Psy - rasy psów - ogłoszenia o szczeniakach - psy rasowe - wszystko o psach - pies

porady kynologiczne

psy pomoc

Zostań! Pan idzie do sklepu i zaraz wróci - uczymy psa

czytano 2975 razy

Chcesz zrobić zakupy, zjeść w restauracji czy wejść bez psa do toalety? O tym, że przekonanie czworonoga o pozostaniu na miejscu może być opłacalne, pisze Marcin Wierzba
Zachowanie, które chcemy w naszym podopiecznym wykształcić, trzeba zawsze wzmacniać nagrodami. Dlaczego warto nauczyć psa akurat komendy "zostań"?
 
Chociażby dlatego, że jest bardzo praktyczna, i to w wielu sytuacjach. Używając jej, mogę na przykład zostawić psa pod sklepem, pod stołem w restauracji, gdy idę do toalety lub płacę rachunek. Mogę kazać psu leżeć na swoim posłaniu, gdy mi przeszkadza. Poza tym, używając tego polecenia można hartować inne komendy, których nauczyliśmy swojego czworonoga. Na przykład pies zostaje w pozycji "siad", a ja lub mój pomocnik biegamy dookoła - ćwiczenie "odczula" psa na gwałtowny ruch i utrwala obie komendy. Gdy pies zostaje w miejscu, a ja kładę mu kiełbaskę pod nogami, to jest to sposób na utrwalenie komend "zostań" oraz "nie rusz".
 
 Komenda "zostań" może być wykonywana we wszystkich pozycjach podstawowych, czyli w siadzie, leżeniu i staniu. Naszym celem jest, by pies, gdy usłyszy polecenie "zostań", stawiał opór przy próbie odciągnięcia go od miejsca, w którym został. I to niezależnie od tego, co się dookoła niego dzieje.
 
 Jako to zrobić po kolei?
 
 Krok pierwszy:
 Wydajemy psu wyuczoną wcześniej komendę "siad", "leżeć" lub "stój" (pies stoi na czterech łapach), a następnie odsuwamy się od psa na pół kroku. Po sekundzie wracamy do niego, mówimy "zostań" (nazywamy to, co pies właśnie dla nas zrobił) i nagradzamy smakołykiem. Stopniowo zwiększamy odległość i czas zostawania w zadanej pozycji.
 
 Krok drugi:
 Postępujemy jak wyżej, tylko że mówimy do psa "siad/leżeć/stój - zostań" i jeśli pies wykona komendę, wracamy i nagradzamy go za to.
 
 Krok trzeci:
 Nagradzamy psa najpierw ustawiając się obok niego, a potem stopniowo zataczając kółko wokół psa.
 
 Krok czwarty:
 Jeśli poprzednie etapy zostały dobrze wytrenowane, dołączamy bodźce rozpraszające, na przykład: poruszamy się wokół psa w zmiennym tempie, kucamy, machamy rękami, upuszczamy zabawki lub jedzenie. Jeśli pies utrzyma zadaną pozycję, nagradzamy go wybitnie (np. garścią smakołyków zamiast jednego).
 
 Krok piąty:
 Zostawiamy psa na różnych powierzchniach. Dołączamy do ćwiczeń inne psy, które chodzą lub biegają obok naszego pupila. Przejeżdżamy obok psa rowerem, prosimy pomocników, by przebiegli obok naszego czworonoga. Pomysły na zahartowanie tej komendy zależą od Twojego twórczego myślenia, przy każdym utrudnieniu ćwiczenia pamiętaj, by nagradzać wybitnie swojego psa, oczywiście jeśli udało mu się pozostać w miejscu i w zadanej pozycji mimo "rozpraszaczy uwagi". Pamiętaj, by nagradzać psa za utrzymanie tylko zadanej pozycji "zostań", gdy na przykład Twój pies dostał polecenie "siad-zostań", ale zmienił pozycję, gdy podszedłeś z nagrodą - musisz zacząć od początku. Jeśli tego nie zrobisz, nauczysz psa łamania komend podstawowych!
 Uważaj, za co nagradzasz swojego ulubieńca. Zawsze nagradzamy psa za 100 proc. poprawności, konsekwencja jest kluczem do sukcesu w tym ćwiczeniu. Jeśli dany etap jest zbyt trudny dla psa, robimy jeden krok do tyłu (cofamy się do poprzedniego etapu treningu), by móc później zrobić dwa kroki do przodu. Każdy etap treningu kończymy pozytywnie (nagroda za poprawność), a potem bawimy się z psem.
 
 Życzę powodzenia!
 
 
Marcin Wierzba, psi terapeuta i instruktor
Pies dobry mieszkaniec
Jakiś czas temu pisaliśmy o pomyśle, dzięki któremu w naszym mieście zwierzętom i ich właścicielom oraz innym mieszkańcom będzie się żyło lepiej. Ma o to zadbać Centrum Przyjaznych Relacji "Ludzie - Zwierzęta", które razem z wrocławskim magistratem przygotowało program "Pies dobry mieszkaniec Wrocławia". Teraz co tydzień drukujemy poradnik, w którym ekspert pod-powiada, jak szkolić pupila.
 
źródło, za zgodą: www.naszemiasto.pl/pies

 

Hartowanie komendy zostań:




data dodania: 2010.01.07 00:56    data edycji: 2010.04.18 03:38
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL.




komentarzy: 3         Dodaj komentarz

2010-12-21 21:14 | Monika

Pięknie wyuczyłam swojego psa komendy "zostań", uważam że pozostawianie go w różnych miejscach, na dłuższy lub krótszy czas ma tylko plusy dla psa jak i dla mnie. Po co nam uczyć psa komendy "zostań" jeżeli nie robimy z niej żadnego pożytku? Kiedy wchodzę do sklepu, mój pies grzecznie czeka i się nie stresuje, ponieważ wie, że po tej komendzie zawsze wracam i nagradzam psa pieszczotami. Moim zdaniem pies pozostawiany sam, w różnych okolicznościach lepiej znosi samotność kiedy to np. musi zostać w mieszkaniu sam na kilka godzin, po wcześniejszym usłyszeniu komendy "zostań". Bardzo często robię użytek z tej komendy i zachęcam by poświęcić dużo czasu na dokładne jej wyćwiczenie, a to czy nasz pies pójdzie z obcym, który chciał go np. ukraść (sama tego doświadczyłam) zależy od tego jak go tej komendy nauczymy, bo nawet ciągnięty na smyczy powinien pozostać tam, gdzie go zostawiliśmy. Jest to dużo pracy nad jedną komendą ale warto :) Jak zareagował mój pies? Wtedy instynktownie, bo miała 6 miesięcy i po prostu się obroniła przed złodziejem łapiąc mocniej za rękę ale nie czyniąc dużej krzywdy. Dobrze socjalizowany pies, to pies któremu możemy zaufać, że zachowując się instynktownie nie zrobi nic ponad to co konieczne. Pozdrawiam!



2010-01-08 16:21 | anna

Wszystko ok tylko dwa pierwsze wyrażenia mi nie pasują - robić zakupy i zjeść w restauracji w połączeniu z zostawianiem psa. Jeśli idę na zakupy a tym bardziej do restauracji nie zostawiam psa pod tymi obiektami, po prostu go nie biorę ze sobą - komentarz wyżej są podane argumenty dlaczego nie - podpisuje się pod nimi.



2010-01-07 19:34 | Agnieszka

Komenda "zostań" i jej nauczenie - jestem za. Zostawianie psa pod sklepem czy w innym miejscu publicznym - jestem sceptycznie nastawiona i raczej "nie". Niestety nasze społeczeństwo ma różne ciekawe indywidua. Pies zbyt przyjazny może spod sklepu "zniknąć", zwłaszcza rasowy i atrakcyjnie wyglądający. Posłuży do uzyskania "nagrody za znalezienie" lub do rozmnażania. Te wyglądające ostro mogą posłużyć jako obiekt "treningu" dla psów, których właścicielami są idioci. Sama byłam tego świadkiem jak pies w typie amstafa pozostawiony pod dużym sklepem (na szczęście w kagańcu skórzanym) stał się obiektem szczucia podobnym psem przez podpitą parę. Przywiązany pies nie mógł się bronić ani odskoczyć. Właściciel psa, nieświadomy, nawet o tym nie wiedział. Dopiero wezwanie policji ochłodziło zapały pary degeneratów. Dlatego ja nie zostawiam swoich psów pod sklepem choć mają opanowaną komendę "zostań".



Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja reklamowa idea4you.eu | System CMS | mapa witryny
| login statystyka