Psy - rasy psów - ogłoszenia o szczeniakach - psy rasowe - wszystko o psach - pies

psie choroby

psy pomoc

Objawy chorób serca u psów

czytano 25179 razy

            Choroby serca są bardzo częstym problemem zdrowotnym u psów. Zaburzenia funkcjonowania układu krążenia mogą wystąpić u psów w każdym wieku, bez względu na płeć, rasę, wielkość. W celu uporządkowania można wyróżnić trzy grupy zwierząt szczególnie narażone na wystąpienie chorób serca. Pierwszą grupę stanowią psy młode – od 2 do 12 miesiąca życia – które urodziły się z wadami serca. Zwykle w tym przedziale wiekowym wady serca dają już objawy kliniczne i mogą być rozpoznane. Niektóre szczenięta obarczone wadą serca rodzą się wyraźnie słabsze od rodzeństwa, są mniejsze, wolniej przybierają na wadze, są mniej ruchliwe, więcej śpią. Niekiedy wprost przeciwnie – szczenięta rodzą się normalne i na początku (nawet przez wiele miesięcy) nic nie wskazuje na obecność poważnej choroby.

Objawy u szczeniąt zależą od rodzaju wady jaką są obciążone. Wady serca częściej występują u psów dużych ras.  Drugą grupę stanowią psy dość młode w wieku 4-8 lat dużych ras, które chorują na kardiomiopatię rozstrzeniową. Szczególnie predysponowanymi do tej choroby rasami są dobermany, dogi niemieckie, owczarki niemieckie, boksery. W przebiegu tej choroby obserwuje się  osłabienie zwierzęcia,    często pojawia się wodobrzusze, charakterystyczne jest postępujące wyniszczenie organizmu. Do trzeciej grupy zaliczyć można psy starsze, w wieku od 7 do 14 lat, małych ras, które cierpią z powodu niedomykalności zastawki dwudzielnej. Zdecydowaną predyspozycję do tej choroby wykazują jamniki, poza nimi m.in. yorkshire teriery i pudle.

           
Początkowo objawy chorób serca nie są specyficzne. Pies staje się mniej ruchliwy, mniej się bawi, więcej śpi. Ponieważ sytuacja ta często dotyczy starszych zwierząt, zwykle jest przyjmowana jako naturalny objaw starzenia się psa.

           
Bardzo charakterystycznym i pierwszym objawem niewydolności krążenia jest nietolerancja wysiłkowa - czyli po prostu szybsze męczenie się psa. Jeśli do tej pory nasz pies bez zadyszki wchodził po schodach na drugie piętro, a nagle po pierwszym robi sobie przerwę, lub gdy skraca swój spacer o połowę, bez względu na jego wiek jest to powód do niepokoju i wizyty u lekarza weterynarii.

           
Kolejnym objawem, również bardzo charakterystycznym jest kaszel. Jest to kaszel wilgotny, napadowy. Początkowo ataki kaszlu są krótkie i szybko ustępują, z czasem stają się dłuższe i bardziej męczące. Kaszel pojawia się w momentach podniecenia – kiedy pies cieszy się witając właściciela, wychodząc na spacer, itp. Często pies zaczyna kasłać wstając z łóżka po przebudzeniu. Przyczyną kaszlu jest płyn gromadzący się w pęcherzykach płucnych i oskrzelach. W skutek niewydolności serca dochodzi do zastoju krwi w naczyniach płucnych. W tej sytuacji nadmiar płynu z naczyń przedostaje się do pęcherzyków płucnych. Gdy ilość płynu w pęcherzykach zwiększa się dochodzi do sytuaci zwanej obrzękiem płuc. W obrzęku płuc ilość płynu w pęcherzykach płucnych i oskrzelach jest tak duża, że uniemożliwia psu normalne oddychanie. Pies ma ogromne trudności z oddychaniem, stoi lub siedzi z rozstawionymi łapami, szyję ma wyprostowaną i wyciągniętą, pysk otwarty, siny język. Obrzęk płuc jest stanem zagrożenia życia i wymaga natychmiastowej intensywnej opieki lekarskiej.

Niewydolność krążenia jest chorobą „podstępną” - rozwija się bardzo długo bez wyraźnych objawów klinicznych. Może się zdażyć, a w praktyce takie przypadki nie są rzadkością, że pies trafia do lecznicy w stanie obrzęku płuc, wcześniej nieleczony, ponieważ nikt o jego chorobie nie wiedział. Opisane wyżej objawy mają miejsce w tzw. lewokomorowej niewydolności serca, czyli sytuacji gdy zaburzeniu ulega praca lewej komory i lewego przedsionka. Przy prawokomorowej niewydolności serca, gdy nieprawidłowo pracuje prawa komora i prawy przedsionek dochodzi do zastoju krwi w naczyniach na obwodzie ciała, i analogicznie nadmiar płynu z rozszerzonych naczyń jest przesączany do jamy brzusznej i jest przyczyną powstania wodobrzusza.  Szczególnie silnie poszerzają się naczynia w wątrobie, co prowadzi do powiększenia tego narządu (jest to tzw. zastój krwi w wątrobie). Właściciel obserwuje wtedy powiększanie się obrysu brzucha, czasem dość gwałtownie postępujące. Objaw ten może być  mylony ze wzdęciami. Na skutek ucisku na narządy w jamie brzusznej u psów z wodobrzuszem pojawiają się problemy z trawieniem (biegunki) i wchłanianiem pokarmu w jelitach, czego objawem jest utrata masy ciała. Niewydolność krążenia nie jest jedyną możliwą przyczyną wodobrzusza – stwierdzenie obecności płynu w jamie brzusznej wymaga zdiagnozowania jego  przyczyny (poza chorobami serca może pojawić  się m.in. w przebiegu niektórych chorób wątroby lub nowotworach na terenie jamy brzusznej).

Oba rodzaje niewydolności krążenia lewo- i prawokomorowa mogą oczywiście występować jednocześnie ( w zależności od rodzaju choroby i stopnia jej zaawansowania).

            Objawem niektórych chorób serca są omdlenia. Zależnie od przyczyny mogą zdażyć się u psów w każdym wieku (nawet u bardzo młodych szczeniąt). Utrata przytomności może następować  w różnych okolicznościach. Najczęściej ma miejsce podczas zabawy, biegu – wygląda to wtedy tak, jakby pies się potknął i upadł. Okres utraty przytomności może być różny – najczęściej trwa bardzo krótko – pies prawie od razu wstaje i zachowuje się normalnie, ale czasem nie odzyskuje przytomności nawet przez kilka minut. Powtarzające się epizody utraty przytomności wymagają przeprowadzenia dokładnego badania w celu określenia ich przyczyny. Poza problemami kardiologicznymi przyczyną omdleń mogą być n.p. zaburzenia neurologiczne.


            Wiele chorób serca przez długi czas nie daje wyraźnych objawów klinicznych możliwych do uchwycenia przez właściciela. W przypadku niektórych chorób (np. niedomykalności zastawki dwudzielnej) wczesne podjęcie leczenia ma ogromny wpływ na długość i komfort życia psa. Dlatego też ważne są regularne kontrole stanu zdrowia psa – lekarz weterynarii, nawet nie zajmujący się na codzień kardiologią, jest w stanie osłuchując klatkę piersiową psa, postawić podejrzenie choroby serca i w odpowiednim czasie skierować na konsultację do specjalisty. Okazją do takich badań kontrolnych jest coroczna wizyta w lecznicy związana ze szczepieniem psa przeciwko wściekliźnie. Poza samym podaniem szczepionki powinna być ona okazją do przeprowadzenia dokładnego badania klinicznego – oceny stanu zdrowia nie tylko układu krążenia, lecz całego organizmu. W przypadku niektórych ras szczególnie predysponowanych do występowania chorób serca (np. dobermany, jamniki) zaleca się  przeprowadzenie profilaktycznych badań (EKG, echo serca).

Agata Augustyniak
WORTAL PSY24.PL

 




    data edycji: 2010.04.20 10:40
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL.




komentarzy: 25         Dodaj komentarz

2012-05-04 20:32 | Ania

Bardzo proszę o jakies namiary na kardiologa w Krakowie. Jeden z Was wspominal o takim. Moj piesek ma 17 lat, slabe serduszko, a weterynarz sugeruje usuniecie zęba. Piesek mial tak silny stan zapalny od tego zęba, że zupełnie stracił radość życia. Wyleczono to antybiotykiem, jednak wraca. Nie chcę żeby żył z bólem, jednak podjęcie decyzji o usuwaniu zęba w narkozie jest bardzo trudne przy jego chorym serduszku. Nie chcę jej podejmować bez konsultacji z kardiologiem. Będę wdzięczna za informacje. Pozdrawiam p.s. czy ktoś z Was był w podobnej sytuacji?



2012-04-30 9:36 | Ania

Mój piesek ma 17lat i chore serduszko.Dwa razy dziennie podaję mu Vetmedin 2,5mg.Lek jest świetny!! Duszności minęły, pies jak nowy :) Znowu lata jak wariat :) wiadomo kondycja nie ta sama ale jak przypomnę sobie styczeń, kiedy to na łapach ustać nie umiał... Oprócz Vetmedinu, zmieniliśmy mu dietę - pamiętajcię by psu dawać małe porcje jedzenia, bo inaczej będzie się źle czuł .Martwi mnie tylko lato i upały ;( Moje mieszkanie strasznie się w lecie nagrzewa...



2012-04-13 18:59 | iwona

wiem co to znaczy być bezsilnym wobec choroby psa :(bardzo ci współczuje zuzanno ja przeszłam przez to samo .niestety mój pies odszedł 1 marca:(ból po stracje jest nie do opisania też miał 12 lat...



2012-04-11 11:43 | Zuzanna

Witam, moja sytuacja nie jest zaa fajna. Z każdnym dniem modlę sie o cud, aby moj wierny pies doszedł do siebie, Boże...Ma 12lat, strasznie schudła, ale była szczupłej sylwetki, niestety stan kondycji z czasem sie pogarszał. Zauwazyłam jak jej kości zaczynają wystawać, mniej jadła, dużo piła. Moja suka jest podwórkowym psem, ale bardzo kochającym moją rodzinę, wierna, zawsze w obronie, takiej psiny kazdy by chciał mieć, nawet jest agresywna dla obcych bo broni nas. Czy jest to mozliwe zeby w ciagu 4-5dni urósł jej wielki bęben brzuszny, masakra jakaś... przeciez niemal tydzien temu miala normalna sylwetke, czlonkowie mojej rodziny podejrzewali ze jest w ciazy, ale nie byli pewni, jest to nie mozliwe zeby w ciagu tych kilku dni urósł masakrycznie wielki bęben, a jednak... więc pojechalismy do weterynarza, psina byla bardzo osowiała, lezala w skrzynce, bo byla ciezka, oczy dostala "wylupiaste","fałszywe" nawet nie potrafiła sie podnies, weterynarz wlozyl ja na specjalny stol, powiedzial ze bedzie woda, jeszcze przedtem badal jej puls serca, serce szybko pracuje powiedzial, meczy sie. Wzial te sowje szpikulce, Psina byla strasznie wystraszona jak jejwstrzikiwał, to była straszne....No i jakos wody nie leciało, byl rozczarowany, probowal kilka razy....niestety nic... a podejrzewal ze bedzie woda. Wiec dał nam wizytowke to USG psa. Moi czlonkowie rodziny byli roczarowani tym weterynarzem, tyle wycierpiał. Pojechalismy pod wieczor do usg. byla, byla kolejka czekalismy 45minut, weszlismy, pan wzial moja psine na stoł no i zaczął swoja prace, patrzymy w telewizorek, tam byl widoczny czarna dziura, powiedzial ze tam jest plyn to moze byc ropa, woda, cos innego... bylismy wystraszeni. Jakos ten bezsesowny pierwszy weterynarz nie mogl wypompowac wody, co to za weterynarz??? Potem trzymalismy nasza psine, bo nie dała rady wstac wiaderko pod brzuszek, i kapała woda, z czasem nie... nie wszystko wykapał, ale czuje sie lzejsza i juz chodzi. Moja siostra sie spytala i co teraz? i co bedzie? jak leczyc. - Prosze pani to bedzie z pani wielkie poswiecenie, tego raczej nie da sie wyleczyc, woda bedzie caly czas, bedzie przybeirala, przybierala, to bedzie i meczonce dla pani psa, i dla was. Bedzie musiala pani przyjedzac co kilka dni, nawet co tydzien, bo woda ciagle bedzie, leki tez trzeba dawac, pomagaja, na serce, oddychanie. uklad krazenia/ Poplakalismy sie, Drugim wyjsiem jest rowniez uspic psa, moja rodizna powiedizala - w życiu! Nie pozowolimy na to! No tak jets juz tej poraby uklad kroazneie, ludzie czy wy wiecie jaki to byl radosny pies?Teraz nie jest juz tak, Boze ja cie prosze uzdrow mojego pieska, niech sie zdarzy cud! :((( :) Trzymajcie w kciuki!



2012-03-05 17:31 | iwona

1 03 2012:(dziś odszedł mój ukochany piesek miał 11 lat .Lekarz nie poznał się że ma serce chore .a kiedy już się zoriętował co mu jest pies żył pół roku .Niewiem jak mam życ bez niego .tak mi go brakuje :(



2012-03-03 8:19 | Jan Borzymowski

Miałem podobne doznania i refleksje. Ale tak nie wolno. Radzę jak najszybciej wziąć następną suczkę. Jeżeli to możliwe - spokrewnioną z poprzednią. Paradoksalnie, nieodłącznym elementem życia jest śmierć. Póki ono trwa nie wolno załamywać się. Fenomen psów polega m.in. na tym, że potrafią doskonale przystosować się do człowieka. Pomimo osobniczych różnic, wszystkie mają wiele wspólnego. Dlatego radzę - nie pozbawiaj się towarzystwa psa.



2012-03-02 20:52 | Bartek

Kaziu strasznie mi przykro ale przed Tobą kupę lat życia, Mój piesek jest bardzo chory okazało się że ma cukrzycę i weterynarz zasugerował żeby uśpić psa ale chcemy powalczyć o nią jeszcze jutro idziemy do innego weterynarza który zasugerował ze z cukrzycą da się żyć. Głowa do góry!!!



2012-03-01 16:27 | Kazik

Mam 64 lata i od 9 lat towarzyszyła mi rottweilerka. Byłem szczęśliwy, ale 30.12.2011, po spacerze wchodząc do domu upadła i zmarła (nie mam pojęcia dlaczego, gdyż wyglądała na zdrową, miała energię i chęć do życia, apetyt itd.) Już nie ma we mnie radości i płacząc nieustannie czekam na śmierć, z nadzieją na Tęczowy Most i spotkanie z Sonią.



2012-01-31 10:46 | Adi

Dziś w nocy odszedł mój kochany jamniczek Lakuś-miał 13 lat,półtora roku był leczony na chore serce- przeżył tak długo,dzięki wspaniałym lekarzom... Niech biega z innymi psiakami na wiecznie zielonych łąkach...



2011-11-27 11:37 | kacper

moja mamba odeszła 26.11.11 od trzech dni na spacerach co chwila się kładła. 26-go rano już miała wsiadać do samochodu i jechać do weterynarza ale upadła i przestała oddychać.Weterynarz powiedział że staneło jej serce.Bardzo mi jej brakuje żaden inny pies mi jej nie zastąpi



2011-10-25 15:31 | Agnieszka

Właśnie odszedł mój ukochany pies. Zostały mi leki Vet medin 500. Jeżeli ktoś potrzebuje dla swojego psa prosze o kontakt 501-033-071 wyślę pocztą



2011-10-15 13:23 | Katarzyna

Moja Lucy odeszla 13.10.2011r. dzień jak codzień zawsze skora do zabawy i psot ,wieczorny spacer przed snem, siku w swoim ulubionym miejscu, jeszcze plotki latarniane i do domu tylko,że po drodze upadła i już nie wstała bez żadnego znaku bez wyżej wymienionych objawów nic zdrowy radosny pięcioletni kochany piesek wyjaśnienie weterynarza : ludzie też tak umierają.



2011-09-13 13:32 | magda

Niestety 3 lekarzy nie rozpoznało tej choroby u mojego pięcioletniego, pięknego, radosnego przyjaciela. Umarł mi na rękach w niedzielę, w drodze do lekarza. Spojrzał mi w oczy, upadł i po prostu umarł. Dwa tygodnie leczono go na zapalenie tchawicy, nie zrobiono rtg itd. Gasł mi w oczach i miał właśnie ten charakterystyczny napadowy kaszel. Nie mogę przestać myśleć o tym, że mogłam mu pomóc bardziej, gdyby ktoś rozponał chorobę.



2011-08-27 23:27 | Peter

Najważniejsze zeby regularnie kontrolować serce już od szczeniaka. Wcześnie wykryta wada jest znacznie łatwiejsza do leczenia. Można znacznie przedłużyć zwierzęciu życie. Ważne zeby iść do dobrego lekarza. Najlepiej kardiologa. POtrzebne są dokladne badania, ktora wykona doswiadczona osoba.Moj piesek byl na kontroli u lokalnego weterynarza i stwierdzil niedomykalnosc zastawki mitralnej. Na kolejnej kontroli stwierdzil ze ma zastoje nad plucami. Ze stan jest powazny, zostalo mu niewiele zycia. Dal najsilniejsze leki. POjechalismy do kardiologa do Krakowa. Zostala wykonana echokardiografia i okazalo sie ze piesek ma lekkie zwyrodnienie zastawki. Bardzo mala niedomykalnosc. Wszystko typowe jak na wiek. I pies dozyje starosci. I zadnych lekow na razie nie trzeba, ew. za jakis okres czasu :)



2011-07-02 23:22 | paula

Mój kochany Rokuś miał 12 lat jak odszedł od nas 22 czerwca 2011,weterynarz nie ropoznal ze to obrzek mimo iz wyraznie było widac ze piesek ciezko oddycha,ma siny jezyk.cały czas sie obwiniam ze zrobilam za malo by go ratowac.nie wiem jakie mial sznse na przezycie ale tak strasznie to boli.On usnal w moich ramionach caly czas go wszedzie widze i slysze juz nie daje rady.chcialam go uratowac za wszelka cene nie jestem lekarzem i trudno mi stawiac diagnoze.ale jakie mial szanse by zyc ,tak strasznie mi go brakuje calymi dniami tylko placze bo jestem winna ze nie uratowalam go .tak bardzo chcialabym cofnoc czas by mój kochany pieseczek był z nami.



2011-04-05 20:17 | Nika

24 marca umarła moja ukochana sunia- Nika. Miała powiększone serduszko i wodę w płucach. Odeszła podczas próby ratowania jej u weterynarza- było za późno, a wcześniej właściwie nie było żadnych objawów poza kasłaniem od 3 dni. Miała 8 i pół roku. Ciężko mi z tym żyć. Bardzo ją kochaliśmy...



2011-03-18 19:24 | Moj kochany piesek.

Jamniczek, też odszedł na serce (niewydolność) Całą noc nie mógł złapać tchu. Nad ranem gdy szykowaliśmy się do weterynarza, zdechł - to miała być druga wizyta. Niestety.



2011-01-27 20:15 | Ania

Moj pies ma 12lat.Ma problemy z sercem .Czasami omdlewa na spacerze.Po obudzeniu sie ze snu.Martwie sie poniewaz boje sie mojego psa zostawic samego kiedy wychodze . Mam nadzieje ,ze po wizycie u lekarza bede wiedziala wiecej na ten temat



2011-01-09 16:04 | iza

Mój jamnik własnie odszedł 6 stycznia, miał objawy wyzej opisane obrzęk płuc. Był leczony na niewydolnosc , a mimo wszystko zmarł . miał 12lat i7 miesiecy. Cała rodzina ubolewa nad strata:(



2010-09-16 23:33 | tina

Urodziły się szczeniaki, mają już miesiąc. Jeden z nich zdecydowanie odbiega wyglądem i zachowaniem od innych.Jest mniejszy, chociaż codziennie przybywa nawet po 100g, nie moze dogonic rodzenstwa. Bawi sie mało, dużo spi. po urodzeniu miał kłopoty z oddychaniem. Lekarz podejrzewał zachłysnięcie wodami plodowymi. Dostał stosowne leki i wydawać by się mogło, że wszystko będzie dobrze.Niestety marwi mnie fakt, że szczeniak dostał opuchliznę 1 tylnej łapy i 1 przedniej , naprzemiennie.Czy to może być wada serca? Czy coś innego ?. Dzisiaj lekarz kazał podać 1/3 tabletki Venescin. Bardzo się o niego marwię, nie wiem jak to rokuje na jego dalsze życie :(



2010-08-05 13:51 | irena

mój pies niecałe trzy lata,mała rasa,od czasów upałów nie chce chodzić na dłuższe spacery,szybko sie męczy,w domu często spi.na spacerze często siada albo sie kładzie na trawie,stał sie zupełnie innym psem niż wczesniej,wzięłam go ze schroniska 2 lata temu,czy to może byc choroba serca?



2010-03-11 21:16 | Gosia&Sara

Właśnie dzisiaj dowiedzieliśmy się że nasza 5 letnia rottka ma wadę serca -niedomykalności zastawki dwudzielnej. Pies z dnia na dzień stracił apetyt i bardzo szybko się męczy.Wada została wykryta bardzo szybko wiec mamy nadzieję że będzie dobrze.



2009-12-30 2:54 | Iza

Mam jamnika, który właśnie walczy o życie w szpitalu. Obecnie nie pozostaje nam nic innego jak tylko czekać, ponieważ jego stan jest poważny. Oprócz niedomykalności zastawek, ogólnego powiększenia serca, obrzęku płuc i zapalenia lewego płuca, pies ma wodę w płucach. Nie można zrobić nic, każdy zabieg grozi zgonem. Pies musi być dotleniany. Co mogę zrobić, żeby wyszedł z tego?



2009-10-07 16:07 | Emi

Witam mam szczeniaczka który ma zaledwie 2 miesiące od urodzenia dziwnie się zachowywał,a mianowicie miał zadyszki , objawiało się to tym,że psiak rozszerzał łapki i tak jakby chciał coś zwymiotować,albo jak wchodziłam do pokoju to cieszył się i nagle brał główkę do tyłu i to tak jakby nie mógł oddychać i języczek robił się fioletowy , gdy atak mijał szczeniak wraca do zabawy . Nie mogę go brać nawet na ręce ponieważ zaraz dostaje atak jak jest na podłodze to jeszcze jakoś jest dobrze nie ma tak częstych ataków , nawet boję się z nim jechać do weterynarza bo nie mam jak go zabrać (boję się,że się po prostu udusi) Nie wiem co robić , czy to jest wada serca ???? objawy na to wskazują , co robić, jak z nim postępować? Proszę o pomoc .



2009-01-13 17:49 | Agnieszka
Mam 2,5 rocznego bernardyna.2 miesiące temu miał potężny brzuch nie mógł się poruszać.Weterynarz stwierdził wodobrzusze i prawdopodobną wadę serca.Po długim leczeniu pies doszedł do siebie ale wodobrzusze się powtórzyło po dwóch miesiącach.Zmiana weterynarii, nowe leki i brak nadziej na to że będzie z nami długo.A szkoda.Trzymajcie kciuki za mojego pupila.

Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja reklamowa idea4you.eu | System CMS | mapa witryny
| login statystyka