach trudno zbierać kupy - ale na skwerach czy trawnikach w miejscach uczęszczanych powinno się sprzątać po swoim psie.
2010-06-15 12:50 | Lidia
Ja też tak jak Paula uważam, że to bezsens sprzątać po psie kiedy załatwi się na trawie, w dodatku tam gdzie rzadko ktoś chodzi. Mija się to z celem. Tempi, niedouczeni ludzie najwięcej mają do powiedzenia i "gonią" za te kupy. Nie wiedzą, że odchody są naturalną, organiczną substancją, która jeszcze użyźni glebę. A woreczek... rozkłada się kilka lat. To samo z papierowymi workami. Po co ścinać drzewa żeby je wyprodukować? My sami doprowadzamy do zachwiania równowagi w środowisku. W dodatku te kupy w woreczkach trafiają zazwyczaj na zwykłe wysypisko śmieci. To dopiero jest horror. A tak kupa w trawie znika po kilku dniach i po problemie. Czytałam jak,is komentarz, że skoro nie sprzątamy tych odchodów to w mieście tony gówna się odkładają. Pisała to osoba, która (przepraszam za słowo) gówno wie. Ja nie migam się żeby sprzątać po moim psie ale jeśli zrobiłby na chodniku. Uważam, że więcej szkody dla środowiska bym zrobiła zbierając z trawy to "zanieczyszczenie". Jestem załamana, że ludzie są tacy bezmyślni. Powinniśmy brać przykład ze zwierząt bo one własnego gniazda nie kalają.
2010-03-02 13:55 | anna
Inna sprawa, że widziałabym straż miejską w roli tego, kto rozlicza właścicieli psów z ich obowiązków, widzą, że piesek bez smyczy lub centralnie na chodniku się zgina, a właściciel udaje, że nie widzi - to już mandat, szybko ludzie nauczyliby się odpowiedzialności za swoje zwierzęta. No bo jak by to było, gdyby policja nie wystawiała mandatów za np. złe parkowanie, dosłownie wszędzie stałyby samochody...tak samo z psiarzami, nie poczuwają się do odpowiedzialności za poczynania własnego psa, bo nikt ich z tego nie rozlicza. Potem jest taka a nie inna opinia o posiadaczach psów i opinia o samych psach w społeczeństwie - nigdzie nie można psów wprowadzać, psy są postrzegane jako te, co brudzą, hałasują, gryzą - a to zawsze wina ich nieodpowiedzialnych i nieudolnych właścicieli.
2010-01-08 5:31 | józef
w sprawie sprzątania po swoich pupilach sprawa jest oczywista ,własciciel musi zanieczyszczenia usunąć .Mieszkam w Rybniku miasto zainstalowało specjalne kosze na psie kupki oraz woreczki do tego celu chwała im za to .Niestety pojemnik u mnie pod blokiem stał tylko jeden dzien.Pojemnik został zniszczony przez nudzących sie młodocianych wandali.Na taką młodzierz jest tylko jedna rada prace społeczne na rzecz miasta nie zaden mandat bo rodzice zapłaca i po sprawie .Kilka godzin sprzatania nie tylko psich kupek ale róznych prac nauczyło by ich poszanowania do ładu i porządku.
2009-06-23 12:49 | ekolo
Widziałem w kilku miastach psi pakiet. Naprawde dobre rozwiązanie. Torebki biodegradowalne BioBag i koz na kupy w jednym. Wszystko czyste, nie krępujące.
2009-06-13 11:06 | Papierowe torebki z łopatką w Świdnicy
Witam, nasze miasto zakupiło papierowe torebki z łopatką FEDOG. Dystrybutory umieszczone sa w parkach i przy skwerach to w 100% spełnia swoje zadanie. Bez dotykania i szybko można uprzątnąc psią wizytówkę.
2009-06-09 23:59 | małgośka
No cóż mieszkam na blokowisku i z konieczności spacery z psiakami odbywają się między blokami, zawsze sprzątam ich kupki niezależnie od tego czy załatwiają się na trawie, chodniku czy ulicy, ale niekiedy zastanawiam się czy to ma sens, bo mam wrażenie, iż tylka ja to robię, sprzątając po moim psie czasem zastanawiam się, która kupka do niego należy :). No, ale mimo wszystko będę to robić dalej, nie w obawie przed karą, ale w nadziei, że inni zaczną robić tak samo.
2009-05-21 23:19 | paula
Witam! Nie rozumiem tego calego zamieszania w zwiazku ze sprzataniem psich kup.dla mnie sprawa jest jasna skoro moj pies zalatwia sie na trawie nie mam zamiaru po nim sprzatac!gdyby zalatwil sie na srodku chodnika to co innego wtedy napewno bym posprzatala.staram sie wychodzic na spacery z moimi psami w miejsca malo uczeszczane przez ludzi gdzie nie ma smietnikow nie wspominajac o specjalnych koszach na psie odchody.i co moze mam z ich odchodami paradowac przez pol osiedla a jak juz znajde jakis smietnik to tam wyrzucic ta psia kupe no bo przeciez nie wezme jej do domu i nie spuszcze w kiblu.dla mnie to jest jakas paranoja!!!co za kretyni wymyslaja te przepisy, czy ci ludzie wogole mysla o konsekwencjach swoich inteligetnych przepisow???ZAL!!!


Odpowiedzialność cywilna za psa




