Psy - rasy psów - ogłoszenia o szczeniakach - psy rasowe - wszystko o psach - pies

rasy psów katalog

rasy psów - KATALOG

BULDOG FRANCUSKI - rasy psów

czytano 41790 razy

BULDOG FRANCUSKI BULDOG FRANCUSKI

POCHODZENIE RASY

Buldog francuski - mała, dziwna figurka przypominająca swym wyglądem coś pośredniego między mopsem, buldogiem angielskim a koboldem ze skandynawskiej sagi. Niecodzienny wygląd i ciekawe cechy charakteru sprawiły, że fascynowały one ludzi przez ostatnie dwa stulecia, zdobywając w szybkim tempie rzesze zwolenników. Rasa uchodzi za stosunkowo młodą. Większość kynologów datuje powstanie rasy na XIX wiek, a jako miejsce jej powstania wskazuje Francję. Nie ma jednak jednomyślności w kwestii, skąd buldogi, zwane później francuskimi, przybyły do Francji i jakie rasy psów złożyły się na ich powstanie. Joan Palmer w książce pt. "Psy rasowe" stwierdza, że buldog francuski prawdopodobnie pochodzi od małego buldoga angielskiego, zabranego do Francji przez koronkarzy z Nottingham, lub od psów sprowadzonych do Francji z Hiszpanii.

Dr Rousselet-Blanc w książce "Pies" wydanej przez Larousse'a pisze, że wg najbardziej prawdopodobnej hipotezy pojawił się we Francji w XIX wieku wraz z angielskimi robotnicami przemysłu włókienniczego, po czym został skrzyżowany z różnymi psami używanymi do tępienia gryzoni i małymi dogowatymi z północnej Francji i Belgii. Z kolei polski kynolog Lubomir Smyczyński twierdzi, że w żyłach buldoga francuskiego płynie krew dawnych brytanów z domieszką krwi pinczera lub teriera. Britta Branders dodaję, iż niewątpliwie krzyżowano je z terierami i mopsami. Pozostawiono przy tym nieumyślnie uszy, które stopniowo przekształcono w charakterystyczne, nietoperzowate. W 1625 roku w Hiszpanii wybito medal z głową psa. Jest ona bardzo zbliżona do głowy buldoga francuskiego. W wydanej w 1939 roku książce Ignacego Manna pt. "Rasy psów" znajduje się fotografia naczynia odnalezionego w czasie prac wykopaliskowych w Trujillo (Peru), pochodzącego z epoki prekolumbijskiej. Ozdobione jest ono figurką psa. Pies ten został nazwany "chincha-buldogiem". Jego podobieństwo do buldoga francuskiego jest bezsporne mimo uproszczeń dokonanych przez peruwiańskiego rzeźbiarza.

Nasuwa się pytanie: czy artysta nie mając do dyspozycji psa, służącego jako model, stworzył wizerunek rasy, która miała pojawić się po kilku stuleciach? Nie wydaje się to prawdopodobne. A może było tak: XV wiek, okręty hiszpańskie i portugalskie pracowicie przemierzają szlak Europa-Ameryka i z powrotem. Nie można wykluczyć, że na którymś z okrętów podróż do Europy odbył również "chincha-buldog". Zbiegłoby się to w czasie z wybiciem w Hiszpanii medalu z głową psa. Czy wobec tego rodowód buldoga francuskiego nie może przedstawiać się następująco: Ameryka Południowa - Hiszpania - Francja. Jest to bardzo prawdopodobne, aczkolwiek nadal to tylko przypuszczenie. A jak było naprawdę i czy "pra-buldożki" spełniały na statkach przypisywanią im później rolę szczurołapów? Chyba nigdy nie uzyskamy całkowitej pewności.

Buldogi francuskie w pierwszym okresie swego istnienia, jako określona już rasa, uchodziły za psy plebejskie. Hodowane były przez gałganiarzy (zbieraczy szmat), tkaczy, koronkarzy i woźniców. Zmiana ich statusu społecznego nastąpiła w chwili, gdy król angielski Edward VII stał się posiadaczem buldożka, a Toulouse-Lautrec uwiecznił nietoperzowatego pieska na jednym ze swoich obrazów. Krąg wybitnych osobistości związanych z buldogami francuskimi jest bardzo szeroki. Wymienić wśród nich należy: Colette - pisarkę, Maurycego Maeterlincka - pisarza, laureata nagrody Nobla, Fiodora Szaliapina - śpiewaka światowej sławy, Annę Pawłową - tancerkę oraz wielką księżnę Tatianę Romanową. Posiadaczem buldoga francuskiego był również dyktator mody Yves Saint Laurent.

Rasa z trudem walczyła o oficjalne uznanie. W 1896 roku sędzia M. Boutroux z pogardą wyrażał się o psach rzeźników, żyjących wśród prostaków i hołoty, nie uznając ich za samoistną rasę i nie widząc dla nich żadnej przyszłości. Los potrafi być złośliwy. Ten sam pan Boutroux, gdy rasa urosła do rangi chluby hodowlanej Francji, w 1910 roku został sekretarzem Klubu Buldoga Francuskiego. Ostatecznie za datę uznania nowej rasy należy przyjąć 1898 roku. Przyjęta wtedy została oficjalna jej nazwa - buldog francuski.

BULDOG FRANCUSKI   BULDOG FRANCUSKI

HISTORIA RASY W POLSCE

Buldogi francuskie musiały bardzo szybko uzyskać prawo obywatelstwa w międzywojennej Polsce. Świadczy o tym m.in. fakt zamieszczenia ich dokładnego opisu w wydanej w 1928 roku książce M. Trybulskiego pt. "Psy, rasy, hodowla, tresura i leczenie". Opis ten można traktować jako pierwszą w Polsce publikację "wzorca".

II wojna światowa spowodowała zniszczenie dużej ilości publikacji i dokumentów, na podstawie których można by prześledzić rozwój rasy w naszym kraju. Nie ulega jednak kwestii, że mimo swej plebejskiej przeszłości buldożki stały się ulubieńcami polskiej arystokracji, zamożnej inteligencji i świata aktorskiego. W zachowanych numerach miesięcznika "Mój Pies" w nr 2 z 1934 roku można znaleźć fotografię pary buldożków o imionach POUCHE i ZEZETT, stanowiących własność ks. Olgierdowej Czartoryskiej z Baszkowa. Nie można również pominąć inż. Sylwestra Stachiewicza z Warszawy, znanego hodowcy, wystawcy i jednocześnie importera buldogów francuskich. Okres międzywojenny w Polsce zaowocował między innymi powołaniem w 1937 roku Klubu Buldoga Francuskiego. Coś tajemniczego muszą skrywać w swym wnętrzu te "dziwne ludziki", jeżeli miłość do nich potrafi przechodzić z pokolenia na pokolenie.

Wybuch II wojny światowej zahamował rozwój kynologii w Polsce. Kolejny etap jej rozwoju rozpoczyna się po 1945 roku. W hodowli buldogów francuskich przodowała Warszawa, choć pojedyncze egzemplarze przedstawicieli tej rasy napotykano również w innych rejonach kraju, między innymi na Śląsku i w Krakowie. Pierwszymi powojennymi hodowcami buldożków byli mieszkający na ul. Koszykowej państwo Weberowie. Niemal w tym samym czasie powstała hodowla "Varsovia" inż. Zdzisława Lubowickiego, która przez wiele lat kształtowała obraz "polskiego" buldoga francuskiego. Piętno "Varsovii" można zaobserwować jeszcze obecnie.

Hodowle warszawskie nie uniknęły zamknięcia się w ściśle ograniczonym kręgu, co musiało spowodować powstanie innych ośrodków prowadzących odmienną politykę hodowlaną. W połowie lat 70. palmę pierwszeństwa zaczyna przejmować Wrocław. Prawdopodobnie pierwszym współczesnym buldożkiem we Wrocławiu był sprowadzony z Czechosłowacji przez p. Rakowskiego ALAN z Letniho Ostrova. Błyskawicznie powstają nowe, liczne hodowle takie jak: "Pełnia Szczęścia" Małgorzaty Wierzbickiej, "Zezowate Szczęście" Janiny Żukowskiej, "Paskuda" Tadeusza Chabika, "Hondius" Elżbiety Zaporowskiej oraz "100 Pociech" Adama Chabika, która to hodowla bazując na starannie dobranych reproduktorach dochowała się suczki imieniem SZALONA SIKSA 100 Pociech - Zwyciężczyni Świata Młodzieży w 1994 roku, Interchampionki, Najlepszej w Rasie na XX Jubileuszowej Wystawie Międzynarodowego Klubu Buldoga Francuskiego w Glindow w 1997 roku. W latach 1994-97 hodowla "100 Pociech" na Wystawach Klubowych w Polsce zdobywała tytuł Najlepszej Hodowli Buldoga Francuskiego.

Dokonana w 1995 roku zmiana standardu, polegająca na dopuszczeniu koloru beżowego, spowodowała, że znów wzrosła ranga Warszawy. W 1997 roku, właścicielka hodowli "Draczyn" Krystyna Zbrozińska-Sobczak udała się do Holandii w celu pokrycia pręgowanej suczki HERA Juturna beżowym psem COUER de Pantoufle znajdującym się w rękach p. Aarnts. Wyprawa przyniosła nieoczekiwane efekty. Pani Zbrozińska powróciła do kraju nie tylko z pokrytą HERĄ, ale i z ośmiomiesięcznym beżowym psem o imieniu TOBIAS les Petits Archanges. W ten sposób rozpoczęła się w Polsce epoka beżowych buldożków.

Opracowane na podstawie i za zgodą p. Stanisława Kuchlewskiego - "Buldogi francuskie" Seria HOBBY.

Autor:
Krystyna Zbrozińska-Sobczak
http://www.draczyn.com/

zdjęcia: B. Zawadzka, www.stellanova.pl


Katalog hodowli psów rasowych: buldog francuski





    data edycji: 2011.04.06 16:25
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL.




komentarzy: 1         Dodaj komentarz

2011-01-26 17:00 | Jan Borzymowski

Kilka słów o tym uroczym piesku. Przygladając się zamieszczonym zdięciom, obok prawidłowych sylwetek, zauważam i wadliwe. Np. na trzecim zdięciu widać dobre porównanie prawidłowo noszonych uszów (ten z prawej) i wadliwie (ten z lewej strony). Uszki buldożka francuskiego mają być prosto noszone, nie na boki (ala sagan).Pewną ciekawostkę i ostrzeżenie niech stanowi informacja, że prawo Archimedesa w zakresie tej rasy działa bardzo kiepsko. Ciężka głowa + masywny, nabity korpus powoduje, że ten malec pływa jak łódź podwodna. Energiczna praca krótkich nóżek nie wystarcza na utrzymanie pieska na powierzchni wody. Jednocześnie, mając na uwadze dużą przedsiębiorczość i odwagę buldożka - trzeba zachować ostrożność przy wszelkich akwenach.



Korzystanie z tej witryny oznacza akceptację zasad jej użytkowania   |    Polityka Cookies    |   Stwórz własny portal - za darmo!   |   portale internetowe

Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Wszelkie prawa zastrzeżone ˆ Wydawca, producent portali internetowych Soluma | | mapa witryny
| login statystyka