pytania czytelników
- Dziecko i pies
- Wybór psa
- Pies na cukrzycę
- Pies - jazda samochodem
- Rottweiler żywienie
- Kupno psa bez formalności
- Łupież u Yorka
- Beagle - smycz czy obroża?
- 11 letni rottweiler
- Amerykański staffordshire bull terier wymaga pozwolenia?
- Pies ucieka
- Pies bez kagańca
- Psy - senny maltańczyk
- Psy Terier - zapalenie kości
- Pies traci na wadze
- Psy i sport
- Pies zimą
- Kupno-sprzedaż rasowego psa na terenie Unii Europejskiej
- Psy na łańcuchach
- Pies pomocnik
- Żywienie psa
- Pies i zabawki
- Rosyjski toy terrier
- Pies boi się zostawać sam w domu
- Suczka - cieczka
- Pies skacze na przechodniów
- Możliwość skorzystania z materiałow z wortalu
- Szkolenie psa
- Gdy pies kuleje
- Psie sygnały
- Łakomczywy labrador
- Pies oddaje mocz
- Psy sąsiadów
- Pies boi się wody
- Kupno rottweilera
- Jak nauczyć szczeniaka załatwiania się na dworze?
Pies - jazda samochodem
czytano 768 razy
Witam, mój pies to więty z irlandzkiego schroniska mieszaniec Border Colle. Bardzo aktywny, mądry, przyjacielski pies. Gdy wzięliśmy go ze schroniska (ładnego przyjacielskiego małego schroniska-nie jak w Polsce), pies miał prawie rok i bał sie wielu rzeczy .Spokojnie go ze światem zapoznawaliśmy , pies szybko sie uczył i pokonywał lęki. Pojechaliśmy z nim na szkolenie, pies zna podstawowe komendy-siad , leżeć, zostań, do mnie, równaj. Uwielbia aportować. Ma dużo ruchu i nigdy nie zostaje w domu sam.
Od początku pies bardzo lubił podróżować autem. Było to dla nas szalenie ważne, bo często podróżujemy na duże odległości,a pies jest zawsze z nami. Po pół roku od adopcji musieliśmy się przeprowadzić 100 km. Pies jechał z nami sporym autem dostawczym. Bardzo przeżył przeprowadzkę. Kilka tygodni nie mógł znaleźć swojego miejsca. Teraz już jest dobrze. Pies zaakceptował nowe kąty.
Problem jest taki, że pies zaczął wariować w aucie, podczas jazdy. Widząc psa/ kota/ ptaka/ motor/ rower przez okno auta zaczyna warczeć, szczekać, skomleć, skakać. Wydaje nam się ,że pies próbuje nas 'obronić' przed niebezpieczeństwem. Jednakże jazda z nim stała się koszmarem. I niestety jest coraz gorzej. Na początku reagował na hasło FE (nasze słowo klucz, jak jesteśmy z niego niezadowoleni). Jak sie uspokajał, to chwaliliśmy. Potem zaczęliśmy przypinać psa smyczą i reagować szarpnięciem, teraz i to już nie działa. Ostatnie 4 dni, kiedy dużo jeździliśmy , były koszmarem. Jechałam z tyłu tylko po to ,żeby moc czymś zagadywać psa, ale i to nie bardzo działało.
Niedługo mąż będzie jechał z psem z Irlandii do Polski i zaczynam bardzo bać się o nich obu.
Co może być przyczyną takiego zachowania (stres związany z przeprowadzką?) i co możemy na to poradzić? Czy powinniśmy zasłonić okna w aucie, trzymać psa na kolanach?
Muszę jeszcze dodać, że pies zachowuje sie identycznie, bez względu czy jest wybiegany w danym momencie, czy też nie.
Poza tym nasz piesio jest wykastrowany i kochający i posłuszny.
Od początku pies bardzo lubił podróżować autem. Było to dla nas szalenie ważne, bo często podróżujemy na duże odległości,a pies jest zawsze z nami. Po pół roku od adopcji musieliśmy się przeprowadzić 100 km. Pies jechał z nami sporym autem dostawczym. Bardzo przeżył przeprowadzkę. Kilka tygodni nie mógł znaleźć swojego miejsca. Teraz już jest dobrze. Pies zaakceptował nowe kąty.
Problem jest taki, że pies zaczął wariować w aucie, podczas jazdy. Widząc psa/ kota/ ptaka/ motor/ rower przez okno auta zaczyna warczeć, szczekać, skomleć, skakać. Wydaje nam się ,że pies próbuje nas 'obronić' przed niebezpieczeństwem. Jednakże jazda z nim stała się koszmarem. I niestety jest coraz gorzej. Na początku reagował na hasło FE (nasze słowo klucz, jak jesteśmy z niego niezadowoleni). Jak sie uspokajał, to chwaliliśmy. Potem zaczęliśmy przypinać psa smyczą i reagować szarpnięciem, teraz i to już nie działa. Ostatnie 4 dni, kiedy dużo jeździliśmy , były koszmarem. Jechałam z tyłu tylko po to ,żeby moc czymś zagadywać psa, ale i to nie bardzo działało.
Niedługo mąż będzie jechał z psem z Irlandii do Polski i zaczynam bardzo bać się o nich obu.
Co może być przyczyną takiego zachowania (stres związany z przeprowadzką?) i co możemy na to poradzić? Czy powinniśmy zasłonić okna w aucie, trzymać psa na kolanach?
Muszę jeszcze dodać, że pies zachowuje sie identycznie, bez względu czy jest wybiegany w danym momencie, czy też nie.
Poza tym nasz piesio jest wykastrowany i kochający i posłuszny.
data dodania: 2011.02.27 23:27
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL.komentarzy: 1 Dodaj komentarz
2011-04-02 20:59 | Jan Borzymowski
W przypadku psów zachowujących sie "wojowniczo" w samochodzie - zakładałem szelki i przypinałem na środku tylnego siedzenia (tak jak pas bezpieczeństwa). Na tyle krótko, że mógł leżeć lub siedzieć ale nie mógł skakać, rzucać się na szyby.


Pies na cukrzycę




