Psy - rasy psów - ogłoszenia o szczeniakach - psy rasowe - wszystko o psach - pies

wydarzenia z prasy, różne

psy pomoc

09.07.2009: Gmina Miastko. Rolnik zapewnia, że nie poszczuł psami policji

czytano 893 razy


Gmina Miastko. Rolnik zapewnia, że nie poszczuł psami policji


Rolnik spod Miastka rzucił policji rękawicę. Twierdzi, że jego dwaj synowie „siedzą za niewinność”, a jego samego bezpodstawnie oskarżono o szczucie funkcjonariusza psami. Stróże prawa spokojnie odpowiadają, że
racja jest po ich stronie, a jedyną prawdą są policyjne protokoły.
– Nie szczułem policjanta psami, a moi dwaj synowie nie pobili grzybiarza. To nieprawda. Trafili do aresztu bezpodstawnie i będę to udowadniał – mówi Jan Kwiatkowski.
A najbardziej rozsierdziła go policyjna notatka, którą nazywa stekiem bzdur. Napisano w niej, że dwóch młodych mężczyzn: 18-latek i 20-latek, spryskali gazem łzawiącym 57-letniego mężczyznę, który w lesie pod Miastkiem zbierał grzyby. Pobili go i zabrali zbiór grzybów oraz paczkę papierosów.
– Oczy spryskali mu gazem. Gdy próbował uciekać został zatrzymany, przewrócony na ziemię i skopany – relacjonował Michał Gawroński z Komendy Powiatowej Policji w Bytowie.Policja szybko namierzyła sprawców. Okazali się nimi bracia z podmiasteckiej wsi. Gdy policjanci próbowali aresztować starszego, na pomoc ruszył ich ojciec. Najpierw odciągał funkcjonariuszy, a później poszczuł ich psami. – Zwierzę ugryzło policjanta w łydkę rozrywając spodnie – podkreślał Gawroński.
Bracia zostali zatrzymani i trafili do aresztu. Usłyszą zarzuty dokonania rozboju, a ich ojciec odpowie za zmuszanie do odstąpienia od czynności służbowych i szczucie psami. Braciom za rozbój grozi do 12 lat pozbawienia wolności. Zaś ich ojciec może spodziewać się kary do 3 lat pozbawienia wolności i grzywny do tysiąca złotych.
To wersja policji, bo Kwiatkowski widzi sprawę zupełnie inaczej. – Policja wtargnęła na moje podwórko, a że psy były spuszczone, to zaatakowały. Powiedzieli tylko, że moi synowie pobili człowieka, a oni przecież pracowali na gospodarce. Wprawdzie jeden poszedł na grzyby, ale cały czas był blisko domu. Tego człowieka w lesie musiał pobić ktoś inny – zarzeka się Kwiatkowski.
Stróże prawa nie ustępują.
– Policjanci nie wtargnęli na posesję, tylko w świetle prawa weszli na podwórko. Mieli uzasadnione podejrzenie, że ukrywa się tam osoba, która popełniła przestępstwo. Gdyby nie mogli tak postępować, to byłaby to chora sytuacja. Konieczność każdorazowego proszenia o pozwolenie poważnie utrudniałaby łapanie przestępców – podkreśla Gawroński. Według jego wiedzy, winny jest również ojciec, który szczuł psami policjanta. – Nie dość, że krzyczał „bierzcie go” „ksa ksa” itd., to jeszcze wypuścił psy poza podwórko. Odpowie więc nie tylko za szczucie, ale i za nietrzymanie zwierzęcia pod opieką, bo pies pogryzł policjanta poza posesją, przy radiowozie – dodaje.
Jednak rolnik zapowiada, że będzie walczył do upadłego. Zaczął od złożenia skargi w komisariacie policji, a później swoje racje będzie udowadniał w sądzie.

Mateusz Węśierski
www.naszemiasto.pl/pies




Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL.

Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja reklamowa idea4you.eu | System CMS | mapa witryny
| login statystyka