- Amatorskie szkolenie psów
- Przesadnik kynologiczny
- Inteligencja psów
- Tajemnice psiego umysłu
- Zapomniany język psów
- Okiem psa
- Dlaczego pies merda ogonem
- Psy obronne
- Encyklopedia psów rasowych
- Psy, rasy, wychowanie
- Pies i człowiek. Jak żyć zgodnie pod jednym dachem?
- Zachowania agresywne u psów
- Mój pies świadczy o mnie
- Drugi koniec smyczy - Pies jest mistrzem
- Co warto wiedzieć o psie
- Przechytrzyć psa
- Posłuszeństwo na co dzień - dla każdego posiadacza psa.
- Dlaczego psy piją wodę z toalety?
- Szczeniak przybywa do domu
- Nasz pies się starzeje
- Homeopatia w leczeniu psów
- Pod jednym dachem z psem - o relacjach ...
- Pies - Najczęściej zadawane pytania
- Mój pies się nie boi
- Wolny czas z psem
- Tajemnice wystaw psów - Wystawa psów jest widowiskiem
- Zabawy z psem - Psy uwielbiają zabawę
- Pies i człowiek - temat zachowań psów i ich szkolenia
- Po obu końcach smyczy
- Kochane kundelki
- Groźne rasy psów
- Mój pies championem
- Dobre psy
- Moja pierwsza książka o psach
- Pies. 100 sposobów na jego poznanie
- Psy -Jaki pies jest właściwy?
- I tak człowiek trafił na psa
- Przedłuż życie swemu psu
- Wybierz psa dla siebie - charakterystyka 140 najpopularniejszych ras
- Pies, który kochał zbyt mocno
- Pies. Poradnik dla miłośników
- Wielka encyklopedia psów
- Mój pies
- Psy mówią
- Szczenię doskonałe
- Wszystko o psach -o ich ewolucji, budowie, sposobach odżywiania
- Psy. Encyklopedia Hodowcy
- Poradnik dla posiadaczy psów
- Pies - poradnik opiekuna
- Psy minikompendium
- Ty i twój pies
- Pies moim hobby
- Podaj łapę poradnik miłośnika psa
- Encyklopedia psów jak opiekować się psem
- Pies - poradnik troskliwego właściciela
- Psim zdaniem - Zasady szkolenia
- Dlaczego mój pies...?
- Psy, pieski - najbardziej znane rasy psów
- Zabawy z psem 60 zabaw w domu i na dworze
- Wybierz psa dla siebie
- Psy - charakter psów, ich pochodzenie i utrzymanie
- Kochany pies
- Strachopies czyli poradnik postępowania z bojaźliwym psem
- Aria, równaj!
- Szczęśliwy pies
- Dlaczego twój pies zachowuje sie w ten sposób?
- COMO, WRÓĆ!
- Chet i Bernie na tropie
- Psy, Rachel i cała reszta
- Wspaniała Gracie - pies, który uczy
- Sztuka ścigania się w deszczu - pies Enzo
- Balsam dla duszy miłośnika psów
- Misja szczeniak - pies Lava
- Dobry pies - przyjaźń człowieka z psem
- Psi rok
- Życie z Merlem - partnerstwo pomiędzy psem i człowiekiem
- Moje życie z psem imieniem George
- Mój przyjaciel Henry - historia autystycznego chłopca i psa
- Szczęście nazywa się Lucky - perypetie psa i ...
- Z miłości do psa - jak zrozumieć emocje twoje i twojego psa.
- U kresu tęczy - baśniowy psi świat
- Terapia psychopedagogiczna z udziałem psa
- Czy mogę pogłaskać psa?
- Snoopy i kwestia stylu - sympatyczny pies
- Azorek i zegar - Przygody sympatycznego pieska Azorka
- Kaktus dobry pies
- Kaktus, szukaj! Pies Weroniki
- Snoopy i sprawy życiowe - sympatyczny pies rasy beagle
- Niezwykłe przygody pieska Kudłatka
- Piesek idzie do szkoły
- Piesek Bobik Zwierzaki piszczaki
- Piesek Topik
- Przyjaciel pies - jak stać się prawdziwym przyjacielem psa
- Heca na cztery łapy - wykorzystanie terapii kontaktowej z udziałem psów
- Czy zwierzęta potrafią leczyć?
- Animaloterapia
- Witaj piesku. Dogoterapia we wspomaganiu rozwoju umysłowego dzieci wolniej rozwijających się.
- Pies terapeuta i przyjaciel rodziny. Rola psa w procesie rehabilitacji niepełnosprawnego dziecka.
- Terapia z udziałem psa
- Pies – terapeuta i przyjaciel rodziny
- Dogoterapia we wspomaganiu nauki i usprawnianiu techniki czytania
- Kliker - trening z psem
- Mój pies ciągnie na smyczy. Co robić?
- Pozytywne szkolenie psów - Psia mowa ciała i jej wykorzystanie
- Kliker - skuteczne szkolenie psa
- Szkoła szczeniąt - czego powinien nauczyć się szczeniak?
- Nowoczesne szkolenie psów tropiących
- Aria, do mnie! - skuteczna nauka przywołania psa
- Jak wychować psa, doradzamy
- Wszystko, co usłyszałem od moich psów - czyli zdroworozsądkowe szkolenie psów i życie z nimi
- Jak rozmawiać z psem. Tajniki szkolenia
- Nasz wierny przyjaciel pies
- Jak nauczyć psa porządku
- Indywidualne i grupowe szkolenie psów
- Jak szkolić szczenięta - Nowe podejście do szkolenia szczeniąt
- Rasy psów - zwięzłe opisy zawierają informację o pochodzeniu ras
- Rasy psów. 200 najbardziej ulubionych ras
- Rasy psów. 100 nowych ras
- Psy rasowe. 235 ras
- Bokser - Starożytni antenaci
- Psy Collie długo - i krótkowłose
- Jamniki - gładkowłose, szorstkowłose, krótkowłose
- Rottweiler przyjaciel i ...
- Westie - west hughland white terrier
- Golden retriever - cechy, historia
- Amstaff monografia
- Bernardyn monografia
- Berneński pies pasterski monografia
- Boksery
- Bouviery
- Buldogi angielskie
- Buldogi francuskie
- Bulteriery
- Dobermany
- Dog niemiecki monografia
- Dogi de Bordeaux
- Husky i inne. Sport psich zaprzęgów
- Labrador i inne retrievery
- Nowofundland monografia
- Owczarek niemiecki monografia
- Pekińczyk - rasy psów
- Pudle - rasy psów
- Szanucery - rasy psów
- Yorkshire terrier - rasa psów
- Jamniki - rasa psów
- Labrador retriever - monografia
- Owczarek niemiecki. Poradnik opiekuna
- Yorkshire terier - dzielny pies
- Owczarek niemiecki - zaradny pies
- Border collie - pies pasterski
- American pit bull terier - dla miłośników psów
- Owczarek kaukaski -rasa psów
- Jack & Parson Russel Terrier - utalentowany pies
- Dwumiesięcznik PIES
- Dogs & Sport - 01/09
- Wywiad z Lucy Dillon, autorką powieści: Psy, Rachel i cała reszta
- Wydawnictwo "Znak"
- Galaktyka
- Prószyński i S-ka
- MULTICO Oficyna Wydawnicza
- Dom Wydawniczy Rebis
- Agencja Wydawnicza EGROS
Wywiad z Lucy Dillon, autorką powieści: Psy, Rachel i cała reszta
Co zainspirowało Panią do napisania książki „Psy, Rachel i cała reszta"?
Mój pies! Dopóki nie zaczęłam chodzić na spacery z Violet, naszym basetem, nie miałam pojęcia, że istnieje Tajemny Świat Spacerowiczów: dzień w dzień o tej samej porze człowiek spotyka na swojej drodze tyle przeróżnych osób. Zupełnie jakbyśmy wszyscy należeli do klubu. Nie znam imion, ale psy zwykle przedstawiają się same. Violet uwielbia spaniele, ale większe psy patrzą na nią czasem, jakby chciały powiedzieć „Gdzie masz nogi?".
Jako pisarka, zawsze poszukująca nowych pomysłów i postaci, odkryłam, że obserwowanie ludzi z psami bywa fascynujące. Moja wyobraźnia od razu idzie w ruch - dlaczego teriery szkockie? Skąd podział na „damskie" i „męskie" psy? Dlaczego jest ich akurat tyle? Po napisaniu „Ballroom class" parki i ścieżki Longhampton wciąż trwały żywe w mojej pamięci, toteż nietrudno było stworzyć kolejną społeczność ludzi złączonych wspólnym interesem, których idea miłości i lojalności zmienia się pod wpływem nowego czworonożnego członka rodziny. Tak jak ludzie wyrażają emocje poprzez taniec, podobnie zwierzęta służą czasem przekazaniu tego, co w nas siedzi. My, Brytyjczycy, uchodzimy za sztywniaków, ale wystarczy posłać nas do schroniska, a niejednemu łza się w oku zakręci...
Proszę opowiedzieć nam o Violet. Jak doszło do tego, że ją adoptowaliście?
To raczej ona adoptowała nas! Zawsze marzyliśmy z mężem o psie. W końcu pojechaliśmy obejrzeć małe basety. Rozczulaliśmy się nad szczeniętami, gdy naraz weszła Violet, spojrzała na mnie i już po chwili miałam ją na kolanach, trzydzieści kilo żywej wagi. I to był koniec: zakochałam się w jej wielkich brązowych oczach i prześlicznych rudych brwiach. Jej historia też zrobiła swoje: hodowca szukał dla niej nowego domu, gdyż pierwszy właściciel zachorował i musiał ją oddać. Byłyśmy prawie rówieśnicami, w psich latach oczywiście, i ponoć byłam pierwszą osobą, do której przytuliła się od chwili przyjazdu - od razu zaistniała między nami więź i zrozumiałam, że jesteśmy sobie pisane!
Czy to ona stała się pierwowzorem dla Bertiego? Jest tak niegrzeczna jak on?
Niegrzeczna może nie jest, ale jej niesamowity nos nieraz pakował ją w kłopoty - kiedyś zwęszyła paczkę parówek, które zostawiłam w torbie, wyjęła je delikatnie i już szła z nimi na swoje posłanie, gdy przyłapałam ją na gorącym uczynku. Każda torba z zakupami to dla niej siódme niebo. Lubi też tarzać się w różnych obrzydliwych rzeczach, co nie przystoi damie, a gdy zwietrzy zająca, budzą się w niej łowieckie instynkty. Stąd wiem, że basety potrafią biegać szybko jak strzała, jeśli chcą!
Hodowców często przedstawia się w złym świetle. Dlaczego zdecydowała się Pani na psa rasowego, a nie kundelka?
Mój mąż miał w dzieciństwie baseta i żadna inna rasa dla niego nie istnieje. Dla mnie to był pierwszy raz i bardziej skłaniałam się ku adopcji psa ze schroniska, toteż Violet okazała się idealnym kompromisem. Z całą pewnością nie uważam, że tylko rasowy pies może być wspaniałym, kochającym towarzyszem, jeśli jednak zależy nam na pewnym cechach szczególnych (na przykład pudle nie linieją, czyli są dobre dla alergików), rasowy pies z rodowodem da nam pewne pojęcie, czego możemy się spodziewać. Rzeczywiście ostatnie doniesienia na temat hodowców zwróciły uwagę opinii publicznej na pewne wątpliwe praktyki, lecz znani mi hodowcy to pasjonaci, którzy troszczą się o swoje psy, stawiając ich zdrowie i kondycję na pierwszym miejscu. Wszystkie psy mają potencjalne problemy - u rasowych często mają one podłoże genetyczne, a w przypadku mieszańców dowiadujemy się o nich dopiero, gdy zaistnieją. Ale jest szansa, że to pies wybierze nas, a nie my jego, i nie będziemy mieli na to wpływu!
Jeśli ktoś z Pani czytelników planuje zakup psa, na co radziłaby mu Pani zwrócić szczególną uwagę? Jak się do tego przygotować?
Warto zastanowić się nad tym, czy mamy w domu dość miejsca, ile mamy czasu na spacery i jak znosimy bałagan - to ważniejsze niż wygląd psa. Proponowałabym zwrócić się o radę do miejscowego schroniska lub hodowcy. Jeśli przypadła nam do gustu jakaś szczególna rasa, zadzwońmy do schroniska: może słyszeli tam o dorosłym psie, który szuka domu. Nigdy nie kupujmy szczeniaka w sklepie zoologicznym ani z drobnego ogłoszenia, chyba że możemy sprawdzić dokładnie, w jakich warunkach przyszedł na świat. A potem zaopatrzmy się w odkurzacz ze szczotką na sierść i trzymajmy go pod ręką.
Zbierając materiały do powieści, na pewno słyszała pani wiele smutnych historii...
Zbyt wiele - do znudzenia powtarzam wszystkim, żeby wspierali lokalne schroniska, w których nie brakuje drastycznych przykładów ludzkiego zaniedbania. Nie będę wdawać się w szczegóły na temat opłakanych warunków, w jakich trzymane są suki przeznaczone na rozród, ale powiem tak: organizacje zajmujące się ich ratowaniem radzą, aby umieszczać je w domach z „normalnym" psem, aby nauczyły się przebywać w domu i przestały bać się ludzkiego głosu. Najgorsze są sytuacje, gdy właściciele wyrzucają zdrowe, kochające zwierzęta, bo nie chce im się nimi zajmować, albo tuczą je do niemożliwości i kiszą w domu - to również jest przejaw okrucieństwa.
Niektórzy nie mają czasu lub miejsca na psa. Ale paru bohaterów Pani powieści, na przykład Ted i Freda, pracują w schronisku jako ochotnicy. Czy w rzeczywistości jest to możliwe?
Naturalnie - schroniska zawsze potrzebują ochotników, zwłaszcza do wyprowadzania psów na spacery. Jest to niezbędne dla psychicznego i fizycznego rozwoju psa, a że większość schronisk musi zaciskać pasa, cenią sobie każdą pomoc, również niematerialną. To doskonałe rozwiązanie dla osób pracujących na pełen etat, które kochają psy, ale nie ma dla nich miejsca w ich życiu. Poza tym każdemu przyda się trochę ruchu w weekend.
Czy Violet zmieniła Pani życie?
Musieliśmy zamienić naszego golfa GTi na kombi, żeby zmieścić w bagażniku jej kontenerek. To była jedyna niedogodność! Wpasowała się w nasze życie łatwiej, niż przypuszczałam, i w zasadzie to ona organizuje mnie: muszę wstawać na czas, zamiast wyłączać budzik, dba o to, żebym miała ruch bez względu na pogodę, i dzięki niej nie muszę jesienią podkręcać ogrzewania. Baset na kolanach starczy za wszystkie kaloryfery. Teraz mamy żywy argument na wszystkie dziwne zapachy, a Morris, owczarek collie mojej teściowej, zyskał energiczną koleżankę.
Czego nauczyła się Pani jako właścicielka psa?
Przede wszystkim cierpliwości - podobnie jak Natalie w książce, zrozumiałam, że są psy, które ani myślą uczyć się nowych sztuczek, i trzeba się z tym pogodzić! Nauczyłam się też pewnej dyscypliny, gdyż Violet nie nałoży sobie sama jedzenia ani nie wyprowadzi się na spacer. Myślę, że to dobre przygotowanie do rodzicielstwa - śmierdzące pieluchy, wczesne poranki i „napady niegrzeczności" już mi niestraszne.
Na koniec proszę nam powiedzieć, czy obmyśla Pani swoje książki podczas spacerów z Violet?
Ilekroć idzie mi jak po grudzie, biorę Violet na spacer i prawie zawsze wracam z nowym pomysłem. Nie wiem, czy to kwestia świeżego powietrza, czy może dopływu krwi do mózgu bądź też zdystansowanego spojrzenia na świat, jaki dają nam spacery z czworonogiem, ale to wymarzony sposób rozwiązywania problemów. Zawsze staram się wymyślić dla Violet nową trasę i trafiam w niezwykłe miejsca, które niezawodnie pobudzają moją wyobraźnię. Zdarza mi się też przećwiczyć na głos ważną rozmowę, jak robiła to Rachel - ale tylko gdy jesteśmy na Malvern Ridge i nikt mnie nie słyszy! (Mam nadzieję).


Dogs & Sport - 01/09




