Psy - rasy psów - ogłoszenia o szczeniakach - psy rasowe - wszystko o psach - pies

wydarzenia z prasy, różne

psy pomoc

09.05.2009: Wspólne kąpiele ludzi i zwierząt są groźne!

czytano 1915 razy


Wspólne kąpiele ludzi i zwierząt są groźne!

Wystarczyło kilka cieplejszych dni, by na terenie ogólnodostępnych zbiorników w Dąbrowie Górniczej oraz w Sosnowcu pluskały się psy, a do zalewu Sosina w Jaworznie wjechali nawet jeźdźcy na koniach.
- Kiedy tylko robi się cieplej psy dla ochłody chętnie wskakują do jeziora Pogoria, a właściciele się temu przyglądają, wręcz zachęcają je do tego, bo to dla nich dobra zabawa. Nikt nie zdaje sobie sprawy, że zanieczyszczona w ten sposób woda może wywołać u ludzi groźne infekcje i być powodem wielu chorób - denerwuje się Krystyna Kot, mieszkanka Dąbrowy Górniczej.
Obawy mieszkańców potwierdza Grzegorz Hudzik, wojewódzki inspektor sanitarny w Katowicach. Podkreśla, że szczególnie narażone są w takich sytuacjach dzieci.
- W przewodach pokarmowych psów i innych zwierząt mogą znajdować się różnego rodzaju mikroorganizmy, które wywołują mało przyjemne choroby, jak choćby tasiemczycę. Do tego dochodzą inne pasożyty. Zwierzęta bez zahamowań załatwiają też w wodzie swoje potrzeby fizjologiczne, to wszystko może być niebezpieczne dla zdrowia - podkreśla Grzegorz Hudzik. - Dlatego wszystkie zakazy kąpieli czworonogów powinny być egzekwowane. Niestety zdarza się jeszcze, że właściciele kąpią swoich pupili w jeziorach, używając szamponów. To niedopuszczalne - dodaje.
Problem jest poważny, ale jak przyznają lokalne władze zagłębiowskich miast trudno sobie z nim poradzić, bo przy każdym jeziorze musiałby stać strażnik miejski albo osoba, która pilnowałaby akwenu przed nieroztropnymi właścicielami zwierząt. Coś jednak robić trzeba. W lutym tego roku radni w Dąbrowie Górniczej przyjęli uchwałę, która uzupełniła "Regulamin utrzymania czystości na terenie gminy" o zakaz kąpieli psów, zwierząt domowych i gospodarskich w otwartych, ogólnodostępnych zbiornikach wodnych oraz w fontannach miejskich.
W ślad za tym nie pojawiły się jednak na kąpieliskach tablice informujące o takim zakazie.
- Nowe przepisy obowiązują formalnie od 25 kwietnia. Na plaży strzeżonej nad Pogorią III przed nowym sezonem pojawi się taki zapis w regulaminie kąpieliska - informuje Lucyna Stępniewska z dąbrowskiego Urzędu Miejskiego.
Jest wyjątek. W Pogorii mają prawo pływać psy-ratownicy WOPR. Jednym z nich jest Koda, jeden z najlepszych psów-ratowników w Polsce.
Podobne zakazy przydałyby się jednak także na plaży od strony Piekła nad Pogorią III oraz nad Pogorią I.
- Latem będą wzmożone patrole, będziemy mieć, podobnie jak policja, stały posterunek na Pogorii. Na pewno będziemy reagować na wszystkie wykroczenia - zapewnia Radosław Romanek, komendant Straży Miejskiej w Dąbrowie Górniczej.
Od początku tego roku dąbrowscy strażnicy 43 razy interweniowali wobec właścicieli czworonogów: 27 interwencji skończyło się pouczeniami, 11 osób dostało mandaty (każdy po 200 złotych), a pięć wniosków o ukaranie trafiło do sądu.
W Jaworznie regulamin korzystania z kąpieliska Sosina także zabrania wprowadzania do wody psów i innych zwierząt, ale dopóki plażowicze nie pojawią się w większej ilości, to każdy robi tu co chce.
- Nie mieliśmy na razie sygnałów od mieszkańców, ale strażnicy miejscy i policjanci, którzy w sezonie mają tam swoje posterunki, będą interweniować - mówi Sebastian Kuś z UM w Jaworznie.
W Sosnowcu nie ma natomiast w ogóle usankcjonowanego uchwałą radnych zakazu kąpieli psów.
- Co nie oznacza, że ich właściciele mogą czuć się bezkarni. Będziemy reagować w sytuacjach, które zagrażają zdrowiu i bezpieczeństwu ludzi - zapewnia Zbigniew Krupa, szef sosnowieckich strażników miejskich.
Wszystko wskazuje więc na to, że dopóki ogólnodostępne kąpieliska nie wypełnią się amatorami wodnych szaleństw, psy, konie i inne zwierzaki mają czas, by się porządnie wypluskać.
Piotr Sobierajski
www.naszemiasto.pl/pies




Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL.




komentarzy: 10         Dodaj komentarz

2009-07-16 14:03 | Ania

jestem właścicielką rocznej labradorki, moją - i jej - wielką zmorą jest zakaz dosłownie WSZYSTKIEGO, co miło by było robić wspólnie... Labrador potrzebuje ruchu, jak ma się wybiegać na metrowej lince?? (dłuższej nie używam z powodów bezpieczeństwa - kiedyś na długiej rozciąganej zdarzył się jej wypadek).. biega sobie luzem na polance, a tu nagle jej środkiem zasuwa kobieta z siatami, psina moja kocha i wita wszystkich więc podbiega do niej, a ta na mnie z krzykiem.. że co, że jakim prawem,że pies bez smyczy..!! to dlaczego, pytam się, pani ta nie idzie, jak Bóg przykazał chodnikiem, który specjalnie dla NIEJ i jej podobnych został wykonany!! tylko ciśnie środkiem polanki, na której piesek chciałby sie wybiegać... wyprawy do lasu kończą się podobnie, nie mogę psa puścić, gdyż w lesie masa ludzi...oglądam czasem program "Ja albo mój pies" na kanale TVN Style, tam widać wybiegi dla psów ogrodzone siatką, gdzie można psa spokojnie puścić i nie obawiać się nagonki ze strony przewrażliwionych sąsiadów... Moja sunia, jak każdy labrador uwielbia wodę... i niestety jak już ktoś tu wspomniał, pozostają jej leśne kałuże, pod warunkiem, że akurat żadnego człeka nei będzie w pobliżu.. ewentualnie prysznic w łazience, który uwielbia, ale z którego z oczywistych względów nie może często korzystać (i nei chodzi tu o naszą - domowników- higienę, lecz o powódź w mieszkaniu po takiej zabawie). a najśmiejszniejsze, że spółdzielnia mieszkaniowa pobiera opłaty za trzymanie zwierzęcia w domu.. za co im płacę?? za to, że nie mam gdzie z psem wyjść, i samodzielnie musze po niej sprzątać... ech, ludziska.. demokracja, a my nie mamy nic do powiedzenia... jakiś urzędas w białym kołnierzyku nie ma co robić, i żeby nie zostać posądzonym o próżniactwo wymyśla kolejne beznadziejne zakazy i przepisy, a nam, zwykłym zjadaczom chleba, pozostaje je przełknąć, albo.....



2009-06-30 13:46 | Aga

No tak, kolejny zakaz.. Ciekawe czy dla zdrowia jest bezpieczne to, że niestety ale wielu ludzi korzystających z kąpielisk takich jak Pogoria, załatwiają swoje potrzeby w wodzie (oddawanie moczu) lub w krzakach, no bo przecież kto by tam szukał toalety i jeszcze płaił za jej korzystanie.. ale tego się nie dostrzega..



2009-06-07 14:35 | maryla

No cóż, niedługo psom w ogóle nie wolno będzie oddychać poza ich miejscem zamieszkania. A dla ochłody pozostaną im tylko błotniste kałuże na ulicach. Nie żebym sie czepiała, ale naprawdę ciekawą strategię mamy w Polsce. Najpierw urzędnicy-ignoranci zza biurka wymyślają kuriozalne przepisy, a dopiero potem, jak już wejdą w życie, poddaje się je publicznej dyskusji. Z tym kapaniem, to całkiem tak jak z obowiązkiem sprzątania po psach i z prowadzaniem na smyczy. Dzieci mają swoje ogródki, żłobki i przedszkola, gdzie mogą się spokojnie wyhasać, nie trzymając się kurczowo matczynej ręki, nie przeszkadzając nikomu i nie narażając się na rozdeptanie przez przechodniów. Psiemu szczeniakowi (nie mówiąc już o starszych psach) pozostaje 10-metrowa linka treningowa, bo na osiedlu puścić luzem go nie wolno, do lasu też zakazane, a już do Parku Narodowego - to w ogóle zgroza. Pies, jak wiadomo musi się załatwić. Przyrodzie i trawnikowi to specjalnie nie przeszkadza, tylko ludziom, głównie ze względów estetycznych. Właściciel ma obowiązek uprzątnąć nieczystości. O. K. Żeby było ładniej, choć wiele innych brudów szpeci miesiacami nasze osiedla. Ale niech tam - zgoda, sprzątamy. Ale już to, co mamy z tym zrobić (brak koszy na śmieci w ogóle, a co dopiero tych specjalnych) oraz fakt, że psia kupa w plastikowej torebce to bomba ekologiczna - to naszych urzędników zupełnie nie interesuje. W tzw. Europie, do której podobno należymy, istnieją wydzielone miejsca na "toalety dla psów", specjalne wybiegi, by psy mogły poganiać bez smyczy. U nas też tak miało być. Ale obiecywanych papierowych torebek i tekturowych łopatek oraz wybiegów, jak nie było, tak nie ma. A teraz - jeszcze następne kwiatki. Wiadomo, że latem pies, tak jak i człowiek, musi się ochłodzić, zwłaszcza przedstawicie ras dużych i olbrzymich. W gazetach i internecie propaguje się i zaleca kapanie psów w naturalnych zbiornikach wodnych. A urzędnicy wydają przepis zakazujący tego. Istnieją plaże dla nudystów, plaże dla matek z dziećmi, wydzielone kapieliska i brodziki dla maluchów. Jeżeli nadwrażliwym tak przeszkadza obecność zwierząt w wodzie - dlaczego nie zadbają o wydzielenie na użytek psów i koni niewielkiego fragmentu plaż czy brzegu jeziora lub rzeki? Jak wiadomo jeziora i rzeki na ogół są mocno zarośnięte i znalezienie innego miejsca, poza ogólną plażą, gdzie pies mógłby bezpiecznie wejść do wody, nie jest wcale łatwe. Ciekawe jaki będzie następny abstrakcyjny pomysł naszych genialnych władz miejskich? Panowie i panie w białych kołnierzykach - zacznijcie wreszcie myśleć! Zostaliście powołani na swoje stanowiska dla potrzeb wszystkich obywateli, także tych z psami, kotami i końmi. Nawet jeżeli sami nie znosicie zwierząt.



2009-05-28 6:48 | mrowazgr

ja to powiem tak a jak ludzie kapia swoje pieski w wannie tez jest to niebezpieczne ??? ja mam 2 piwski w tym yorkshireteriera i nie wyobrazam sobie nie kapac psa . wszystko ma zdrowy rozsadek szkoda ze czasem nam ludzia go brak pozdrawiam



2009-05-24 22:17 | Jan Borzymowski

Zdumiewające pomysły mają niektórzy urzędnicy administracji lokalnych. Argumentacja o zagrożeniach zdrowotnych są wyolbrzymiane. Psy są trzymane najczęściej w domach, w bezpośredniej bliskości ludzi. Czy to oznacza, że wszyscy właściele są z tego tytułu poważnie zagrożeni? Co więcej ta sytuacja trwa już tysiące lat. To o czymś świadczy. Mycie psa szamponem w jakimkolwiek zbiorniku wodnym powinno być zakazane. Jednak nie widzę przeciwwskazań do kapieli, wspólnego z psem pływania itp. w naturalnych akwenach. To, że w basenach jest zakaz kąpania psów jest zrozumiałe.



2009-05-19 12:07 | MARIOLA

MAREK POPIERAM CIĘ TO WIELKIE BZDURY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! SĄ WIEKSZE PROBLEMY DO ROZWIĄZANIA



2009-05-19 11:55 | BASIA

OD ZARANIA DZIEJÓW PSY KĄPAŁY SIĘ W JEZIORACH I NIGDY NIE BYŁO MOWY O CHOROBACH -TERAZ NAGLE WSZYSTKIM TO PRZESZKADZA-WEŹCIE SIĘ LEPIEJ ZA PROBLEM ZAŚMIECANIA LASÓW PRZEZ LUDZI !!!-ZAMIAST NA WYSYPISKO TRAFIAJĄ DO LASU -TAM POSTAWCIE STRAŻ MIEJSKĄ I KARAJCIE MANDATAMI!!! -WIDZIAŁAM LUDZI BRUDNIEJSZYCH OD ZWIERZĄT -KTÓRZY ZARZYWALI KĄPIELI W JEZIORZE ...CZY UWAŻACIE ŻE ONI NIE ROZNOSZĄ CHORÓB I BAKTERII GROŻNYCH DLA LUDZI -A ZWŁASZCZA DLA DZIECI...MOJE DZIECI OD ZAWSZE W LECIE KĄPAŁY SIĘ W JEZIORZE ,W KTÓRYCH KĄPAŁY SIE TEŻ PSY...I JAKOŚ NIGDY NIE CHOROWAŁY-A SĄ JUŻ DOROSŁE... LEPIEJ BYŚCIE WZIĘLI SIĘ ZA PROBLEM GŁODNYCH DZIECI - Z BIEDNYCH RODZIN KTÓRE NIE MAJA CO DO GARNKA WŁOŻYĆ!!! BO SCHRONISKA DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT TO NAPEWNO NIE MOGĄ NA WASZĄ POMOC LICZYĆ....



2009-05-18 21:31 | DanielS

Szanowni Radni i policjanci z Dąbrowy Górniczej! Lasy dookoła Pogorii 1 w sezonie letnimsą zaśmiecone i zanieczyszczone fekaliami LUDZKIMI. Kiedy rozwiążecie ten problem zamiast prześladować właścieli psów.



2009-05-18 10:38 | Marek

po co okienka do komentarzy jak komentarz napisany zostanie ocenzurowany ?

redakcja psy24.pl: cenzurujemy tylko chamskie, głupie lub nie na temat wypowiedzi. Dzięki temu udaje się nam utrzymać porządek :)



2009-05-18 9:22 | Marek

Żeby nikomu nie wchodzić w paradę , pływamy na Pogorii IV :-)



Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja reklamowa idea4you.eu | System CMS | mapa witryny
| login statystyka