- Jak rozmawiać trzeba z psem
- Wiersze Barbary Borzymowskiej
- Pan i pies
- I tak cię znajdę
- Strzelec i pies
- Pies - wiersz
- Psu Kaczałowa
- Psy - w oczach psów
- Ach cóż to za życie... bez psa
- Psie smutki
- Pan i pies - co wieczór
- Jak tu nie kochać psa...
- Nos psa
- Pies w schronisku
- ECH ŻYCIE, ŻYCIE
- Psy jesienią
- Jesień - pies
- Cytaty o psach cz.1
- Aforyzmy, myśli, cytaty o psach
- Cytaty o psach - cz.2
- Przysłowia o psach
- Aforyzmy o psach - cz2
- U kresu tęczy - fragment książki o psach
Wiersze Barbary Borzymowskiej
To tylko pies..
To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...
A ja ci powiem
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostaje jego dusza
***
OPOWIEM CI ZAGADKĘ
Na środku drogi siedzi i z osłupieniem patrzy
Za znikającym autem.
No? Co to jest?
To przecież pies.
Pani drzwi otworzyła
Pies nawet się nie bronił
Pan ostro gazu dodał
Żeby ich nie dogonił
A pies siedzi i patrzy
Niczego nie rozumie...
Są takie sprawy, których
Zrozumieć pies nie umie
Czy to poważna sprawa?
A może to zabawa?
Pan z panią zaraz wróci
I powie – ech, ty głupi
bałeś się, że zostaniesz?
A skąd, mój stary draniu
***
SCHRONISKO
Czy to może wreszcie już ty?
Wiesz, tak bardzo długo tu czekam
W klatkach wszystkich wielkie poruszenie
Chyba lepiej będzie, jak zaszczekam
Ty na pewno rozpoznasz mój głos
Zawsze przecież się śmiałeś, jak wyję
Tylko nie wyjdź z jakimś innym psem
Bo ja tego już nie przeżyję
Tutaj zawsze w misce coś jest
Wszystkie psy tutaj raczej są miłe
Czasem nawet mnie ktoś pogłaszcze
Ale czemu mnie tu zostawiłeś?
***
PO KRAKOWIE
Dżok, pieseczku, popatrz jaka kość
Taka kość, na pewno przepyszna
A ty siedzisz z tą łapą w górze
Jakbyś moich słów nie usłyszał
Piesku, popatrz, jest słońce i trawa
Może tak byś ze mną pobiegał?
Dookoła tyle psów, no a ty
Cały dzień byś siedział i siedział
Piesku, wiem, że ty nigdzie nie pójdziesz...
Tu nad Wisłą już dzisiaj zostaniesz
Tylko nie miej takich smutnych oczu
Kiedyś skończy się twoje czekanie
Pan po ciebie przyjdzie, na pewno
Nie chcesz wierzyć? Ja ci daję słowo
I pójdziecie obaj, szczęśliwi
Gwiezdną drogą, drogą diamentową
***
SEN NA KANAPIE
No i czemu ja nie mogę na kanapie
Skoro tak możesz ty
Jestem pewien, że na takim miękkim miejscu
Śnią się ciekawsze sny
Już nie goni się przez sen zająca
Ani nie ściga pchłę
Ale jest się, na przykład, dyrektorem
No i się wszystko wie
Już nie warczy się na listonosza
Nie skacze na gości
A pod ciężkim dyrektorskim biurkiem
Nie chowa się kości...
Ma się cztery nowe kapelusze
I zielony krawat
I się wie, że bieganie za patykiem
To głupia zabawa
Jest się Bardzo Ważnym Biznesmenem
I się negocjuje
A nogawek konkurentów i wspólników
Się nie obwąchuje
Ma się konto w banku i trzy samochody
I biznes w rozkwicie
Ale jak nie można gonić za zającem
To po co to życie?
***
SCHRONISKO NIE CHCIANYCH UCZUĆ
Jeśli kiedyś duma nadmierna
z człowieczeństwa w tobie zagości,
pójdź do schroniska nie chcianych uczuć,
przechowalni niepotrzebnych miłości.
W każdej klatce mieszka ciężka dola.
Między pręty smutek wciska nos.
I na pewno nie załatwia sprawy
wzruszenie ramion, no cóż, taki los.
Może, kiedy tam się wybierzesz,
smutne oczy zawładną twym sercem
i już będzie jedna miłość potrzebna,
jednej stanie się kres poniewierce.
Potem będziesz miał już samą radość:
psa z milionem merdających ogonów.
Iz pewnością szybko się przekonasz,
że to lepsze od fałszywych ukłonów.
***
SIADA PAN BÓG WIECZOREM
Siada Pan Bóg wieczorem przy kominku, zmęczony
W wysiedzianym fotelu, wreszcie w starych kapciach
Wzdycha ciężko i smutno, potrząsając głową
Ciężko być Panem Bogiem w takich trudnych czasach
Panie...z pyskiem na Bożej nodze mruczy Boży Pies
Ten Azor, ten z wioski pod lasem, ma za krótki łańcuch
Widzę, że jesteś zmęczony, ale wiesz, jak to jest...
I, Panie Boże, ta Bella, co oszczeniła się w lesie
Umarła wczoraj. Z głodu. Anioł duszę już niesie.
Ale wzięliśmy mamę, a dzieci zostały same...
I w lesie psa ktoś przywiązał, bo miał już jego dość
Daj żeby jeszcze dzisiaj szedł lasem inny ktoś
Pomyśl o psach, które tęsknią, i wszystkich tych, co są głodne
I o tych, które są bite, i wielu tych, co samotne
I przejechanych na drogach – żeby trafiły do Boga...
Panie...jesteś zmęczony, ale wiesz, jak to jest
One mnie proszą o ciebie, mruczy do Boga pies
- dobrze już, dobrze, piesku, zrobimy wszystko w lot -
z boku, na cichych łapach, skrada się Boży Kot...
komentarzy: 4 Dodaj komentarz
2010-11-02 21:29 | Jacek
Niektórych nie mogę czytać bo nie mogę powstrzymać łez, znalazłem tak jak w "Opowiem ci zagadkę" piękną sukę owczarka niemieckiego na szosie. Mimo, że nie chciałem ze względu na rodzaj pracy mieć psa to dziś nie wyobrażam sobie, że mogło jej nie być pomimo tego, że wywróciła moje życie do góry nogami.
2009-09-25 20:51 | Ewka
przepiękne wiersze, aż uroniłam łzę nie rozumiem jak mozna krzywdzic te piękne zwierzęta
2009-09-04 10:55 | Mrufka
wiersze są po prostu przepiękne... Uroniłam łezkę, ale taką z miłości do piesków. One są najlepsze. Ich miłość jest najprawdziwsza, bo bezinteresowna!!!!!!!
2007-09-16 12:50 | Michał
Niestety mogę tylko pomarzyć :( Nie mam odpowiednich warunków żeby zapewnić temu psu idealne życie więc na razie pozostało tylko podziwiać

Jak rozmawiać trzeba z psem




