Psy - rasy psów - ogłoszenia o szczeniakach - psy rasowe - wszystko o psach - pies

weterynarz radzi

psy pomoc

gronkowiec - roblematyka dermatologicznych schorzeń u psów

czytano 4034 razy

pytanie:
Witam. Mam następujący problem z 9-miesięczną suczką rasy labrador. Piesek ma mocno rozdrapany nosek, cały różowy, zaropiały. Weterynarz po zrobieniu wymazu z nosa stwierdził u niej gronkowca. Stosowałam już maści jednak są mało skuteczne, gdyż piesek wszystko zlizuje, antybiotyki też nie pomagają, teraz dostała zastrzyki, ale boję się, że to też nie pomoże... Co można jeszcze zrobić? Jak to skutecznie wyleczyć? Słyszałam coś o jakichś autoszczepionkach? Proszę o jakieś informacje na ten temat i z góry dziękuję za pomoc.

odpowiedź:
Dużo zależy od rodzaju gronkowca. Występowanie pewnych rodzajów może korelować z innymi przyczynami uszkodzeń lusterka nosa u psów. Istotnym jest przeanalizowania całego życia psa w każdym detalu. Rozpoczynając od tego co je i pije, a kończąc na gatunkach materiałów z których zbudowana jest miska, czy legowisko. Rasa ta obarczona jest częsty i problemami skórnymi, ale nie u wszystkich występuje to samo podłoże schorzeń. Kolejną sprawa jest dobranie odpowiedniego antybiotyku (po wymazie i antybiogramie) oraz zastosowanie odpowiednio długiej terapii (4, 6, 10, 16 tygodni!). Proszę o rozeznanie się w lekarzach weterynarii zajmujących się problematyką dermatologicznych schorzeń u psów.Niestety nie znam nikogo w tej części Polski, kogo mógłbym polecić. Powodzenia




    data edycji: 2010.04.20 12:13
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL.




komentarzy: 3         Dodaj komentarz

2010-02-05 19:22 | Tajfun liże łapki i jest naprawdę przemilnym psem

Tajfun liże łapki jest to piesek ze schroniska, zauważyłam, że często zdarza mu się lizać uporczywie łapki jakby był to jakiś tik nerwowy, oprócz tego często szczeka po obcych ludziach, ale tylko wtedy gdy puszczam go luzem bez smyczy, żeby sobie pobiegał. Mam wrażenie, że on próbuje za wszelką cenę być najważniejszy, mam jeszcze jednego pieska Tofika, i Tajfun często narzuca się wszystkim wszędzie swoją nachalnością, Tofik czuję się bardzo zazdrosny i próbuje go wyrzucić, ale bez Tajfuna z kolei jest smutny, one są ze sobą bardzo obecnie związane, co mam zrobić, żeby Tajfun nie lizał swoich łapek i żeby nie był taki nachalny! Zapomniałam właśnie powiedzieć, że Tajfun jest bardzo natrętny, nachalny i czasem jest to męczące, jak mam mu pomóc, żeby on zrozumiał, że go nie wyrzucę i że też go kocham, bo Tajfun bardzo mnie pilnuje, wszędzie jest go pełno, liże mnie po rękach, chodzi za mną do innych pomieszczeń w mieszkaniu, wszędzie gdzie ja tam Tajfun!!!!!! Nie wiem czy to jest jego miłość, czy strach, że mnie straci? Czasami jego nahalność jest męcząca, bo nie mam możliwości od niego odpocząć, on siada przy mnie bardzo blisko i zawsze próbuje lizać mnie po twarzy czy po rękach lubię go, ale co mam zrobić, żeby zrozumiał, że nie musi tak się łasić, żeby pozyskać uczucie? Co mam zrobić z Tajfunem?



2010-02-05 19:03 | Tofik wymiotuje czasem żółcią

Dzień dobry mój piesek Tofik wymiotuje czasem żółcią, jest to mały ważący 8 kilogramów piesek, nie lubi jeść muszę go zmuszać do jedzenia, a jak już coś zje to póżniej wymiotuje żółcią, nie wiem czy to jest skręt żołądka? czy może piesek na coś cierpi, dietę ma urozmajconą, jada kiełbasę, chrupki, chleb z masełkiem, ziemniaki z masłem, szynkę lub ciasteczka dla piesków, ale Tofik lubi jeść słodycze, lecz nie przypuszczam, żeby słodycze miały być winne częstym wymiotom, ważne też jest to, że Tofik ma wąską klatkę piersiową. Myślę, że ta klatka piersiowa ma jakiś wpływ na wymioty, co mam zrobić, żeby pomóc Tofikowi? I co mam zrobić, żeby mój piesek więcej jadł? On nie lubi jeść zawsze muszę go o to prosić! Piesek ma 3 lata, jest jeszcze młody, ale mam z nim właśnie taki problem, że wymiotuje żółcią! Proszę o radę!



2009-12-13 12:13 | Afterka

witam...mam ogromne zmartwienie,moja niunia załapała gronkowca,nie podważam diagnozy weterynarza lecz do leczenia zastrzykowego(co 2 dzień)zostały dodane tabletki (3xdziennie) HYDROXYZINUM VP 25mg,po których pies jest nie do poznania...,z radosnej suni(a jest to młoda niespełna 3-letnia buliczka) która strasznie lubiła rozrabiać zrobił się pies strasznie smętny,lękliwy o zabawie sznureczkiem nie ma mowy,ciężko z betów na dwór wyciągnąć...jednym bardzo brzydkim słowem chodzi dosłownie zaćpana...nie wiem co robić czy to te tabletki,a może zastrzyki tak działają?czy zmienić weterynarza?jak mogę jej pomóc bo aż płakać się chce jak się na nią patrzy...ps.gdzieś wyczytałam że,mycie psa szamponem który zawiera CHLORHEXIDINE DIGLUCONATE wspomaga leczenie czy to prawda?i jak często myć pieska?



Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja reklamowa idea4you.eu | System CMS | mapa witryny
| login statystyka