Psy - rasy psów - ogłoszenia o szczeniakach - psy rasowe - wszystko o psach - pies

rasy psów katalog

rasy psów - KATALOG

CZECHOSŁOWACKI WILCZAK

czytano 55143 razy

CZECHOSŁOWACKI WILCZAK CZECHOSŁOWACKI WILCZAK

Historia - Czechosłowacki wilczak

Krzyżowaniem psa i wilka zajmował się Karel Hartl już od roku 1955 w stacji hodowlanej straży granicznej Libejovice. Pierwsze próby były nieudane - szczeniaki wilczycy "Brity" i owczarka niemieckiego "Cezara z Brizoveho haje" urodziły się dopiero 26 maja 1958 roku. Celem wtedy nie było jednak utworzenie nowej rasy, a eksperyment biologiczny. Hartl chciał zbadać, jak wpływa takie krzyżowanie na płodność osobników pochodzących z takich skojarzeń i czy cechy eksterieru i charakteru wilka są dominujące nad cechami ONów. Chodziło głównie o zbadanie dziedziczności cech charakteru. Cechy wilka (strachliwość, agresja czy skłonność do ucieczek) były typowe dla zwierząt F1 (pierwszej generacji). Z tego powodu postanowiono do dalszych prób używać tylko owczarków ze zrównoważonym charakterem.

CZECHOSŁOWACKI WILCZAK

Krzyżówki były bardzo podobne do wilka zewnętrznie: miały takie same wymiary, pojemność mózgu i wilczasty kolor. Odziedziczyły także ogromną zdolność do regeneracji sił: podczas gdy krzyżówki po przebiegnięciu 100 kilometrowego odcinka były po trzech, czterech godzinach w pełni wypoczęte, owczarki potrzebowały na to 10-12 godzin po przebiegnięciu odcinka o połowę krótszego. CzW miały też o wiele lepszy zmysł węchu i orientacji (szczególnie w nocy) oraz były odporniejsze na warunki atmosferyczne: mróz, upał i deszcz.

Młode psy drugiej generacji można już było szkolić, o ile szczeniaki zostały zabrane od matki wystarczająco wcześnie i wychowane bez kontaktu z innymi psami. Do treningu obronnego nadawały się wtedy jedynie nieliczne psy. Wszystkie osobniki bardzo przywiązywały się do ludzi, którzy się nimi zajmowali, ale trudno nawiązywały kontakt z obcymi.

Pomysł stworzenia nowej rasy na bazie krzyżówek pojawił się prawdopodobnie w roku 1958. Pan Rosik i Kubaska rozpoczęli trening w straży granicznej psa pochodzącego ze skojarzenia Brity i Cezara na psa obronnego, stróżującego i tropiącego. Ponieważ pies sprawował się nieźle postanowiono podzielić psy na różne linie hodowlane, by zapobiec depresji charakterystycznej dla chowu wsobnego. Do krzyżowania używano wyłącznie owczarków pochodzących z hodowli czechosłowackich z wyjątkiem Achmeda vom Haus Berlin. Wilczaki były głównie hodowane w wojskowych stacjach hodowlanych i, w niewielkich ilościach, przez prywatnych hodowców.

CZECHOSŁOWACKI WILCZAK

Wilczyca Brita była skojarzona nie tylko z Cezarem, ale też z owczarkiem niemieckim "Kurt z Vaclavky. W ten sposób powstały dwie pierwsze linie CzW. Trzecią linię założył wilk "Argo" i owczarkiem "Asta z SNB" w roku 1968 w stacji hodowlanej policji w Bychory. Wyniki krzyżówek zaczęto określać skrótem CSV="Cesky Vlcak". W latach siedemdziesiątych psy rodziły się głównie w nowej stacji hodowlanej w pobliżu Malacky, która należała do straży granicznej w Bratysławie. Tu rasę wzbogacił wilk "Sarik". W roku 1974 został on skojarzony z "Xela z Pohranicni straze" (F3) i "Urtą z Pohranicni straze" (CSV). Ostatnia krzyżówka miała miejsce ponownie w Libejovicach. Szczeniaki wilczycy "Leidy" i ONa "Bojar von Schotterhof" urodziły się 26. 04.1983. Pies F1 "Kazan z Pohranicni straze" z tego miotu został bezpośrednio użyty w hodowli CzW. To późne skrzyżowanie podzieliło hodowców - blokowali oni częściowo potomków z linii Kazana, która jest z tego powodu bardzo rzadka. Od 1983 prowadzony jest chów zamknięty - w hodowli stosuje się wyłącznie wilczaki.

14 czerwca 1965 na Międzynarodowym Kongresie Kynologicznym w Pradze Karel Hartl wygłosił referat na temat "Wyniki krzyżowania wilków z psami". Na zakończenie przedstawił on cztery generacje tych psów. Ta pierwsza próba przedstawienia Wilczaków na arenie międzynarodowej spotkała się z wielkim zainteresowaniem i wywołała żywa dyskusje. W roku 1966 hodowcy podjęli próbę wpisania CzW do księgi wstępnej. Miało to na celu oddzielenie CzW od owczarków niemieckich i stworzenie podstaw dla nowej rasy. Specjalnej komisji przedstawiono 30 egzemplarzy, jednak oddaliła ona prośbę. Ta decyzja spowodowała znaczny spadek zainteresowania tą rasą. Jednak hodowcy w Czechach i na Słowacji pozostali wierni rasie i do końca 1980 narodziły się 1863 szczeniaki. W walce o uznanie stworzono 20 marca 1982 roku w Brnie Klub Hodowców CzW (z oddziałami w Pradze i w Bratysławie), który został uznany przez Komitet Stowarzyszenia Czechosłowackich Hodowców jeszcze 2 kwietnia 1982 roku. CzW został uznany za rasę narodową.

CZECHOSŁOWACKI WILCZAK

W roku utworzenia klubu do księgi rodowodowej zostały wpisane 56 psy ze Słowacji i 10 psów z Czech. Pierwsza wystawa i bonitacja miały miejsce w połowie listopada 1982 koło Bratysławy. Przedstawiono 9 psów i 8 suk. Ocena była bardzo ostra. Tylko jeden pies i jedna suka otrzymały ocenę doskonałą. Tytul najlepszego psa otrzymał "Rep z Pohranicni straze", pies w wilczym typie, z suchą głową, małymi, jantarowymi, skośnie osadzonymi oczami. Najlepszą suką została "Cmuka z Pohranicni straze". Na drugiej wystawie w maju 1983 roku pojawiła się spora ilość potomków Repa i cały miot Cmuki. Okazali się oni bardzo wartościową parą hodowlaną. Większość psów wykazywała pożądany wilczy eksterier. Od tego momentu wystawy i przeglądy hodowlane odbywały się już co roku na wiosnę i jesienią w tym samym miejscu. Na międzynarodowej wystawie psów w Nitrze w roku 1983 pojawił się jeden CzW, w rok później było ich już 33.

Do roku 1983 narodziło się około 200 psów różnych generacji. Do 31.12.1991 do księgi rodowodowej zostało wpisanych 1126 psów. Wraz z średnio 300 szczeniakami na rok liczba wszystkich Czw do końca roku 1995 wynosiła około 4000 sztuk.

Międzynarodowe uznanie rasy odbyło się 13 czerwca 1989 w Helsinkach. Było to ukoronowanie wysiłków czeskich i słowackich hodowców. Po podziale Czechosłowacji 01.01.1993, na konferencji w Bratysławie 23 stycznia 1993 Klub podzielono. Na posiedzeniu CMKU 4 lipca 1993 ustanowiono, że nazwa i kraj pochodzenia rasy pozostanie bez zmian, podczas gdy patronat nad rasą przejmie Słowacja. Jednak jakakolwiek zmiana wzorca jest możliwa jedynie przy obopólnej zgodzie obydwu klubów.

Ostateczne zatwierdzenie rasy miało miejsce na konferencji w Meksyku w roku 1999.

CZECHOSŁOWACKI WILCZAK

Opracowała: Małgorzata Peron
http://zperonowki.com


Katalog hodowli psów rasowych: czechosłowacki wilczak


zdjęcia (oprócz: czarno-białych): Agnieszka Górna, hodowla Wilczy Duch, http://www.wilczyduch.pl




    data edycji: 2011.04.07 14:28
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL.




komentarzy: 9         Dodaj komentarz

2013-04-04 18:13 | Magura

Moim zdaniem do bloków się nie nadają. Jeśli nie wychowują się z dziećmi mogą być w stosunku do nich agresywne. Więc pod blokiem trzeba mieć oczy dookoła głowy i uważać na dzieci, dopóki nie oddalimy się od blokowiska oczywiście. Mogą sobie ustalać hierarchię w rodzinie bo to przecież przodkowie wilków. Nasz pies jednej osoby wogóle nie zaakceptował więć musimy cały czas na psa uważać, żeby na tą osobę się nie rzucał. Czasem psa trzeba oddać bo: jest agresywny, nie chce się nauczyć zostawać sam (psy muszą dobrze znać osobę, której go zostawiamy bo są nieufne w stosunku do obcych a wierzcie mi łatwiej jest komuś podrzucić dziecko niż psa), przy wyprowadzce ciężko jest wynająć lokum gdzie zgodzą się wynająć osobie z psem mieszkanie. To, że psu zagwarantujemy szkolenie nie oznacza, że nie wyładujemy pieniędzy w błoto i że coś one dadzą. Lubią dominować więc jeśli nie zapanujemy nad dominacją pies zrobi się agresywny. Rzuca się na inne psy nasz pies rzuca się czasem nawet na suki więc są uciążliwe na spacerach zwłaszcza samce tej rasy. Nasz nie lubi pielęgnacji czyli, wycierania łap i choć uwielbia wodę nie lubi być kąpany. Kaganiec daje sobie założyć tylko właścicielowi. Za mięso dałby się pokroić więc tutaj trzeba zwrócić szczególną uwagę na resocjalizację bo potrafi dla jedzenia i postawienia na swoim pogryźć.



2008-12-01 23:39 | Jan Borzymowski
Bardzo dziękuje Państwu (sssmok i Rona)za aktywne rozbudowywanie tematu. Literatura kynologiczna jest dość zgodna w przekazie dotyczącym wilczaka ale stanowi z reguły retrospekcje. Hodowla każdej rasy psów oznacza zmiany i w założeniu - postęp. Dlatego uwagi praktyków są niebywale cenne bo aktualizują wiedzę. Nie potrafię powiedzieć czy wiedza cytowanych poprzednio kynologów wynikała z ich doświadczeń praktycznych? Pewno nie. Pan Bruce Fogle jest Kanadyjczykiem i być może ma to związek z analizą porównawczą saarloosa z wilczakiem. Jedno jest pewne - żaden autor jakiegokolwiek opracowania książkowego niema możliwości budowania na bieżąco wiedzy o danej rasie psów. Taką możliwość stwarza internet. Problemem jednak może być wyważenie wartości wiedzy obiektywnej. Więc mając to na uwadze budujmy ten wortal, bo chyba warto.

2008-12-01 15:03 | Rona
Mam kilka uwag do komentarzy: 1. Do Pana Borzymowskiego: widać, że zna Pan wilczaki czechosłowackie tylko z literatury kynologicznej na którą Pan się powołuje (w dodatku angielskiej, a w W. Brytanii wilczaków jest wyjątkowo niewiele i głównie mieszkają w klatkach) Przypuszczam, że wilczaki wychowywane i trzymane w klatkach są właśnie takie, jak Pan opisuje. Szkoda jednak, że mając w kraju blisko dwieście psów tej rasy nie pofatygował się pan, aby sprawdzić rewelacje Anglików u źródeł i podać bardziej rzetelny komentarz. NB w W. Brytanii rasa została zwolniona z rygorów obowiązujących dzikie zwierzęta (czyli 'wyszła z klatek') i została zalegalizowana przez DEFRA (albo stanie się to lada dzień). Dlatego radzę Panu i wszystkim miłośnikom literatury kynologicznej z uwagą śledzić nowości, może nawet sam pan Fogle zmieni z czasem zdanie o wilczakach ;) Skądinąd serdecznie Pana zachęcam do bliższej znajomości z tymi wspaniałymi psami. Bo jak ładnie powiedział jeden z moich znajomych: "wilczak to wolny duch - ani nie płaszczy się przed człowiekiem jak pies, ani nie lekceważy go jak kot..." :) 2. Autorzy pozostałych komentarzy to właściciele wilczaków - czyli osoby które wiedzą o czym piszą, bo mają je we własnych domach. Proszę zauważyć, że nikt nie pisze, że jest to łatwa rasa, ale nikt też nie zgadza się z tezami Pana Borzymowskiego. Wnioski nasuwają się same…. 3. Przez 14 lat żyliśmy (w tym dwoje dzieci) z wilczakiem czechosłowackim w mieszkaniu w centrum dużego miasta. Bez specjalnego treningu - tylko poprzez doświadczenie - suka nauczyła się pracować z mężem-geologiem w terenie. Genialnie radziła sobie w lesie i w kamieniołomach - potrafiła węchem odnajdywać odkryte skały i ostrzegać ludzi przed niebezpieczeństwem. Jeździła i chodziła z nami wszędzie, także po górach i po mieście, biegała często bez linki, była przewidywalna i zapewniam, że nigdy nie mieliśmy problemu z agresją, czy wrogością wobec człowieka. Obecnie wychowuję szczeniaka tej samej rasy i stwierdzam, że równie wesołego, towarzyskiego i pozytywnie nastawionego do świata psa trudno sobie wyobrazić. Wszystkie znane mi wilczaki mieszkające z właścicielami (a nie w kojcach) są bardzo przyjazne wobec ludzi, także obcych, choć zdarza się, że bywają nieufne, tzn. przed nawiązaniem kontaktu dotykowego z obcym człowiekiem przez jakiś czas mu się przyglądają… 4. Wszelkie problemy z czechosłowackimi wilczakami nie wynikające z winy człowieka (właściciela) związane są z niesamowitą inteligencją tych psów. Potrafią rejestrować sygnały z niewiarygodną precyzją, samodzielnie tworzyć kategorie, podejmować próby rozwiązania problemów na które natrafią (np. przeszkód), a ich lojalność wobec stada jest wręcz legendarna (nie mylić z agresją!). Dlatego ich szkolenie nie jest łatwe i wymaga znajomości ich psychiki, co podkreślają właściciele i rzetelni hodowcy.

2008-12-01 14:50 | sssmok
"...Do szkolenia na psa obrończego, nawet w trzeciej generacji, nadawały się jedynie nieliczne psy, mieszańce były zbyt agresywne, niezwykle trudno było przeprowadzić z nimi ćwiczenia prowadzace do wymuszenia posłuszeństwa..." - ale to sa dane z poczatkow hodowli, a minelo juz wiele lat, wiele pokolen psow i troszeczke jest to juz nieaktualne.

2008-11-30 23:55 | Jan Borzymowski
"komentarz mija się zupełnie z prawdą i nie wiadomo na podstawie czego został oparty" --------------- Po pierwsze to nie komentarz a jedynie dodatkowa informacja. Nie mija się z prawdą i znajduje potwierdzenie w wielu źródłach kynologicznych. Ten w/w podałem jako ciekawostkę za: dr Bruce Fogle, który jest uznanym autorytetem kynologicznym, członkiem Brytyjskiego, Królewskiego Kolegium Weterynarii, wybitnym specjalistą w dziedzinie zachowania zwierząt, autorem m.in. podreczników "Mój pies", "Tresura psów" a także bestselleru "Poznaj swego psa". Pisuje regularnie do "Dogs Today" oraz "Country Living".

2008-11-30 13:52 | Jan Borzymowski
Oczywiście ma Pan rację. Użyłem potocznego zwrotu "czeski wilk" mając na uwadze "czechosłowackiego wilczaka" a dokładnie ta nazwa brzmi:"československý vlčák". Co do innych uwag. Potwierdza Pan moje spostrzeżenia. Cechy psa, które Pan wymienia mają związek z podatnością na szkolenie. "wytrzymałość, szybką regenerację sił, polepszenie zmysłu węchu i orientacji." Oczywiście każdy pies wymaga określonego nakładu pracy i indywidualnego podejścia w procesie szkolenia. Nie inaczej jest z wilczakiem. Jednak w opiniach o tej rasie jest wiele kontrowersji. Np. wg Hansa Räbera (str.253, Encyklopedia psów rasowych, t.I). Cytuję:"Mieszańce miały znacznie lepszy węch niż owczarki niemieckie, miały także znacznie lepszy zmysł orientacji. Były one bardziej odporne na nie sprzyjające warunki atmosferyczne,...Do szkolenia na psa obrończego, nawet w trzeciej generacji, nadawały się jedynie nieliczne psy, mieszańce były zbyt agresywne, niezwykle trudno było przeprowadzić z nimi ćwiczenia prowadzace do wymuszenia posłuszeństwa."

2008-11-29 23:44 | wilczakrew
Jeśli ktoś kopiuje cudze tłumaczenie ( Powinno być podane kto jest jego autorem )tekstu to nie moze sam zakazywać jego rozpowszechniania. W tekscie są pewne nieścisłości i należało by je poprawić. Nie nalezy też publikować komentaży niezgodnych i nie mających zwiazku z opisem rasy jaki zaprezentował Pan Borzymowski. Widocznie ten Pan nigdy nie miał do czynienia z tą rasą bo jego komentarz mija się zupełnie z prawdą i nie wiadomo na podstawie czego został oparty. To wprowadza osoby czytające w błąd i prowadzi do niepotrzebnej dezorientacji.

Redaktor Grzegorz W. psy24: żródło jest podane pod tekstem, oraz pod Pańskim komentarzem (komentarz poniżej). Prosimy w komentarzach podawać konkretne fakty (argumenty) inaczej komentarz nie będzie umieszczany.


2008-11-27 23:19 | wolfin
1. zrodlo textu oraz opisu rasy jest www.wolfdog.org. tlumaczienie wzorca z slowackiego jazyka zrobila Margo Peron. 2. rasa nazywa sie Ceskoslovensky vlciak albo po polsku czechoslowacki wilczak.

2008-11-27 15:27 | sssmok
Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak Czeski Wilk - rasa, o której mówimy nazywa się Czechosłowacki Wilczak ;) "Czeski wilk przywiązuje się do swojego właściciela ale gorzej jest z tolerancją innych ludzi." Jest to uogólnianie. Wszystko zależy od wychowania psa i socjalizacji. Izolowany pies każdej rasy, będzie nieufny bądź agresywny do obcych. U wilczaków trzeba kłaść większy nacisk na socjalizację, ale nie znaczy to, że każdy pies jest z założenia nieufny. "Również szkolenie go nie należy do łatwych. Dlatego nie nadaje się na psa służbowego w policji czy wojsku." Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Dużo wilczaków na świecie czynnie pracuje. Odbiorcy tej rasy zmienili się przez lata, ale nie oznacza to, że nagle rasa stała się "kanapowa". Szkolenie nigdy nie należy do łatwych. Według mnie wilczaki w miarę łatwo się szkolą i jeśli dogadamy się z nimi, nie stosując przymusu, będziemy mieć dobre rezultaty. Nie są maszynkami do ćwiczeń jak ONy, ale w końcu to dwie zupełnie inne rasy psów. Jeśli pies lubi ćwiczyć, to będzie robił to chętnie. Nie każdy pies nadaje się na szkolenie, ale w każdej rasie dokonuje się selekcji na te mniej i bardziej zdolne. "Lepszym rezultatem podobnych eksperymentów mogą pochwalić się Holendrzy..." Nigdy nie miałam Saarloosa, ale według większosci opinii ludzi mających coś wspólnego z tą rasą, są one uważane za wyjątkowo tchórzliwe, ciężkie do szkolenia i ogólnie mniej udany eksperyment niż CzW. Sama ich ilość w Polsce i na świecie też o czymś świadczy... "Eksperymenty te, mające w założeniu zwiększyć podatność na szkolenie, stanowiły zdecydowany krok wstecz w porównaniu do wysokiego stopnia cywilizacji owczarka niemieckiego." Eksperymenty nie miały zwiększyć podatności na szkolenie, ale dodać do typowych cech owczarka cechy wilka - wytrzymałość, szybką regenerację sił, polepszenie zmysłu węchu i orientacji.

Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Wszelkie prawa zastrzeżone ˆ Wydawca, producent portali internetowych Soluma | | mapa witryny
| login statystyka