Rottweiler na CelownikuRottweiler na „Celowniku". Ostatnio, w popularnym programie TVP 1 znalazł się temat, za który od lat chętnie biorą się dziennikarze - pogryzienie przez psa. Zazwyczaj dominuje wątek sensacji, podsycanie niezdrowych emocji zbudowanych na ludzkiej tragedii. Tym razem było inaczej. Pokazano niewłaściwie trzymane, źle traktowane, nie cywilizowane psy i konsekwencję takiego postępowania - pogryzione dziecko. Jednocześnie audycja zawierała pokaz diametralnie odmiennej sytuacji.
We wspomnianym programie TV były dwa przeciwstawne tematy. Jeden, to fatalnie trzymane w odizolowanym kojcu, trzy rasopodobne (bez rodowodów) rottweilery. Konsekwencją tego było bardzo groźne pogryzienie dziecka, kiedy pies, w sobie wiadomy sposób, uwolnił się z kojca. Zatrważający fakt - dziecko nie było obce! Drugi obraz to chodzące pomiędzy dziennikarzami, „kulturalne rottweilery", które nie zagrażały ludziom. Widzowie programu mogli to zaobserwować. Przeprowadzany ze mną wywiad odbywał się w osobliwej scenerii. Siedziałem na fotelu trzymając za obroże dwa obce mi rottweilery. Podkreślałem, że nie są to psy, które kiedykolwiek przebywały w moim towarzystwie, a jednak nie czuję się zagrożony. Dziennikarze, zwłaszcza w pierwszych minutach realizacji programu, byli nieco mniej pewni...Nagrywanie trwało około godziny. W końcowej fazie, cała ekipa tv zachowywała się tak swobodnie jakby rottweilery były nieomal codziennym elementem ich pracy... Właśnie! W obecnych czasach, kiedy pies stanowi bardzo popularny element życia społecznego, cywilizacja zwierzęcia, socjalizacja, a także dozór powinien przebiegać w sposób zapewniający absolutne bezpieczeństwo. Wymieniłem również „dozór". Pies to drapieżnik i stosowanie zasady: ufaj i kontroluj nie jest pozbawione sensu. Jest to w interesie zarówno ludzi jak i psów. Człowiek bowiem odpowiada moralnie, a także prawnie za wszelkie zachowania psa.
Jan Borzymowski
zdięcia z TV programu "Rottweiler na Celowniku"Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL. komentarzy: 1 Dodaj komentarz 2010-07-20 23:54 | Pomorska Fundacja Rottka Panie Janie, bardzo dziękujemy za ten artykuł, pokazuje, że rottweiler to pies taki, na jakiego wychowa go właściciel, ze wszystkimi tego skutkami, zarówno tymi najtragiczniejszymi, gdy ofiarą jest dziecko, jak i tymi najwspanialszymi, gdy rottweiler jest towarzyszem całej rodziny.Redakcje uprzejmie zapytujemy o zgodę na zamieszczenie artykułu na stronie pomorskiej Fundacji Rottka: www.rottka.pl.z poważaniem Katarzyna Tomasik, Prezes Fundacji
----------------- Redaktor naczelny: Pani Katarzyno proszę podac swój adres e-mail. | pies i człowiek |
Specjalistyczne wortale tematyczne. Projekt WORTALE.NET:
Korzystanie z tej witryny oznacza akceptację zasad jej użytkowania

Byłem zaproszony do programu. Wyraziłem zgodę na udział pod pewnym warunkiem. Mianowicie chodziło mi o zaakcentowanie, że za wszelkie incydenty związane z agresywnym zachowaniem psów, od początku do końca odpowiedzialny jest człowiek, a nie pies! Także przypisywanie szczególnych predyspozycji do agresji jakiejkolwiek rasie tych zwierząt ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Bowiem sposób prowadzenia hodowli, socjalizowanie szczeniąt, psiej młodzieży, a także egzemplarzy dorosłych - znacząco odbija się na charakterze, zachowaniu zwierzęcia. Inaczej mówiąc - takie mamy psy na jakie sobie zapracujemy... Oczywiście wersja pejoratywna czworonoga będzie miała tym gorsze skutki im pies jest silniejszy.


