Myśliwy ukarany za zastrzelenie psa
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL. komentarzy: 19 Dodaj komentarz 2010-06-30 10:53 | dziwne... Zastanawia mnie to, czemu tak myśliwi chętnie strzelają do psów w lesie/przy lesie, mówi się o zagrożeniu jakie stanowią psy dla zwierzyny, pytanie czy myśliwi obawiają się, że nie wystarczy dla nich koziołków czy zajączków żeby mogli sobie postrzelać? 2010-06-28 12:49 | happypupil Dozór ludzi, a mania zabijania wszystkiego, co się rusza, to dwie różne sprawy... Fakt, nie lubię myśliwych w ogóle. A jak dowiaduję się raz poraz o kolejnym zastrzelonym przez nich psie, to nie lubię ich jeszcze bardziej!!! Rozumiem zastrzelenie zwierzęcia. które komuś zagraża ale zabić psa tylko dlatego, ze biegnie po polu... I to nie jest niestety pojedyczny przypadek!!! Przyznaję, że takie sytuacja we mnie samej budzą żądzę krwi... Wystrzelałabym tych "szlachetnych łowców" strzelajcych do bezbronnych, ufnych udomowionych stworzeń. 2010-05-16 18:09 | Do Olimpiuz Ty jakiś nienormalny jesteś. (cenzura) 2010-04-29 22:39 | Olimpiuz Myślę że pies został słusznie zastrzelony. Ba, zastrzelony powienien też każdy pies w podobnej sytuacji oraz każdy pies, który został zauważony ponad 200 m od zabudowań, ale zdążył wrócić, choćby przy podwórku.I tyle. A ciskającym się właścicielom dosrać karę rzędu 5 czy 10 tyś zł.Sędzia to niestety tylko człowiek i to ułomny, bo nie rozumiejący konsekwencji swojej decyzji. (Pewnie sam ma pupilka którego co niedziela wypuszcza w lesie luzem) 2010-04-15 14:25 | Krystyna Łąkowska Zgadzam się że to także moja wina że Pikuś biegał sobie sam ale chyba nie daje to prawa myśliwemu tak sobie strzelać do każdego psa którego spotka na polu z daleka od lasu.Proszę bardzo zgadzam się na mandat z rąk policji ale nie zgadzam się na strzelanie do psów tak dla sportu bo inaczej tego nie umiem nazwać.Zresztą inni myśliwi których znam osobiście a którzy należą do innych kół myśliwskich niż ten pan, są oburzeni jego zachowaniem.Żaden normalny człowiek tak nie robi. 2010-04-10 21:57 | Jan Borzymowski Miałem wiele psów ale nigdy żaden mój pies nie biegał sobie po polu...do suczki sąsiada. Brak dozoru nad psem to fatalna w skutkach praktyka. Również na spacerze pies powinien być pod kontrolą. Współczuję wszystkim którzy stracili psy w tragicznych okolicznościach. Proszę jednak odpowiedzieć na pytanie - kto jest odpowiedzialny za taki stanu rzeczy? Chyba nie pies... 2010-04-10 19:11 | ania Pani Krystyno, myśliwy, który strzelał do pani psa to, delikatnie mówiąc, człowiek niezrównoważony, ale inną sprawą jest, że to właściciel jest odpowiedzialny za psa. Mając psa, trzeba mieć też solidne ogrodzenie, pies nie może biegać samopas, gdy człowiek nie wie, co się z nim aktualnie dzieje i to zarówno w mieście, jak i na wsi, a samce niehodowlane powinno się kastrować, żeby zapobiec ucieczkom do suk w cieczce, nie mówiąc o tym, że i suki powinno się sterylizować, ograniczy to niekontrolowane i nadmierne rozmnażanie i powiększanie ilości psów, jest już wystarczająco dużo bezdomnych psich nieszczęść w schroniskach, właśnie z takich wędrówek do suk sąsiadów. I nie ma tu nic do rzeczy, że pies mieszka na wsi, tak samo obowiązuje właściciela opieka nad psem. 2010-04-09 21:07 | Krystyna Łąkowska Nam też tej zimy zastrzelono psa, bo co bo akurat myśliwy zobaczył go na polu gdy biegł do sąsiada który mieszka ok.350m od nas.Biegł do suczki sąsiada która miała cieczkę.i niech mi nikt nie mówi że można go było powstrzymać.Nasz Pikuś na pewno nie stanowił zagrożenia dla saren bo ich po prostu nie było tej zimy na naszym polu bo z powodu dużej ilości śniegu nie miały tu pożywienia.Dodam jeszcze że piesek nie był duży i miał problemy z chodzeniem po wypadku jaki miał niecały rok wcześniej.Żeby go poskładać zapłaciliśmy300zł..Nie za jakiegoś rasowca ale za zwykłego burka podwórzowego.Zapłaciliśmy bo był wspaniały i dzieci go kochały a on za nimi szalał.Żeby było ciekawiej to ten sam myśliwy zastrzelił też psa naszego sąsiada a drugiego postrzelił i zostawił na polu.Tego drugiego pieska trzeba było uśpić bo miał strasznie rozwaloną nogę.Na pytanie- dlaczego?- myśliwy odpowiada że będzie strzelał do każdego psa którego zobaczy na polu.I co w takiej sytuacji mamy robić?Mamy jeszcze jednego psa który ma 15 lat i nigdy nie był na uwięzi.Mamy go uwięzić ? 2010-02-18 15:25 | gosia Brak mi słów!!! Nie wiem co bym zrobiła gdyby ktoś zastrzelił mojego psa! Szczerze Panu współczuje. W mieście pies sobie nie pobiega- bo wiadomo rozhisteryzowane społeczeństwo boi się nawet jamników czy pudli, a co dopiero jak ktoś ma jakiegoś pokaźnego czworonoga a jak pójdziesz do lasu to możesz już z psem nie wrócić.. 2010-02-17 15:10 | anna "...myśleć muszą wszyscy." - tak, ale zwłaszcza ci, którzy trzymają w ręku załadowaną broń, wycelowaną w istotę żywą, a mam wrażenie że, tym właśnie myślenie na czas strzału się wyłącza... 2010-02-13 10:00 | Jan Borzymowski Opisane przez Pana Zbigniewa zdarzenie jest jednym z wielu. Odnoszę wrażenie, że myśliwi niejednokrotnie zbyt pochopnie używają broni. Jeżeli występują uzasadnione wątpliwości i ma miejsce naruszenie obowiązującego prawa, można wystąpić p-ko myśliwemu z powództwa cywilnego. Można też zawiadomić policję i prokuraturę. Jest jeszcze coś. W tle opisanego zdarzenie występuje zjawisko kłusujących, zdziczałych psów, które mordują zwierzynę. Ten problem jest faktem. Ofiarom prawnego uzasadnienienia "eliminacji" takich psów (Art.33a,ust.3 ustawy o ochronie zwierząt) nie mogą jednak padać zwierzęta pozostające pod bezpośrednią opieką i dozorem. Podkreślenia wymaga, że w/w art. dotyczy zdziczałych psów i kotów przebywających bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200m od zabudowań mieszkalnych i stanowiących zagrożenie dla zwierząt dziko żyjacych, w tym zwierząt łownych..." 2010-02-12 12:20 | Zbigniew Jaworski W ubiegłą sobotę( dzień wolny od pracy - piękna pogoda, południe) na spacerze rodzinnym na drodze leśnej zastrzelono nam 6 letnią suczkę rasy mieszanej na naszych oczach , która była kilkanaście metrów przed nami w kontakcie wzrokowym .Drugi pies owczarek z uwagi na artretyzm był tylko 5 m przed nami dlatego chyba przeżył . Suka przyjazna ludziom i zwierzętom , wesoła , radosna mogła być z tym czarakterem psem - terapeutom . W tej tragicznej chwili była w obroży bez smyczy w naszym kontakcie wzrokowo-słownym . Dalej był lekki łuk drogi na którym stał tzw. myśliwy który z załadowanej broni - sztucer z kulą na"grubego zwierza" postrzelił sukę na naszych oczach dziura 3x4 cm .Widoku i rozpaczy nie bedę opisywał - sukamęczyła się kolejne 1,5 godz. Przywieziona została do lekarza ale odniesione rany doprowadziły do zgonu .Jak traktować myśliwych po takich zdarzeniach bezmyślnego zabijania i znęcania się nad zwierzęciem i właścicielami . Ocena moralna tych morderców jest jednoznaczna Słowo choćby przepraszam nie przechodzi przez gardło ponieważ czują się bezkarni . Sztucer z lunetą wystarcza do oceny czy pies zagraża komukolwiek tym bardziej ,że odległości były kilkunastometrowe a psy zadbane i odchowane z obrożami , na drodze w biały dzień- wolny od pracy . Czy to już jest podstawa dla nich do zabijania a może trenowania ?Dla nas jest to świadome zabicie- morderstwo psa . Oczywiście ich obrona jest zawsze taka sama jak czytam -dlatego wszyscy powinniśmy dążyć do tego aby ta grupa moralnie zdegenerowana nie miała takich praw do mordowania zwierząt . Tłumaczą się ochroną zwierząt czy piest i kot to nie zwierzę ? Pies w mieście na smyczy i w kagańcu , poza miastem też to gdzie właściciele mają wyprowadzać psy na spacery . A jak mordercy - myśliwemu pomyli się i postrzeli dziecko biegnące za psem do takich wypadków tylko krok .Uważam ,że należy w trybie pilnym zareagować na bezmyślne zabijanie psów i kotów przez Myśliwych . Argumantów , czytając wszystkie przypadki , które od zeszłego roku maja miejsce jest jest ogrom . Wszyscy z którymi rozmawiamy czy weterynarze czy policja podzielają to stanowisko ale ukarać myśliwego jest wręcz niemożliwe - kara 1000, zł zapisana w ustawie ! -jest śmiechu warta . Morderstwa takie są chronione prawem iście ze średniowiecza tylko jest jeszcze pytanie poza sprawami bezpieczeństwa i ochrony życia psów i ludzi jaką moralność posiadają tacy ludzie( aż trudno ich tak nazywać ) , którzy przynależą ponadto do kół i zwiazków łowieckich broniących takie wypadki i ich sprawców . Czy ich przyzwyczajenia do zabijania zwierząt spowodowało tak daleko posuniętą degradację moralną ? 2009-08-18 13:23 | ola tak; pan nie powinien się przyznawać do tego jakie jest wasze hobby .zabijanie męczenie zwierząt , czy strzelanie w kierunku dzieci zrywających czereśnie na podwórku też może mieć tłumaczenie wg. waszego uznania . Stając w obronie dzieci dostałam zawiasy , sąd uznał że można strzelać a Prezydent RP NIE. 2009-07-30 13:05 | Magda 1)"...traktują polowanie jak sport, czerpią z tego korzyści..." - oprócz kontaktu z przyrodą, to jakie??? Hobby to niekończące się wydatki i własny czas poświęcony dla przyrody. 2)Smycz, kaganiec - gwarancja na ochronę pieska i jego otocznia. 3)Czy ktoś ogladał dziecko okaleczone przez psa???????? - myśleć muszą wszyscy 2009-07-29 23:13 | Piotr Jestem myśliwym i czasami za kolegów muszę się wstydzić, niestety w każdym gronie znajda się czarne owce, pozdrawiam psiarzy i myśliwych 2009-07-04 7:57 | Marek Myślę, że ludzi którzy wchodzą do lasu równierz należałoby wystrzelać. W końcu zakłucają spokój zwierząt. Czytając te wszystkie komentarze nalezałoby złapać się za głowę i pomyśleć o tych ludziach co wypisują takie brednie, czy czasami nie uciekli z Tworek. Najlepiej jest zastrzelić, zabić,wyrzucić. Ludzie po co hodujecie rybki,psy,koty i inne zwierzeta? Po to, aby zrobić z nimi to samo? Właśnie widać naturę tych ludzi którzy pisali o mordowaniu zwierzat - są bez serca, nie potrafią kochać. Wychodzi krwiożercza natura człowieka widać, że jest gorszy od zwierzęcia. W większości przypadków zwierzę zabija z głodu, człowiek dla przyjemności. 2009-06-05 23:48 | Katarzyna ''...każdy pies bez właściciela w znacznej odległości (niech będzie 200m) od zabudowań powinien być zlikwidowany...'' - nie popadajmy w skrajność! 2009-05-01 11:05 | Jan Borzymowski W Polsce żyje ponad 9 mln. psów. Część z tej ogromnej liczby to źle dozorowane, ew wyrzucane z samochodów czworonogi. Służby leśne mają ogromny problem. W moim przekonaniu umieszczenie nr "chip" identyfikującego psa (i właściciela) może przyczynić się do znacznego zmniejszenia problemu. To można wprowadzić obligatoryjnie przy szczepieniu p-ko wściekliźnie. Bardzo ostre kary pieniężne dla właściciela, którego pies włóczy się powinny okazać się skutecznym środkiem zapowbiegawczym w/w zjawisku. 2009-04-15 2:14 | Ahamed ...każdy pies bez właściciela w znacznej odległości (niech będzie 200m) od zabudowań powinien być zlikwidowany...trudno żeby myśliwy miał oceniać czy pies jest zagrożeniem czy nie...natomiast właściciel psa za jego niedopilnowanie powinien zostać ukarany...ten wyrok jest śmieszny... Przez takie myślenie pseudowłaścicieli coraz rzadziej można zobaczyć głównie dzikie ptactwo... | pies i prawo |
Specjalistyczne wortale tematyczne. Projekt WORTALE.NET:
Korzystanie z tej witryny oznacza akceptację zasad jej użytkowania



