PINCZER MINIATUROWY
Pinczer miniaturowy
3
4
Charakter, użytkowość i wychowanie pinczera miniaturowego
Pinczer miniaturowy, kiedyś szczurołap, teraz to przede wszystkim pies do towarzystwa. Dla wszystkich – osób starszych i rodzin z dziećmi, domatorów ale i dla ludzi prowadzących bardzo aktywne życie. Po prostu potrafi on się przystosować do rytmu codziennego życia. Ważne tylko, żeby nie zostawiać go na uboczu ważnych wydarzeń w domu. Żyje w zgodzie z wszystkimi domownikami – ludżmi i zwierzakami.
Trzeba jednak pamiętać, że minpin, to PIES JEDNEGO WŁAŚCICIELA – lubi, bardziej lub mniej, wszystkich w domu, ale jedną osobę – KOCHA. I to on sam wybiera tę osobę. Pinczer miniaturowy to pies o bardzo żywym temperamencie, odważny aż do przesady. Zgodnie z hasłem „w małym ciele wielki duch” – pinczerek potrafi, w obronie swojego pana lub domu, zaatakować dużo potężniejszego przeciwnika. Ktoś, kiedyś powiedział, że pinczer miniaturowy, to pies, któremu nikt nie powiedział, że jest mały. I tak jest naprawdę. Bo minpin, to piesek, którego pewność siebie, jest odwrotnie proporcjonalna do jego wielkości (fot 11 i 12)
Niewielkie rozmiary nie przeszkadzają pinczerowi miniaturowemu też w pełnieniu funkcji stróża. Sprawdza się w tej funkcji doskonale. Jest bardzo czujny i zawsze da znać, jeśli coś go zaniepokoi. Zazwyczaj przejawia nieufność w stosunku do obcych. Czasami bywa nadmiernie szczekliwy, szczególnie, jeśli jest zostawiony sam sobie.
Bo, żeby cieszyć się z towarzystwa pinczerka, trzeba go odpowiednio wychować, tak jak dziecko. Nie można go traktować jak luksusową zabawkę i pobłażać, bo „jest taki mały”. Od początku pies powinien znać swoje miejsce w hierarchii. Pinczery miniaturowe są bardzo inteligentne i szybko uczą się odpowiednich zachowań, ale też i tych nieodpowiednich Trzeba więc, szczególnie młodemu szczeniakowi, poświęcić trochę czasu. Jeśli nie nauczy się go, kto jest w domu Panem, to później będą kłopoty. Z reguły, jeśli mamy psa dużej rasy, od razu idziemy z nim na szkolenie. Natomiast przy małych rasach, uważamy…..że jakoś to będzie. A może być różnie. Dlatego początkującym właścicielom pinczerków radzę skorzystać z „psiego przedszkola.
Zdrowie, higiena i utrzymanie
Pinczery miniaturowe to psy bardzo silne i odporne. W zasadzie nie chorują (jeśli są systematycznie szczepione i odrobaczane). Nie mają chorób genetycznych. Odporne są też na zimno, mimo krótkiej sierści i braku podszerstka. Dlatego nie można traktować ich jako delikatnej maskotki. Nawet w mroźny, śnieżny dzień powinny wychodzić na spacery. Przy bardzo dużym mrozie można ubrać pinczerka w kubraczek i zabezpieczyć mu łapki wazeliną.
Padający śnieg nie przeszkadza minpinom w spacerze i zabawach na śniegu. Nie przepadają tylko za deszczem i silnym wiatrem – ale kto lubi taką pogodę.
Żywienie pinczerka też nie obciąży kieszeni właściciela. To są wszystkożerne psy.
pomidorki, pycha!
Jeśli od małego przyzwyczaimy minpina do jedzenia różnorodnego pokarmu (sucha karma odpowiedniej jakości, gotowanych posiłków z dodatkiem warzyw i mikroelementów itp.) to dożyje w dobrej kondycji ok. 14-15 lat. Najlepiej dorosłego psiaka karmić dwa razy dziennie – rano 1/3 dziennej dawki i pod wieczór 2/3 dziennej dawki. Ten sposób się sprawdza i moje psy, w dobrym zdrowiu, dożywały późnej starości.
1
2
zdj1. 16 BRATEK spod Katedry Emeryt 13 lat, zdj2. BRYTKA (CORA Jasny Promyk) 15 lat
Pinczery miniaturowe są też mało wymagające, jeśli chodzi o higienę. Nie wymagają jakichś
specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych. Miękka szczotka albo gumowa rękawica używana raz w tygodniu wystarczy, aby utrzymać sierść w idealnej kondycji. Kąpiel tylko 2-3 razy w roku, lub wtedy, gdy psiak jest rzeczywiście brudny. Trzeba też dbać o zęby. Najprościej – raz na 10 dni popsikać na ząbki preparatem DOG-A-DENT i dać psu do gryzienia stiksy.
Pinczery miniaturowe na świecie i w Polsce
Pinczer miniaturowy to rasa bardzo popularna na świecie. Szczególnie w USA i w niektórych krajach Europy(Niemcy, Skandynawia, Belgia). Od 50-tych lat ubiegłego wieku także w Wielkiej Brytanii i Włoszech. Ostatnio, na wystawach, pokazują się ładne minpiny pochodzące z hodowli rosyjskich. Również w Polsce pinczer miniaturowy jest od dawna znany. A ostatnio nastąpił wzrost popularności tej rasy. Myślę, że jest to spowodowane tym, że w miastach ludzie mieszkają w blokach. A minpin, to idealny pies do małych mieszkań. Tyle, że takich prawdziwych pinczerów miniaturowych to nie ma za dużo. Przeważają pseudopinczery nazywane ratlerkami, czy sarenkami. Są to karłowate, trzęsące się chucherka na cieniutkich nóżkach, z okrągłymi główkami, wyłupiastymi oczami, z spaczoną psychiką. Często złośliwe, gryzące bez powodu. Takie pieski nie mają nic wspólnego z prawdziwymi minpinami.
Z własnego doświadczenia
Ponieważ od wielu lat zajmuję się hodowlą pinczerów miniaturowych, chciałabym podzielić się swoimi doświadczeniami z przyszłymi właścicielami minpinów. Odchowując szczenięta, staram się określić ich indywidualne cechy, aby potem, nowym właścicielom przekazać swoje spostrzeżenia. Bo każdy pies oprócz cech określonych we wzorcu ma swój, indywidualny charakter.
MÓWI SIĘ, że pinczery miniaturowe trudno nauczyć czystości. To niezupełnie prawda. Trzeba tylko wcześnie zacząć naukę. Ja już trzytygodniowe, nawet kilkanaście razy w ciągu dnia (po spaniu, po jedzeniu, po zabawie) „wysadzam” na wydzielone miejsce do siusiania.
Szybko załapują o co chodzi i po kilku dniach same, jeszcze nieporadnie, ale biegną do „toalety”. Ja używam to tego celu stare, sprane ręczniki, na które dobrze się szczeniaczkom siusia. Można je wielokrotnie (po upraniu) wykorzystywać.
maluchy 4 tygodnie
Wcześniej używałam gazet, ale szczeniaki darły je, traktując gazety, jako zabawkę. Odchodząc do nowych domów, maluchy są przyzwyczajone załatwiać się w jednym miejscu, co jest ważne, kiedy czeka ich jeszcze poszczepienna kwarantanna.
MÓWI SIĘ, że pinczery miniaturowe trudno jest nauczyć chodzenia na smyczy. A jeśli się mieszka w bloku, to jest konieczne. Bo minpin, jako bardzo ruchliwy psiak, nie powinien być wypuszczany luzem. Moje szczeniaczki od urodzenia noszą na szyjkach kolorowe tasiemki. Kiedy trochę podrosną, dostają obróżki, a czasami doczepiam do tych obróżek – krótkie smyczki. Przyzwyczajają się, że „coś” jest na szyi i……mogą już z nowym panem odejść na smyczy. (fot. 24, 25)
1
2
fot1. zabawa - 3 tygodnie; fot2. maluchy 6 tygodni
MÓWI SIĘ, że pinczery miniaturowe są wybredne, jeśli chodzi o jedzenie. Ja szczeniaczki uczę jedzenia różnych pokarmów – suchej karmy, gotowanego jedzenia. Na przekąski dostają warzywa, owoce. Nowy właściciel może wybrać sposób karmienia, jaki mu odpowiada. A maluch nie będzie zdziwiony.
1.
2.
fot1. Maluchy przy talerzu - kaszka; fot2. Jemy chrupki
Jemy marchewkę
MÓWI SIĘ, że pinczery miniaturowe nie lubią małych dzieci. Fakt, dzieci są żywiołowe, ruchliwe. A minpin, to piesek mały, któremu można, niechcący, wyrządzić krzywdę np.złamać nóżkę. Więc pinczer, jako pies inteligentny i przewidujący, instynktownie unika dzieci. Ale jeśli pinczerki od początku stykają się z dziećmi, to przyzwyczajają się do ich obecności. Ja w domu, na co dzień, nie mam dzieci. Ale kiedy są szczenięta, to często zapraszam zaprzyjaźnione dzieci, żeby pobawiły się z maluchami. Zapraszam też znajomych z psami, nawet z dużymi, żeby szczeniaki nie bały się, kiedy spotkają na swojej drodze obcego psa.
1.
2.
fot1.Ola z maluchami; for2. Czemu te pchły są takie małe....trochę się ich boję
Ale ten wujek BAX duży
MÓWI SIĘ, że pinczer miniaturowy nie lubi zostawać sam w domu. To prawda, bo psiak się nudzi i wtedy może psocić. Zawsze wtedy mówię, że od jednego pinczera są lepsze….dwa pinczery w domu. Na pewno nie będą się nudziły i spokojnie można je zostawić same w domu. Nawet na parę godzin. Ja mam zawsze trzy pinczerki (chociaż mieszkam w bloku)
Dziewczynki na smyczy
Wszystkie one uczestniczą w wychowywaniu szczeniąt. Dlatego maluchy do nowych domów odchodzą odpowiednio socjalizowane i nowy właściciel nie ma z nimi większych kłopotów.
1.
2.
fot1. Mama i babcia z dziećmi; fot2. Babcia z wnuczką
Wygląd i wzorzec pinczera miniaturowego
W FCI pinczer miniaturowy został zarejestrowany pod numerem 185, w grupie II FCI,
Sekcja 1 – pinczery i sznaucery
Pochodzenie: Niemcy
Zastosowanie: Pies stróżujący i do towarzystwa.
Klasyfikacja FCI: Grupa II: pinczery i sznaucery; molosy; szwajcarskie psy pasterskie i inne rasy.
Sekcja 1: pinczery i sznaucery.
Wrażenie ogólne: Pinczer miniaturowy jest pomniejszonym wizerunkiem pinczera średniego, bez oznak karłowatości. Jego elegancka kwadratowa budowa jest dobrze widoczna dzięki krótkiej gładkiej sierści.
Istotne proporcje: Długość ciała jak najbardziej zbliżona do wysokości- sylwetka powinna zamykać się w kwadracie. Długość całkowita głowy (od czubka głowy do potylicy) odpowiada połowie długości grzbietu (od kłębu do nasady ogona).
Głowa: Czaszka silnie rozbudowana, wydłużona, bez mocno zaznaczonej potylicy. Czoło jest płaskie, jego linia jest równoległa do linii grzbietu kufy i nosa. Stop lekko, lecz wyrażnie zaznaczony.
Nos dobrze wykształcony, zawsze czarny.
Kufa kończy się tępym klinem.
Wargi czarne, mocne i równo przylegające do szczęk, kąty warg zamknięte.
Szczęki/Zęby: silna górna i dolna szczęka, zgryz nożycowy, dobrze się zamykający, uzębienie pełne(42 zęby) o pełnej bieli. Mięśnie żwaczowe silnie rozwinięte ale nie tworzące wypukłych "policzków"
Oczy ciemne, owalne, powieki dobrze przylegające czarno pigmentowane.
Uszy: Mogą być stojące, lub załamane w kształcie lit V , wysoko osadzone, wewnętrzne brzegi uszu przylegające do policzków, ustawiane do przodu w kierunku skroni, równoległe zgięcie nie powinno wystawać ponad górną linię głowy.
Szyja: Szlachetnie wygięta, nie za krótka, przechodząca harmonijnie w kłąb. Sucha bez podgardla i luźnej skóry.
Tułów: Górna linia od kłębu do tyłu lekko opadająca. Kłąb tworzy najwyższy punkt górnej linii. Dobrze umięśniony, grzbiet krótki, silny, prosty, również w partii lędźwiowej. Żebra płaskie. Brzuch lekko podciągnięty ,głęboka klatka, przedpiersie dobrze zaznaczone. Ogon wysoko osadzony, jeżeli jest nie cięty kształtem powinien przypominać wygiętą szablę. Ogon mocno zakręcony i położony na grzbiet jest niepożądany.
Kończyny: Przednie- mocne, proste i ustawione nie za blisko siebie. Przedramiona widziane z boku są proste. Łopatki możliwe ukośne ustawione do tyłu. Łokcie przylegające, łapy krótkie i okrągłe z przylegającymi wysklepionymi palcami.
Tylne- patrząc na psa z boku, ustawione ukośnie, dobrze ukątowane, patrząc z tyłu, równoległe, ustawione niezbyt blisko siebie. Uda dobrze umięśnione. Kolano nie wykręcające się ani do wewnątrz ani na zewnątrz.
Podudzie długie silne i muskularne, przechodzące w silny staw skokowy wydatnie ukątowany, silny i stabilny, ustawiony prosto.
Ruch: harmonijny, pewny, silny i dynamiczny, przy dużej szerokości kroku.
Skóra: Mocno przylegająca na całym ciele.
Włos: Krótki i gęsty przylegający i błyszczący, bez miejsc nieowłosionych.
Barwa: Jednobarwny: rudy, jeleni, brązoworudy do ciemnorudego. Dwubarwny: czarno podpalany, włos czarny z rudymi lub brązowymi znaczeniami. Należy dążyć do możliwie intensywnego, ostro odznaczającego się podpalania. Znaczenia (podpalanie) rozłożone są nad oczami, na dolnej części szyi, na śródstopiu przednich kończynach, na łapach, na wewnętrznej stronie tylnych kończynach i pod nasadą ogona, na piersi dwa trójkąty wyraźnie oddzielone.
Wielkość i ciężar:
Wysokość w kłębie psy i suki: 25-30 cm
Ciężar: psy i suki od 4 do 6 kg.
Samce powinny posiadać dwa normalne jądra całkowicie opuszczone do moszny.
Ponieważ FCI akceptuje też kopiowane uszy i ogony, więc na zdjęciach różne typy pinczerów miniaturowych
1
2
zdj1. Mł.Ch.Pl. Ch.Pl DODI Bombelek z hodowli Pin-Min/ zdj2. Ch.RUS, S, FIN, N, DK, BLR, SK,Pl Semper Ante ALL THAT SHE WANTS z Rosji
3
4
zdj3. ORKA spod Katedry FCI / zdj4. LIUBAVO ALFA APOLLA z Litwy
Jadwiga Pliszczyńska
Domowa Hodowla Pinczerów Miniaturowych "spod Katedry
www.pinczeryspodkatedry.pl
|
|
|
![]() |
Katalog hodowli psów rasowych:
|
|
|
|
komentarzy: 9 Dodaj komentarz
2012-01-24 12:09 | Gosia
Oj tak, Liliana ma racje, trzeba pokazac im kto tu rzadzi :) Ja mialam pinczerka przez 1,5 roku. Niestety musielismy ja oddac ze zwgledu na agresywny charakter do obcych ludzi, strasznie szczekala na wszystkich, o normalnych spacerach mozna bylo zapomniec. Byla bardzo czujna na wszystko, ale kochalam ja i nadal kocham ponad wszystko. 3 dni minely od czasu kiedy nie jest z nami w domu a ja ciagle o niej mysle, placze. Bardzo mi jej brakuje!!! Mam nadzieje, ze w nowym domu bedzie szczesliwa, bedzie mogla wyszalec sie w ogrodzie i szczekac do woli.Kocham Cie pieseczku moj
2011-03-31 22:46 | Lilianna
Witam:) Z tego co przeczytałam "minipiny" mają różne charakterki..:) Moja jest "nakolankowa" i bardzo przytulaśna. Oczywiście śpimy razem.. To prawda,że są bardzo żywiołowe, ale dostosowują się do trybu życia właściciela. Piłeczka owszem! Spacery tylko jak jest ciepło, bo jak zimno to szybko siusiu i do domu:) Ogólnie wspaniałe pieski, ale trzeba im pokazać "kto tu rządzi":)) Pozdrawiam:)
2011-03-17 10:23 | Adam
Witam wszystkich. Ja też jestem szczęśliwym właścicielem pinczera miniaturowego. Wszyscy, którzy zastanawiają się nad nabyciem tego psa, żeby mieć przytulankę w domu, szalenie się zawiodą. To nie jest pies spokojny, to żywioł. Ciągle w ruchu, ciągle bystry i pomimo wielkiego zmęczenia zawsze gotowy do zabawy. Gdy ktoś do nas przychodzi, ostrzegamy: "Tylko nie rzucaj jej piłki". Moja Kropka upatruje sobie "ofiarę", wciska jej piłkę tenisową do ręki i jak delikwent da się skusić, to ma dwie godziny z głowy - upłyną mu je na rzucaniu piłki. Piesek kocha ruch, uwielbia długie spacery. Jest łowny - moja Kropka łapie myszy. Zostawiona sama w domu niestety ujawnia talenty dekoratorskie - w dwóch miejscach nie spodobała się jej tapeta i w jednym miejscu sprawdziła, czy na pewno pod farbą i gipsówką jest normalny tynk (i to dwa razy w jednym miejscu). Skończyło się to zakupem domowego kojca, gdzie ma kuwetę, koszyk i zabawki. Co do czystości, to moim zdaniem ciężki zawodnik. Ma kuwetę, staramy się ją często wypuszczać na dwór. I kuwetę omija z daleka. A jak chce wyjść na dwór, to marudzi, stoi przy drzwiach. Czyli jest nie źle. A ze żwirkiem z kuwety robiła sobie plażę, wywalała wszystko na zewnątrz. Za miast tego daliśmy jej specjalną matę (takie coś jak pielucha pampers), ale targała to niemiłosiernie w drobny mak. Więc postanowiliśmy, że nic "gadowi" nie włożymy. I przestała sikać w domu!!! Uczyć sie uczy, ale tyle ile chce. Najlepiej wszystkich poukładała by sobie pod siebie. Ze mną jej nie wychodzi, ale już z żonką idzie łatwiej. Z wykonywaniem komend jest różnie, jak się zachce, ale podstawy, czy "siad" i "do koszyka" wykonuje raczej bez oporów. Raczej... Ogólnie jest to moja wina, bo nie poświęcam jej należycie dużo czasu, ale ciągnę dodatkową pracę po pracy, więc jest różnie. Ale od maja będę miał dla niej więcej czasu.Podsumowując: pinczer miniaturowy to wspaniały piesek. Ale swój rozum ma i jak ty go sobie nie ustawisz, to on ustawi sobie ciebie. Na 100%. Nie polecam dla początkujących hodowców. To jednak trudna rasa.
2011-02-27 19:55 | Lilianna
Witam..Moja sunia skończyła w tym miesiącu rok:)) Jest bardzo mądra:) Sama zostaje w domu nawet parę godzin:) Nie zamykam jej w jednym pomieszczeniu.Nic nie niszczy i grzecznie leży w swoim kojcu aż do mojego powrotu. Jest wesoła i przy tym bardzo karna:) Pięknie chodzi na smyczy a także biega sama. Jest moim dobrym duszkiem:) Pozdrawiam miłośników tej rasy:)
2010-06-21 12:12 | Lilianna
Od dwóch miesięcy mam sunię - minipina.Obecnie sunia ma 4 mce.Pięknie bawi się sama-zabawkami, jest posłuszna (na spacerach) przybiega na zawołanie.Uczy się załatwiać na trawce.Wychodzę z nią średnio co 2-3 godziny , ale po mału zwiększam odstępy czasowe.Szybko zrozumiała o co chodzi:) Nagradzam jak się załatwi.Na smyczy zaczęła chodzić już po dwóch dniach pobytu u mnie w domu. Jest wesoła i odważna. Czasem w nocy szczeknie, ale uspokaja się gdy zwracam jej uwagę, żeby była cicho:)) Uważam ,że to wspaniałe pieski dające dużo radości:) Oczywiście należy z nimi umiejętnie postępować (jak napisała właścicielka hodowli). Nie zostawiałam jeszcze jej samej w domu..Na razie wszędzie chodzimy razem (na zakupy także).. Sama zostawała tylko przez chwilkę (takie próby)..Oczywiście, że płacze...ale po chwili się uspokaja.. Myślę, że też do tego przywyknie, tylko trzeba czasu i "ćwiczeń". Przez 11 lat miałam dobermana i widzę podobieństwa w zachowaniu:)) Myślę, że dokonałam właściwego wyboru..:))) Pozdrawiam wszystkich miłośników tej rasy:))
2009-09-28 14:32 | Andrzej
Od dwoch dni mam minipina.Slicznie dziekuje za takie wspaniale rady dotyczace wychowania tych pieskow.Pozdrawiam.
2009-08-15 10:34 | Zastin
Ja tez mam kochana sunie mini pßinczerka i pozdrawiam wszytskich milosnikow tych kochanych zwIerconych istotek :D BUZIAKI
2009-07-09 12:00 | Anna
Jestem pełna podziwu dla tak wspaniale prowadzonej hodowli.
2009-06-07 17:29 | Beata
Pinczer miniaturowy to rasa tylko dla opanowanych zdyscyplinowanych i odpowiedzialnych ludzi, a dlaczego to mówie ponieważ miałam pinczerka niestety bez smyczy - wpadł pod samochód przeżywam to strasznie.Ludzie pilnujcie swoich pupili bo śmierć tego słodkiego pupilka jest straszna. Pozdrawiam


PINCZER ŚREDNI




