Psy - rasy psów - ogłoszenia o szczeniakach - psy rasowe - wszystko o psach - pies

psy i ludzie

Rottweiler na Celowniku

czytano 1711 razy

Rottweiler na „Celowniku".

                      Ostatnio, w popularnym programie TVP 1 znalazł się temat, za który od lat chętnie biorą się dziennikarze - pogryzienie przez psa. Zazwyczaj dominuje wątek sensacji, podsycanie niezdrowych emocji zbudowanych na ludzkiej tragedii. Tym razem było inaczej. Pokazano niewłaściwie trzymane, źle traktowane, nie cywilizowane psy i konsekwencję takiego postępowania - pogryzione dziecko. Jednocześnie audycja zawierała pokaz diametralnie odmiennej sytuacji.

Dziennikarz i cała ekipa realizatorów audycji tv poruszała się wśród kilku rottweilerów, na terenie hodowli, w której socjalizuje się psy od małego, traktuje jak członków rodziny, jednego stada złożonego z psów i ludzi. To nie oznacza, że psy leżą na kanapach i zasiadają razem z ludźmi do stołu... Mają swoje boksy ale bardzo dużo czasu spędzają razem z ludźmi, a nie w odizolowanym kojcu, same. Jednocześnie, wspomniane psy wywożone są regularnie na obce tereny. Mają kontakt z innymi ludźmi. Nie wspomnę o znacznej aktywności udziału w wystawach psów, które są doskonałym przyczynkiem ich cywilizacji. Program był realizowany w hodowli „Ze Żbikowa" Państwa Beaty i Janusza Wiśniewskich. Miałem obiekcje czy to ujawniać bo nie jest moim celem robienie krypto-reklamy. Uznałem jednak, że dobry przykład należy rozpowszechniać tym bardziej, że audycja tv stanowiła działanie przy „otwartej kurtynie".

rottweiler i dziecko Byłem zaproszony do programu. Wyraziłem zgodę na udział pod pewnym warunkiem. Mianowicie chodziło mi o zaakcentowanie, że za wszelkie incydenty związane z agresywnym zachowaniem psów, od początku do końca odpowiedzialny jest człowiek, a nie pies! Także przypisywanie szczególnych predyspozycji do agresji jakiejkolwiek rasie tych zwierząt ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Bowiem sposób prowadzenia hodowli, socjalizowanie szczeniąt, psiej młodzieży, a także egzemplarzy dorosłych - znacząco odbija się na charakterze, zachowaniu zwierzęcia. Inaczej mówiąc - takie mamy psy na jakie sobie zapracujemy... Oczywiście wersja pejoratywna czworonoga będzie miała tym gorsze skutki im pies jest silniejszy.

We wspomnianym programie TV były dwa przeciwstawne tematy. Jeden, to fatalnie trzymane w odizolowanym kojcu, trzy rasopodobne (bez rodowodów) rottweilery. Konsekwencją tego było bardzo groźne pogryzienie dziecka, kiedy pies, w sobie wiadomy sposób, uwolnił się z kojca. Zatrważający fakt - dziecko nie było obce!

Drugi obraz to chodzące pomiędzy dziennikarzami, „kulturalne rottweilery", które nie zagrażały ludziom. Widzowie programu mogli to zaobserwować. Przeprowadzany ze mną wywiad odbywał się w osobliwej scenerii. Siedziałem na fotelu trzymając za obroże dwa obce mi rottweilery. Podkreślałem, że nie są to psy, które kiedykolwiek przebywały w moim towarzystwie, a jednak nie czuję się zagrożony. Dziennikarze, zwłaszcza w pierwszych minutach realizacji programu, byli nieco mniej pewni...Nagrywanie trwało około godziny. W końcowej fazie, cała ekipa tv zachowywała się tak swobodnie jakby rottweilery były nieomal codziennym elementem ich pracy...

Właśnie! W obecnych czasach, kiedy pies stanowi bardzo popularny element życia społecznego, cywilizacja zwierzęcia, socjalizacja, a także dozór powinien przebiegać w sposób zapewniający absolutne bezpieczeństwo. Wymieniłem również „dozór". Pies to drapieżnik i stosowanie zasady: ufaj i kontroluj nie jest pozbawione sensu. Jest to w interesie zarówno ludzi jak i psów. Człowiek bowiem odpowiada moralnie, a także prawnie za wszelkie zachowania psa.

 

Jan Borzymowski
WORTAL PSY24.PL

 

zdięcia z TV programu "Rottweiler na Celowniku"




data dodania: 2010.06.30 21:44    data edycji: 2010.06.30 21:46
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL.




komentarzy: 6         pokaż wszystkie komentarze         Dodaj komentarz


ostatnie komentarze:

2011-03-15 10:35 | Jan Borzymowski

Kod genetyczny stanowi przekaz decydujący o cechach fizycznych i psychicznych zwierzęcia. Współczesna genetyka "majstruje" przy kodach. Ale przedmiot naszego zainteresowania jest nico inny. Jeżeli przyjąć, że kod genetyczny stanowi "bazę" przekazu to jednak nie wyklucza się wszelkich działań ksztaltujących zachowania, reakcje danego osobnika. Gdyby było inaczej, należałoby podważyć sens istnienia wszelkich procesów wychowawczych, socjalizacji, przystosowania zwierzęcia (a także człowieka) do wymagań życia społecznego. Proces cywilizowania, wychowywania psa postrzegam w kategoriach pożądanych zachowań, niezależnie od bezpośredniej kontroli czlowieka. Pies jako udomowiony drapieżnik musi być cywilizowany ażeby jego reakcje nie kolidowały z przyjętymi przez czlowieka normami życia społecznego. Oczywiście to ułatwia sprawowanie kontroli nad psem. Jednak nie wyczerpuje tematu. Pies, który jest dobrze wychowywany, socjalizowany od pierwszych tygodni życia, będzie miał inne reakcje, zachowania niż odizolowany od świata i ludzi "dzikus". W tym sensie wychowywanie, socjalizowanie psa jest znaczące dla jego dobrej kompozycji z otaczającym światem. Tak pojmuję zmiany, których nie było by gdyby nie proces wychowawczy. Dlatego nw cytat budzi moje wątpliwości.------------------------------"Nie prawda jest ze przez wychowanie mozna cos zmienic mozna tylko starac sie kontrolowac jego zachowanie..."



2011-03-13 1:17 | jurek5109

WITA,M mialem suke sabe Z 1997r nigdy nie widzialem nawet psa tej rasy ktory mogłby sie rownac z jej rozmiarami to był maly niedzwiec 70kg .JA mialem z 30 psow w zyciu ,ale ona byla najlepsza , od malego byla ze mna byla odwazana agresywna ,na rozkaz Smieszne ale ,miala przyjaciela kota od sasiada i kure . A gdy umierala na raka , to na moj rozkaz pozwoliła bez warkniecia lekarzowi zajrzac. jej do pyska bez kaganca Trzebac wiedzic jak prowadzic psa , ale czasami zle geny sa nie do pokonania i trzeba uspic takiego psa bez litosci .Bo psy sa tak jak ludzie sa dobrzy juz z natury i podli jak rodzice . Nie prawda jest ze przez wychowanie mozna cos zmienic mozna tylko starac sie kontrolowac jego zachowanie to winna ludzi ktorzy dla kasy rozmbnazaja niezrownowazone osobniki



2011-03-07 11:41 | JADWIGA

Rottweiler to pies przyjazny, o ile opiekuje się nim osoba odpowiedzialna. 10 lat miałam takiego psa,to wiem.



Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja reklamowa idea4you.eu | System CMS | mapa witryny
| login statystyka