Psy - rasy psów - ogłoszenia o szczeniakach - psy rasowe - wszystko o psach - pies

rasy psów katalog

psie choroby

Parwowiroza - biegunka u psów ...

czytano 75114 razy

Jest kilka rodzajów wirusa, atakujących przewód pokarmowy psa. Wszystkie maja podobne objawy: biegunka (mogą być ślady krwi), cuchnące wymioty żółtawą pianą, odwodnienie, duże osłabienie, zupełny brak apatytu, osowiałość, apatia.

Tylko szybka reakcja -wizyta u weterynarza– może zadecydować , że nasz pies przeżyje.


Dodatkowe informacje:

Parvowirus psów powoduje obecnie najczęściej występujące dolegliwości chorobowe spowodowane zakażeniem u młodych psów.

Parwowiroza jest wysoce zakaźną chorobą, która charakteryzuje się biegunką i wymiotami i jest wywoływana przez parwowirusa typ 2 (z podtypami) - CPV-2. Ciągłe szczepienie psów pomaga zapobiegać rozprzestrzenianiu tej choroby, lecz nadal są psy, które ulegają zakażeniu i giną z powodu Parwowirozy.

CPV-2 potrafi przeżyć w każdym otoczeniu - na ubraniu, misce do karmienia, podłodze klatek około pięciu miesięcy w sprzyjających warunkach. Owady i gryzonie mogą być przenosicielami choroby, ponieważ Parwowirusy są odporne na niekorzystne wpływy środowiska zewnętrznego takie jak wysoka temperatura i kwasy. Poddany działaniu ultrafioletu i chloru Parwowirus ginie. Istotnym czynnikiem w przebiegu zakażenia jest obecność pasożytów w organizmie psa, właściciele kojarzą początek choroby z wymiotami z robakami. Zwykle czas inkubacji - od zetknięcia się z wirusem do wystąpienia objawów choroby - wynosi od siedmiu do czternastu dni, a aktywne wydzielanie wirusa w kale zaczyna się od trzeciego dnia po kontakcie, często przed objawami klinicznymi, zanika po około dwóch tygodniach od zakażenia.

Objawy choroby są zróżnicowane, co do nasilenia i zagrożenia dla życia, w wielu przypadkach dorosłe psy po zetknięciu z wirusem nie wykazują objawów lub są one znikome. Większość zachorowań ma miejsce u psów młodszych w wieku do sześciu miesięcy a śmiertelność osiąga szczyt u szczeniąt około dwunastego tygodnia życia.

Występują również znaczące różnice w przebiegu infekcji pomiędzy rasami.

Najczęstszą postacią Parwowirozy jest zapalenie jelit, silne wymioty, biegunka,odwodnienie, ciemne krwiste odchody, brak łaknienia, chęć do picia – niestety nasilająca wymioty, w ciężkich przypadkach gorączka i obniżona liczba białych krwinek.
Choroba potrafi rozwijać się błyskawicznie i powodować śmierć po dwóch dniach.
Nie wszystkie przypadki krwawej biegunki z wymiotami są powodowane przez parwowirusa. Leczenie choroby jest nieskomplikowane i nakierowane na uzupełnianie płynów utraconych przez wymioty i biegunkę, co jest podstawowe dla przeżycia, najczęściej stosuje się dożylne podawanie elektrolitów,możliwe jest również podawanie podskórne i doustne w mniej groźnych przypadkach. Stosowanie antybiotyków ma zapobiegać wtórnym zakażeniom bakteryjnym, ważne są również leki przeciwwymiotne i przeciw biegunce.Zakaz spożywania pokarmów jest ważnym elementem terapii, uszkodzony nabłonek jelit ma szanse zregenerować się.

Szczepionki przeciw parwowirozie zawierają atenuowanego (zmodyfikowanego, osłabionego żywego wirusa), który pobudza produkcję przeciwciał odpornościowych nie powodując choroby . Problemem w szczepieniu jest obecność przeciwciał matczynych, które szczenięta pobierają w pierwszych dniach życia z mlekiem (siarą) - przeciwciała matczyne osłabiają efekt szczepionkowego wirusa wiążąc się z nim (neutralizują rozpoznane zagrożenie)
Kiedy matczyne przeciwciała znikają z krwi szczenięcia można mówić o skutecznym szczepieniu i właśnie ten okres jest najgroźniejszy w życiu szczeniąt – kiedy poziom matczynych przeciwciał jest za niski do obrony a za wysoki dla zadziałania szczepionki.
Stąd powstały programy szczepień wczesnych powodujące eliminację przeciwciał matczynych i przyspieszające wytwarzanie odporności czynnej u szczeniąt w wieku od dwunastego do szesnastego tygodnia życia.

 

Darek Pankrac
http://www.weterynarz.webpages.pl


Po chorobie...

Przebycie parwowirozy bardzo często sprawia, że przewód pokarmowy psa jeszcze przez dłuższy czas po wyleczeniu jest bardzo delikatny i nie funkcjonuje prawidłowo. Wirusy choroby powodują w ścianach jelit poważne uszkodzenia, zaburzając przebiegające w nich procesy trawienia i wchłaniania. Psy, które przechorowały parwowirozę podczas powrotu do zdrowia powinny być karmione niewielkimi porcjami dietetycznych pokarmów. Bardzo stopniowo i dopiero po całkowitym wyleczeniu wprowadza się do ich jadłospisu ciężko strawne produkty (kości, mleko, jaja).

U wyleczonych psów należy przede wszystkim stosować często i regularnie preparaty przeciwrobacze, które zapobiegają dodatkowemu osłabianiu jelit przez pasożyty. To właśnie one są częstą przyczyną przewlekłych i nawracających biegunek. Po wykluczeniu parazytoz można założyć, że niektóre z podawanych suce pokarmów są przez nią źle tolerowane i wywołują biegunki. Proponuję przez pewien czas wykluczyć z jej diety kości, a kaszę i makaron zastąpić ryżem. Przy braku poprawy warto będzie spróbować gotowych diet weterynaryjnych, zalecanych u psów z wrażliwym przewodem pokarmowym.

 


Riwana Antczak, Arakdiusz Silny
http://www.zako.wroclaw.pl/


Opracowanie drugie:

Parwowiroza jest często spotykaną chorobą zakaźną psów. Najczęściej dotyczy zwierząt młodych, ale może też dotyczyć dorosłych i starych nie zaszczepionych psów. Jest wywoływana przez parwowirus (CPV-2), który atakuje m. in. komórki krypt jelitowych, szpiku kostnego, mięśnia sercowego oraz tkankę limfatyczną.

Występowanie i drogi zakażenia: Najczęściej chorują psy młode (do 6 mies.) oraz starsze (8-12 lat), a także inne, u których wystąpiło przejściowe osłabienie odporności. Zaobserwowano większą wrażliwość na zakażenie parwowirusem u rottweilerów, dobermanów, pitbullterierów, owczarków niemieckich i labradorów. Do zakażenia może dojść drogą pokarmową, np. przez zanieczyszczoną kałem karmę lub wodę oraz przez bezpośredni kontakt z chorym zwierzęciem lub ozdrowieńcem.

Objawy: Objawy pojawiają się w 7-14 dni po zakażeniu. Stąd często właściciele szczeniąt kupionych na giełdach lub wystawach z pierwszymi objawami choroby spotykają się kilka dni po zakupie. Pierwszym objawem choroby jest biegunka i/lub wymioty. Biegunka najczęściej zawiera przetrawioną krew, stąd jej charakterystyczny, nieprzyjemny zapach oraz brunatne zabarwienie. Temperatura ciała może być podwyższona (do 41,5oC) lub obniżona. Pies jest obolały, apatyczny i osłabiony, nie interesuje się jedzeniem. W badaniach krwi stwierdza się znaczne obniżenie białych krwinek (tzw. leukopenia). Bardzo groźnym dla życia następstwem biegunki i wymiotów jest odwodnienie, dlatego należy jak najszybciej nawodnić chorego psiaka. W końcowym stadium parwowirozy może wystąpić żółtaczka oraz DIC (zespół wykrzepiania wewnątrznaczyniowego).

Możliwa jest również postać sercowa parwowirozy, ostatnio, ze względu na szeroko stosowane szczepienia, rzadziej spotykana.

Rozpoznanie: Podejrzewać chorobę należy u każdego szczeniaka kupionego w dużych skupiskach zwierząt, szczepionego tuż przed sprzedażą, nie szczepionego lub nie odrobaczonego (u zwierząt zarobaczonych szczepionki nie dają odpowiedniej odporności), u którego wystąpi biegunka lub wymioty. Jeżeli biegunka zawiera krew, należy chorobę traktować bardzo poważnie i jak najszybciej udać się do lekarza weterynarii! Dla życia zwierzęcia każda godzina zwłoki może być groźna! W ocenie stanu pacjenta pomagają badania krwi - morfologia oraz badania biochemiczne. Potwierdzeniem rozpoznania są badania serologiczne, wykonywane z surowicy lub z kału chorego zwierzęcia.

Leczenie:

  • Odpowiednie nawodnienie (w oparciu o objawy i badania krwi) - najlepiej dożylne, u bardzo młodych szczenią może być doszpikowe. Podaje się płyny wieloelektrolitowe (najlepiej płyn Ringera z mleczanami), a w przypadku hipoglikemii również glukozę.
  • Surowica odpornościowa, leki podnoszące odporność
  • Całkowita głodówka przez 24-48 godzin! Potem - według zaleceń lekarza. Najczęściej wprowadzamy w małych ilościach gotowe karmy dietetyczne (np. Eukanuba Veterinary Diet Intestinal Puppy lub Royal Canin Intestinal Diet).
  • Leki przeciwwymiotne (np. metoklopramid) i przeciwbiegunkowe
  • Antybiotyki - stosowane są osłonowo, ponieważ zniszczona błona śluzowa jelit oraz osłabiona odporność organizmu predysponuja do wtórnych zakażeń bakteryjnych.
  • Leczenie wspomagające - witaminy, preparaty usprawniające pracę wątroby

 

 
Leki, których nie wolno stosować:
Glikokortykosteroidy - osłabiają mechanizmy obronne organizmu.
Wyjątkowo można stosować w przypadku wystąpienia wstrząsu.
Leki przeciwkrwotoczne - mogą wywołać zespół wykrzepiania wewnątrznaczyniowego (DIC)
Leki doustne - przez pierwsze 24-48 godzin oraz gdy występują wymioty


Rokowanie: Procent przeżywających psów zależy od zjadliwości wirusa, poziomu odporności zwierzęcia oraz od intensywności opieki lekarskiej. Przy intensywnym leczeniu przeżywa nawet do 80-90% psów, jeżeli dołączą się powikłania, śmiertelność może sięgać nawet 100%.

Profilaktyka: Profilaktyka parwowirozy polega na regularnym stosowaniu szczepień ochronnych.

    Szczepienie szczeniąt:
  • I szczepienie - w wieku 6 tyg.
  • II szczepienie - w wieku 9 tyg.
  • III szczepienie - w wieku 12 tyg.
  • u ras szczególnie wrażliwych zaleca się dodatkowe szczepienie w wieku 15-16 tyg.
    Szczepienie psów dorosłych:
  • Szczepienia przypominające wykonuje się co roku
  • U suk hodowlanych - dodatkowe szczepienie 2 tyg. przed kryciem (zwiększona ilość przeciwciał przekazywana szczeniętom)

UWAGA!!! Psy, które przechorowały parwowirozę należy izolować od od innych, zdrowych psów przez co najmniej 1 tydzień od całkowitego wyleczenia

Maja Ingarden
http://therios.strefa.pl




    data edycji: 2010.04.20 10:10
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL.




komentarzy: 44         Dodaj komentarz

2014-07-02 9:35 | Maja

Moja sunia ma 2 miesiące. Z chorobą walczymy juz 8 dzień... bez poprawy. Nie poddajemy się, walczymy. Co dzień jest w lecznicy i dostaje płyny. Mocno trzymam za nią kciuki. To cudowny piesek.



2014-05-23 13:59 | majka

a moja 4 letnia sunia to złapała i nie było objawów wczoraj nie chciała jeść i kilka razy zwróciła a dziś rano było pełno krwawych odchodów i wymiocin jednak lekarz nie dal rady jej pomoc i odeszła stwierdził ze to było prawo... najbardziej z szkoda dzieci bo to było bardzo spokojne zwierze :( ból niesamowity i plącze jak głupia i możne to być dla nie których śmieszna ale i jak bardzo to przeżyłam :(



2014-04-11 13:32 | john

dwie doby za nami sunia caly czas pod kroplowka ustaly wymioty wsumie raz sie pojawilo ulanie, natychmiast dostala zaszczyk przeciwwymiotny. Biegunki nie ma dzis proba podania wody i zobaczymy jak bedzie



2014-04-09 13:43 | john

nasz 8 tygodniowy jack russel terrier ktory jest u nas trzeci dzien wczoraj zostal zaszczepiony na parwowiroze i cala reszte w nocy zaczelo sie wymioty nad ranem biegunka. szybka wizyta u weterynarza test i wiadome po 5min sunia chora na parwo odrazu dostala dwa zaszczyki jeden oslonowo drugi przeciwwymiotny piesek zostaje w klinice podpiety pod kroplowke i czekamy...



2014-02-02 1:13 | Piotr

Witam. Kupilem Wyżła Weimarskiego 7 tygodniowego z niby hodowli w okolicach krakowa a dokładnie szczurowa , ,pieski na pierwszy rzut oka wyglądały dobrze,dostalem książeczke, pieska z aktualnymi szczepieniami na których była tylko sama naklejka szczepionk i odrobaczeniu bez pieczątki(Zawsze Zwracać na to szczegulną uwage gdyż ci niby hodowcy klubowi z rodowodami klubowymi załatwiają sobie same naklejki i potencjalny nabywca psiaka lub kotka myśli że jest wszystko ok) .Psiaka przywiozłem na miejsce do oświęcimia 25.01.2014 po pierwszej wizycie u weterynarza Pan doktor powiedział Że piesek się bardzo udał ale niestety braki z hodowli powoli zaczeły wychodzić i zabijać 7 tygodniowego szczeniaka który był tak zarobaczony ze w odchodach wydalał robaki można powiedzieć glizdy długości 6-7cm ten śluz który wydalał był tak cuchnący ze nie dało sie wysiedzieć w tym pomieszczeniu bez przewietrzenia,oczywiście piesek nic nie jadł i nie pił od 27.01.2014 ,Weterynarz stwierdził że to wina robaków gdyż piesek jest tak zarobaczony ze robaki zatkały jelita i piesek nie mógł sie wypróżnić ,kupki wyglądały jak by się rozlał sok wiśniowy ,po dalszej wizycie Pan Doktor stwierdził że trzeba zrobić zdjęcie z kontrastem i zgodziłem się ponieważ do tej pory na leczenie wydałem już 500 zł a kontrast to tylko 100 zł,w którym okazało się ze kontrast nie morze przeniknąć przez jelita więc stwierdził ze są zatkane ,w tej sytuacji Pan doktor zaproponował żeby rozpruć szczeniaka gdyż jest tak wychudzony i zmęczony że trzeba zaglądnąć do jelitek kochanego szczeniaczka w jaki sposub nastąpiło zatkanie,niestety zgodziłem się na ten zabieg chociaż już wszcześniej przeczuwałem najgorsze widząć stan pieska który był wychudzony i prawie odwodniony.Dzisiaj 02.02.2014 Piesek po operacji która skończyła sie o godzinie 15 przywieziony do domu 20 minut po niej , o godzinie 21.40 szarpnęło 3 razy z odbytu wylała się ciecz przypominająca mleko lub kontrast piesek zmarł ,nie mam nic do zarzucenia naszym lecznicom które robiły co mogły chciałbym żeby moja wypowiedz stanowiła przestroge i uprzedzenie do zwierzaków chodowli jakichś tam niby chodowców ,ja się juz nauczyłem mówią przy odbioże tylko nie dziękować niech się chowa a zwierzak cierpii ..czasami zdycha i nie możemy nic zrobić.



2012-11-26 0:03 | Fredzia

Wtajcie :). Mieliśmy taki sam problem.Nasz piesek miał około 5 miesiecy i również zachorował na parwowirozę.Zaczeło się od wymiotów i biegunki. To było straszne nie spaliśmy kilka dni bardzo przezywaliśmy to wszystko :-(. Następnego dnia udaliśmy się do weteryniarza.Dostał zastrzyki. tego samego dnia pojawiła sie biegunka z domiszka krwi .Widać było, że nasz piesek mniał straszne boleści i nie wstawał.Myśleliśmy juz o najgorszym :(. Oczywiście od razu skontaktowaliśmy się z naszym weteryniarzem. Piesek dostawał kroplowki nawet dwa trzy razy dziennie.Po nieprzespanych nocach piesek zaczoł wstawać i powolutku wracał apetyt.:-) .Bardzo dziekujemy naszym lakarzom za pomoc w tej strasznej chorobie tusia.Na szczęście W samą porę zaragowaliśmy na ta chorobę , naprawdę było groznie . Dlatego trzeba jak najszybciej zwrócić się do weteryniarza.POZDRAWIAM



2012-07-26 17:57 | Dawid

Mój Doberman jest w trakcie leczenia parwowirozy. Od piątku ciągły ból i męczarnia. Robimy wszytsko co możliwe aby wyszedł z tego. Nie podaliśmy surowicy, podaje się najpóźniej 36h po zarażeniu. My zorintowaliśmy się po 2 dniach :( Dostaje codziennie antybiotyki, kroplowki. Szansa na wylecenie rośnie z godziny na godzinę. Najważniejsze że biegunka ustała, wymiotów już prwie nie ma.... Czekamy aż mały zacznie sam jeść ....



2012-07-18 9:34 | myssia

nasz piesek rasy bosker tez przechodzi teraz parwo. jest osłabiony i ciagle wymiotuje i ma biegunke do tego z pyszczka wydobywa mu sie piana.... wet podejrzewa wode w plucach dlatego mimo iż nasz maluch jest juz leczony dni bez zadnej poprawy a wrecz przeciwnie stan jest coraz gorszy, to wet kazal go zostawic na obserwacji w klinice... czekam z wielka nadzieja na poprawe ale kiedy widze jak on sie męczy serce mnie ściska...



2012-05-17 18:03 | Kora

Potwierdzam Betamox,nospe i catosal dają efekty.U nas pomogło,mała sunia shih-tzu zakończyła już leczenia i jest nadal z nami:))))Rewelacyjne efekty daje surowica,dostępna w dobrych klinikach,np w Szczecinie na Łukasińskiego.Najważniejsze-nie czekać tylko biec do weta,wtedy jest szansa.Życzę zdrowia wszystkim czworonogom!!!!



2012-03-31 14:38 | Karolka

Witam.Ja niedawno zmagałam się z parwo u moich dwóch piesków,jeden niestety nie przeżył;(( Wzieliśmy szczeniaczka z e schroniska objawy pojawiły się po kilku dniach,mimo podjęcia natychmiastowego leczenia; podania surowicy,atybiotyków i witamin zrobił się przerzut na serducho;( pieseczek zmarł...Rano piesek odszedł a wieczoram zaczoł miec objawy następny psiak (mimo że ma 2 lata i był szczepiony 3 razy)!!! I znowu natychmiastowa reacja, (tym razem do innego weta) antybiotyk,kroplówka,witaminy-piesek przeżył;) Mineło dopiero miesiąc od wyleczenia,żadnych skutków po choróbsku je co chce,żadnej biegunki,wymiotów.Pozdrawiam wszystkich miłośników czworonogów;)!!



2012-02-27 11:05 | Agniesia

witam pisze w imieniu mojej cioci która kupiła psa z rodowodem z profesjonalnej hodowli niesteyt piesek byl zakażony wirusem po długich staraniach wizytach u weterynarza oraz leczeniu piesek zmarł pisze dlatego aby ostrzec ze kupujac psa z rodowodem tez trzeba sie liczyc z tym ze mogł byc zakazony



2012-02-17 23:35 | Felek

Tofik umarł. Nie moge bez niego żyć. Co robić?



2012-02-03 1:39 | ania

Mój kochany Fuksik był wspaniałym pieskiem i już nigdy nie wezmę innego, pozostawił po sobie pustkę i tęsknotę. Współczuję wszystkim którzy walczą z tą chorobą,



2012-01-22 20:25 | Kinga

Moj kochany pies zmarl na ta wstretna chorobe 9 grodnia,mial 12 lat i do tego wszystkiego od 4 lat chorowal na raka.Nowotwor byl leczony i trzymal sie calkiem niezle,ale gdy doszla parwowiroza jego organizm tego nie wytrzymal.Dzis do domu przywiozlam nowego psiaka,wiem ze to raczej za krotki okres czasu minal zeby virus zginal,wysprzatalam cale mieszkanie chlorem bo slyszalam ze chlor niszczy virusa parwo,jednak strasznie sie boje!!!!Henio mial juz pierwsze szczepienie,jest 3 razy odrobaczomy i jutro wychodzi na to ze trzeba mu zrobic drugie szczepienie,ale chciala bym wiedziec czy juz sie nie zarazil,musze czekac 3 dni bo wirus jest po 3 dniach wykrywalny w tescie.i nie wiem co zrobic!zaszczepic czy poczekac 3 dni !!!!!!!!!!jestem w okropnym strachu bo wiem jaka straszna jest ta choroba!



2012-01-21 23:56 | Monika

nie udało się:(( mój kochany piesek przeszedł na druga stronę tęczy, płaczę po Tobie kochany juz tydzień, zrobiliśmy dla Ciebie wszystko ale Ty dla nas jeszcze więcej 4 tyg. z Tobą były wspaniałe nauczyłeś nas jak mozna się poświęcać,wstawaliśmy do Ciebie w nocy jak chciałeś się bawić i jak już byłeś chory...walczyliśmy do końca, kochamy Cię mocno!!! do zobaczenia....



2012-01-20 17:01 | Fuksik

Witam, mój Fuksik niestety nie miał siły już walczyć i odszedł od nas...:( Robiliśmy wszystko co było mozliwe dostał antybiotyk, kroplówki,miał ciepłe łóżeczko, ogrom miłości i wsparcia a jednak...Miał 9 miesięcy i był niezywkłym kundelkiem. Mam nadzieję, że wszystkim którzy zmagają się z tą trudną chorobą swojego najlepszego przyjaciela uda się...



2012-01-10 13:38 | Monika

Mój 9 tygodniowy labek też jest właśnie chory na parvo:( pisząc ten komentarz zalewam się łzami, bo serce mi się kroi jak patrzę na jego smutne oczka i wystające kości, 3 dzień na głodówce, 2 razy dziennie kroplówki i serie zastrzyków, wczoraj był już taki radosny biegał,szczekał okaz zdrowia a dzisiaj w nocy nawrót, staram się nie tracić nadziei bo wiem,że mu w tym pomogę, dostał też surowice , o którą jest teraz ciężko bo w naszym kraju jej jeszcze nie zarejestrowali w tym roku i nigdzie jej nie ma:( ale stanęliśmy na głowie i udało się! Pamiętajcie kupujcie psy z pierwszymi szczepieniami i książeczką zdrowia, a tych którzy sprzedaja psy bez szczepień"pseudohodowcy" powinni karać!!! Ja wierzę,że mój mały rozrabiaka wyjdzie z tego i pogryzie jeszcze nie jedne buty w domu:) nie pozwolę mu przejść na drugą stronę tęczy!!! K.C



2011-08-31 15:21 | Bela

Nasza sunia też złapałą parwowiroze,dostała Betamox,nospe i catosal.Wetarynarz podał też glukoze,na drugi dzień znaczna poprawa.Mała wyzdrowiała po 3 dniach,chyba szybka reakcja pomogła jej w walce z chorobą.Mam już doświadczenie,nasza pierwsza sunia shih tzu też miała parwo,tam było gorzej:wymioty,krew w kale,była surowica i ponad tydzień kroplówek.Naszczęście przezyła i jest z nami do dziś,a teraz ma towarzystwo:)Zdrowe i całe.



2011-08-05 11:29 | Iwona

Nam zachorował 8 tygodniowy labrador. Gdy przywieźliśmy go z pseudo-hodowli miał już biegunkę. W drugi dzień pobytu w nowym domu zaczął wymiotować. Pojechaliśmy z nim do weterynarza, okazało się że to parwowiroza. Jeździliśmy z pieskiem codziennie na kroplówki i zastrzyki. Było kilka nie przespanych nocy, były chwile załamania. Ale piesek przeżył! Teraz jest skaczącą i nadpobudliwą kulką ;-) jeżeli Was piesek zachorował, musicie walczyć z nim. On musi czuć Waszą obecność, to że go wspieracie. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Wasze pieski!



2011-07-27 17:33 | magda

Moj piesek wlasnie jest w trakcie tej choroby ma 5 miesiecy juz nie wymiotuje nie ma tez biegunki i dostaje antybiotyki doustnie,przed wczoraj bylo lepiej juz biegal cieszyl sie a od wczoraj znowu wysoka temperatura i ciagle lezy ja juz nie wiem co robic czy on przezyje?



2011-01-24 0:30 | angela siedlce

trzymam Kasiu za Ciebie i pieska kciuki z całych sił.Mój piesio boxerek też obecnie choruje, mimo tego że jest już psem dorosłym 11 lat, objawy identyczne jak w poprzednich kometarzach. Teraz jest w trakcie leczenia,przyjmuje antybiotyki, widać juz lekką poprawe, nabrał checi do jedzenia i zabawy,chwilami jest smutny i zmęczony, zdaje sobie sprawe że napewno boli go brzuszek ale wspieram go jak mogę.Już tydzień tak biedactwo sie męczy ale mam nadzieje ze wyjdzie z tego i powróci do zdrowa.Tego z całego serca życzę również i wam i innym użytkownikom:)powodzenia



2010-10-31 17:25 | Kasia

3 tygodnie temu moj pies zachorowal na parwo,mial 3 msc i niestety zdechl... niedawno kupilam nowego,teraz ma 7 tygodni i od czwartku wymiotuje,dzis w nocy czaczela sie biegunka,od piatku jest leczony... Czy wyzdrowieje??? ile trwa ta choroba?



2009-11-18 9:41 | MAX
kupiłam pieska 27 .10.2009r był to wtorek a w czwartek MAX stał się apatyczny najpierw zaczął wymiotować potem miał biegunkę ,poszliśmy do weterynarza . diagnoza po teście parwowiroza .Chodziłam dziennie na kroplówki i zastrzyki prawie cały tydzień szkoda było potrzeć jak piesek się męczy tymi biegunkami ,chudł w oczach ,ale z dnia na dzień robiło się lepiej zaczął jeść na początku kleik na wodzie ,teraz ryż z marchewkom .Tak jest już dobrze tylko jeszcze po jedzeniu robi luźne kupki ,ale apetyt mu dopisuje przybiera na wadze i mam nadzieje że już nie będziemy musieli patrzeć na coś takiego ,i Max który ma już10 tygodni będzie z nami już do końca .Max to cocker spaniel

2009-10-30 10:32 | Marta

pół roku temu kupiliśmy 8-tygodniowego goldenka, po 2 dniach wymiotował, potem doszła biedunka z krwią, osłabienie, chowanie sie do zimnych i ciemnych miejsc, to było pewne ,że to parwo .codziennie 2 x na dzień był u weta po 10 zastrzyków i kroplówek, ale było coraz gorzej, piana z pyczszka, bezwolna cuchnąca biegunka prawie non stop ;((((( Szafirek chudł z dnia na dzień, miałam go tylko tydzień, najgroszy tydzień w moim życiu, kiedy musiałam patrzec jak bezbronne stworzenie umiera mi na rękach, jak jego oczy błagały o pomoc , a ja nie mogłam mu pomóc! ;((( długo po tym nie umiałam się pozbierac,nikomu tego nie życze... Pamiętajcie szczepcie swoje psiaki i przestrzegajcie kwarantanny!Nie kupujcie piesków 'bez rodowodu' po rodowodowych rodzicach! Mój Szafir był z takiej hodowli jak sie potem okazało tam dostał ta chorobę....



2009-10-28 15:17 | Paulina

mój pies luksus zachorowła no to poskudztwo....nawet nie wiem kiedy. W czwartek widziałam że jest apatyczny i nawet nie chce podjadać. W piątek wymiotował a mój tata myślał że pewnie się zatruł. Ma 4 miesiące......pojechaliśmy do weterynarza w piątek, pies wydalał z siebie pełno krwi, miał 40 stopni gorączki nie mógł ustać na nogach. Wet dał mu 4 zastrzyki i kazał przyjechać w niedzielę. W niedzielę pojechaliśmy a wet na to:"myślałem że nie przyjedziecie". Dziś zaczął jeść tyle co nic ale jest już dobrze. nie wiem tylko kiedy może wrócić do drugiego psa?co to był za koszmar......kazałm mężowi chodzić w nocy i sprawdzać czy nasz pies żyje.



2009-10-21 21:47 | Rafał

Kajtek dziś już czuje się bardzo dobrze teraz ma dietkę i już się bawi i wrócił do pogodnej minki:) Do Marleny: Jak robisz tą kaszkę to rób ją na wodzie nie na mleku bo mleko powoduje u psów biegunkę:)



2009-10-20 17:44 | Rafał

Nasz Kajtek zachorował na Parwowiroze w niedziele znaleźliśmy go schowanego w kącie na podwórzu pod deskami miał na ustach pianę i odrazu zawieźliśmy go do weterynarza. Dostał kroplówkę i leki jest smutny i ma takie objawy jak w artykule nie chce pić ani jeść więc ma głodówkę:( Myślę że wyjdzie z tego... Weterynarz oznajmił że w środę ma być poprawa i myślę że będzie... Na razie trzyma się dzielnie...



2009-10-20 12:28 | MARLENA

Mam wspaniałego pieska,który wabi się "Malutki".Ma niecały rok i niedawno temu nam zachorował.Pojechałam z nim do weterynarza i odrazu stwierdzono,że jest to parwowiroza.Weterynarz spojrzał się na mnie i powiedział,że jest to bardzo ciężka choroba psów i że będziemy próbowac go wyleczyc.Odrazu po powrocie do domu odpaliłam kompa,żeby dowiedziec się więcej o tej chorobie.Żyłam nadzieją,że może lekarz się myli.Jednak objawy choroby mojego pieska zgadzały się w 100% z tym co było napisane:miał wymioty,biegunkę z krwią,temperaturę 40 stopni i chował się we wszystkie zaciemnione miejsca w pokoju.Powiedziałam sobie,że się nie poddam.Codziennie jeździłam z Malutkim do weterynarza na zastrzyki.Miał też podawaną glukozę bo nic nie chciał jeśc.Pił tylko przegotowaną wodę z cukrem.Nic nie jadł przez 5 dni.Wymioty ustały,więc stwierdziliśmy z mężem,że będziemy podawac mu na siłę kaszkę manną gotowaną na mleku z cukrem,żeby trochę go wzmocnic.Malutki stawał się silniejszy lecz przy kolejnej wizycie w weterynarii miał nadal temperaturę i wypróżnił się z krwią.Dostawał jeszcze zastrzyki przez kolejne 3 dni.Nadal ma biegunkę ale już nie z krwią.Jest już prawie zdrowy.Biega,cieszy się i skacze jak szalony.Jeszcze 4 dni będzie dostawał antybiotyk ale mam nadzieje,że najgorsze już za nim.Jestem strasznie zadowolona,że mój kochany piesek jest wśród nas!!!!!!!! Z całego serca dziękuję lekarzowi weterynarii Panu Grzegorzowi z Kamienia Krajeńskiego.



2009-10-17 23:58 | Ula

Mój Reks(owczarek) przeszedł parwowirozę na trzeci dzień po zakupieniu. Mial typowe objawy dla tej choroby. Jeszcze przed chorobą zdąrzyłam go zaszczepić. Niestety za późno, widocznie mial już kontakt z wirusem. Chciałam się już poddać, ale się udało! Pies wrócił go formy.Długi czas okazywał wdzięczność. Jak tylko przychodziłam do lekarza, to poznawal panią, która go leczyła. Od tego zdarzenia minęło 8 lat. Reksa nie ma. Choroba pozostawiła swój ślad. Często miał problem z jelitami. Łapały go niespodziewane biegunki. W ostatnim etapie swojego życia przegral walkę z jelitami. Jest mi strasznie smutno, jak tylko o tym pomyślę. Jeszcze tydzień temu był. Miałam nadzieję, ale niestety nie udało się!



2009-10-17 8:44 | Asia

Mój spanielek Szagi ma niecałe 4 miesiące. Przed stwierdzeniem parwowirozy jakiś tydzień wcześniej zaczął wymiotować. Na początku nie reagowaliśmy, bo małe pieski często wymiotują. Któregoś dnia gdy wróciłam z treningu nie przyszedł się ze mną przywitać. To było bardzo dziwne więc od razu pojechaliśmy do weterynarza. Stwierdzono u niego parwowirus. Dali mu antybiotyk ( ktory nie działa na parwowirusy tylko osłonnie). Biedaczek zrobił się smutny, pchał się w ciemne miejsca, nie chciał jeść ani pić. Na dodatek we wtorek doszła biegunka z krwią. Nikt nie dawał mu szans na przezycie. Spanielek dostawał zastrzyki przeciwbolowe po ktorych czuł sie swietnie. Jeden z weterynarzy u ktorego bylismy poiwedział, że na tą chorobę nie ma lekarstwa i pieska może uratować tylko woda, kroplówki i głodówka. Szagi nie jadł od soboty do piątku. Od środy dostawał 10 razy po 40 ml kroplówki i to go właśnie uratowało :) Dzisiaj jest sobota i Szaguś nie wymiotuje ani nie ma biegunki :) Biega, bawi się i powoli 5 razy dziennie dostaje po jednej łyżce kaszy do której dolewam jeszcze kroplówki z glukozą :) Pamiętajcie, że jeśli nikt nie daje mu nawet malutkiej szansy na przezycie to zawsze jest szansa ! Mój upór i jego chęć do życia wyleczyły go z tej okropnej choroby :)



2009-10-17 5:37 | Aguś

w maju kupiliśmy kundelka kliforda na giełdzie od samego poczatku nie mial apetytu, wystraszyłam sie gdy nastepnego dnia zwymiował długa glizde, szybko weterynarz odrobaczenie a za 3 dni trafiliśmy do kliniki bo piesek był juz osowiały. Weterynarz zrobił test na parwowiroze i wykazało, że jest chory. Dostał surowice, kroplówki zastrzyki. Następnego dnia rano i wieczorem znowu kroplówki. Wydalało sie że bedzie lepiej bo troche ożył ale rano gdy sie obudziłam to psinka lezała już martwa był jeszcze ciepły. To było 4,5 miesiąca temu. Teraz kupiłam sunie owczarka colli i podobno to za wczesny czas. Odrobaczyłam ją robaków nie miala, wczoraj mialam iść na sczepienie ale rano miala lekka biegunke i zamiast szczepionki dostała profilaktycznie surowice. Dzisiaj w nocy zwymiotowała mi ale tłumacze to tym że po raz pierwszy podałam jej ryz z marchewką i kurczakiem, bo Piesek jest cały czas wesoły i chętny do zabawy. Czy ktoś wie jak długo surowica walczy z ewentualnym wirusem bo ja słyszałam ze do 72godzin i albo wygra i piesek bedzie zył albo też podda sie chorobie. Ze mną psinka jest 7 dzien a w miejscu dzie 4,5 miesiaca temu przebywał chory piesek jest 4 dni. Prosze odpiszcie.



2009-10-06 14:56 | Ewelka

Mój kochany 2,5 miesięczny szczeniaczek zachorował, zauważyłam wczoraj, że jest smutny i nie biega jak zwykle. Wzięłam więc pieska i pojechałam do weterynarza a on stwierdził parwowirozę i podał mu jakiś zastrzyk, kazał przyjechać po 72 godzinach lecz niestety obawiam się że on nie przeżyje nawet jutra, powinien być nawadniany przez kroplówkę bo pić i jeść nie może a nawet nie chce. Nie wiem co teraz robić. :(



2009-10-06 8:39 | Marzena

Wyczekaną sunię jamnika kupilismy w zeszłą niedzielę na giełdzie nie była ani szczepiona ani odrobaczona była cudowna wesoła radosna a dzieci az piszczały z radości. W czwartek zaczęły się problemy wymioty biegunka od razu do lekarza a w ogóle w poniedziałek już rano byliśmy u lekarz ale tylko odrobaczył i kazał czekać ze szczepionkami do piątku pewnie cos przerczuwał. Od czwartku na lekach i kroplówce w sobotę leciała z niej już sama krew coś okropnego. W niedzielę odeszła nie miała już siły nawet chodzić przeżyliśmy to wszyscy bardzo.



2009-09-30 17:02 | Moni4a

Jak juz pisalam moja 6 tygodniowa suczka rottweiler miala parwoworoze. Dzis ma 3 miesiace i ma sie dobrze. Najwazniejsze aby wasze pieski czuly sie przez was kochane i bezpieczne.



2009-09-15 13:05 | Małgorzata

Nasza suczka Gabryśka jest już po parwowirozie.Wymioty zaczęły się o 17 o 19godz byliśmy u weterynarza dostała antybiotyk witaminy lek przeciw wymiotom kroplówkę podskórnie nic doustnie.Głodówkę miała przez 48 godz,bez wody i jedzenia ,przez 3 dni dostawała witaminy nawadnianie w zastrzykach.Bardzo chciała pić wodę ale nie dawałam ponieważ po niej wymioty by nawracały.Wytrzymałyśmy obie,dużo ją głaskałam słaniała się ale dałyśmy rade.A na 4 dzień ugotowałam ryż udko i dużo marchewki i tak Gabryśka jadła jedną łyżkę co 3 godz.A teraz biega igryzie mnie za to że przepłakałam ten zły czas Najweżniejsz jak najszypciej do weterynarza igłodówka 48godz



2009-09-15 0:24 | monika

nasz pies jest pierwszy dzień na kroplówkach,wczoraj jeszcze biegał na spacerze i szalał.kupiłam go od kobiety, która ma w domu 20 psów i 17 kotów,bo jak twierdzi kocha zwierzęta.a teraz ta jej pseudo miłość może zabić naszego psa na którego córka czekała pół roku i wreszcie się zgodziliśmy.Tamtej kobiecie niedługo szczeni się następna suka.postanowiłam zgłosić to odpowiednim władzom.



2009-09-01 12:23 | ANIA

NASZA 7TYGODNIOWA SUCZKA LABLADOR RÓWNIEŻ CHORUJE NA PARWOWIROZE.KUPILIŚMY JĄ W SOBOTE RANO A WIECZOREM POJAWIŁY SIĘ PIERWSZE OBJAWY WYMIOTY PIANĄ BIEGUNKA Z KRWIĄ.STAŁA KONTROLA WETERYNARZY DWA RAZY DZIANNIE WIZYTA U LEKARZA,W KALE NIE MA KRWI,ALE WYMIOTY CHOĆ CZASAMI TO JEDNAK JESZCZE SĄ.ALE HERA MIMO ŻE WIDAĆ ŻE JEST WYCIEŃCZONA OD SOBOTY NIC NIE JE TO JAK WIDZI MOJEGO SYNKA TO SIĘ PODNOSI I CHOĆ CHWILKE ALE POBIEGA ZA NIM:)TRZYMAMY ZA NIĄ KCIUKI MAM NADZIEJE ŻE TO ZWALCZY:)



2009-08-20 13:30 | Monika

Moj 5 tygodniowy rottweiler tez chorowal ale jest juz duzo lepiej. Trzymam za was wszystkich kciuki. Bedzie dobrze :-)



2009-08-06 11:51 | Angela

Nasza suczka labradora odeszła w dniu 05.08.09 niestety nie dało się jej już uratować ;-( Miała parwowiroze, zapalenie płuc, nosówke i temperature 41 stopni. Strasznie przeżyliśmy jej śmierć ;(



2009-08-04 15:32 | Angela

Moja 7tygodniowa sunia labradora wlasnie przechodzi parwowiroze do tego doszły jeszcze robaki (chociaż w książeczce jest ze była na nią szczepiona i odrobaczana 2 razy) kupiliśmy ją 5 dni temu i od razu zaczeły się wymioty i biegunka. Jest strasznie słaba, dużo schudła, na początku wymiotowała i wydalała krwią dziś jest troszke lepiej wymiotuje przezroczystą wodą z domieszką piany i wydala krew, ale już nie jest tak bordowa jak na początku. Dużo śpi jest pod stałą kontrolą weterynarza. Ma gorączkę i problemy z połykaniem wody z dodatkiem glukozy, którą podajemy jej przez strzykawkę, przyjmuje także w domu antybiotyki doustnie natomiast u weterynarza do mięśniowo i podskórnie, strasznie się ślini. Wszyscy trzymamy na nią kciuki dziś mija już 5 dzień tej choroby. Kochamy naszego pieska choć jest z nami tak krótko to zrobimy wszystko by przeżył;(!!!!



2009-08-01 15:34 | Ola

Witajcie, nasz ukochany pieseczek miał 8 tygodni, w środę wieczorem zaczęły się wymioty, biegunka, od razu kroplówki, antbiotyki, 2 weterynarzy i nic, dwa dni Jego męczarni i zdechł na rękach, nieopisany ból, nie zdążył się nacieszyć życiem.



2009-07-09 21:34 | Donek

Niestety wet z gabinetu (...) najprawdopodobniej pomylił babeszjozę z parowirozą (jak to możliwe?)i nasz piesek odszedł. Dzieciaki przeżyły to strasznie.



2009-07-02 14:08 | Nina

Mój 6tyg. rotwailer- John włąsnie wychodzi z tej choroby. W pon miał ciągłe biegunki,wymiotował śliną, miał drgawki[ale to od gorączki]i był apatyczny.Odrazu nastepnego dnia bylismy u weterynarza ktory podal małemu antybiotyki i choć potem ciągle spał a ja na siłe podawałam mu w strzykawce wode z glukozą to teraz[dzis jest czw]jest juz lepiej,gorzej że ma problemy z chodem-tylne nóżki sporadycznie nie podnosi i ciąga się, mam nadziej ze wirus nie dostał sie do móżgu..



2009-02-10 9:41 | Monia
Mój 3 miesieczny owczarek niemiecki 5 dzień na kroplówkach i lekach wzmacniających. Biegunka ustała a wymioty po wodzie którą pije nadal nie ustają. Piesek chodzi ale wychudł i jest osłabiony. Ile ten parwowirus moze trwać, weterynarz mówi ze już powinien ustąpić a tu nic. Czy Wasze psiaki mialy tak długo wymioty?

Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Wszelkie prawa zastrzeżone ˆ Agencja reklamowa IdealMedia | System CMS | mapa witryny
| login statystyka