- Masz psa - i co dalej...
- W czasie deszczu psiaki się nudzą…
- Kiedy pies sika w domu… jak nauczyć szczeniaczka czystości?
- Jak uczy się pies?
- Od czego zacząć szkolenie swojego psa?
- Najważniejsza umiejętność psa – wracanie na wołanie
- Jak wykorzystać zmysły psa w szkoleniu
- Oswajanie psów z niezwykłymi przeszkodami - fotostory
- Szkolenie psa rasy uznanej za agresywną
- Przyzwyczajanie psa do samochodu
- Mit teorii dominacji - pies i człowiek
- Szkolenie pozytywne – dlaczego kara nie działa na psa?
- Sztuczki z psem – najprostszy sposób na problemy z zachowaniem psa
- Co zrobić, jeśli pies boi się zostawać sam
- Pies na mrozie
- FAJERWERKI STRACHU- Jak postępować, gdy pies boi się sylwestrowych wystrzałów
- Jak skutecznie nauczyć dorosłego psa wracania na wołanie
- Szkolenie pozytywne psów - na czym polega i dlaczego warto wybrać kurs pozytywny zamiast tradycyjnej tresury
- Wpływ rodzaju obroży na zachowanie psa.
- Szkolenie psa rodzinnego
- Jak nauczyć psa chodzenia na luźnej smyczy
- Jak nauczyć psa spokojnego witania spotkanych osób
- Na czym polega pozytywne szkolenie psa?
- Pies ucieka przez ogrodzenie z posesji i wałęsa się po okolicy. Jak poradzić sobie z ucieczkami psa z domu
- Dobra rada - jak nie smakołyk, to zabawa - dla psa
- Pies wszysko gryzie
- Pies boi się kąpieli
- pierwszy pies - jak go uczyć?
- agresywny wobec innych psów
- agresywny labrador
- Pies łapie zębami ...
- Pies w aucie
- Pies niszczy przedmioty
- Pies nie chce oddać miski
- agresywny mały pies
- Szkoła dla psów Azorres
- Hotel dla psów AZORRES
W czasie deszczu psiaki się nudzą…
Są, rzecz jasna, psy, którym nie przeszkadza wiatr i deszcz, i które zawsze mają ochotę na spacer.
Ale wiele psów, zwłaszcza młodziutkich i z krótką sierścią, niechętnie spędza czas poza domem w niepogodę. Dla nich doskonałe są zabawki behawioralne. Poprawiają koordynację ruchową, wspomagają rozwój psa na każdym etapie jego życia, a przede wszystkim stymulują intelektualnie i zajmują czas dając dużo zabawy. Oczywiście nadają się także dla wszystkich innych psów, np. gdy wychodzisz z domu i chcesz zająć czymś psa w czasie swojej nieobecności.
Właściwe zabawki psa są wsparciem jego rozwoju, bowiem wspomagają umiejętności rozwiązywania problemów i odważne podejmowanie różnych zadań. A zatem, gdy nie grasz w piłkę, nie biegasz, nie pokonujesz przeszkód i nie pływasz ze swoim psem rozwijając go fizycznie, pamiętaj, że nade wszystko warto inwestować w mózg.
Po pierwsze - kong
Wynalazek amerykańskiej firmy znany jest również pod innymi nazwami. Pod każdą nazwą wygląda podobnie – gruszka z lanej gumy, wydrążona w środku i twarda. Oprze się nawet bardzo silnym zębom. Zasada używania też jest prosta – do środka wrzucasz kruche smakołyki lub codzienną karmę, a otworek zalepiasz serkiem.
Pies najpierw wylizuje serek, a potem musi wymyślić, jak dostać się do umieszczonych wewnątrz konga smaczków. Próbuje przytrzymać łapką, przewrócić, bierze do pyska i upuszcza, żeby tylko pychotki wypadły. I wypadają, a pies ma niezwykłą nagrodę za swój wysiłek.
Opróżnienie całego konga zajmuje mu czas, męczy intelektualnie, a jedzenie dodatkowo uspokaja.
Jeżeli nie chcesz lub nie możesz kupić konga, zrób go sam. Odkręć butelkę z tworzywa, wrzuć do niej kilka pachnących chrupek i daj psu do zabawy. Z otwartej butelki będzie wydobywał się zapach smakołyka, przy każdym ruchu zabawka będzie grzechotać, a przez przejrzyste ścianki psiak będzie widział poruszające się wewnątrz obiekty – to jasne, że nie spocznie, dopóki się do nich nie dobierze.

Wychodząc z domu na dłużej, schowaj kilka kongów w różnych miejscach – z pewnością pies nie będzie nudził się podczas twojej nieobecności i nic nie zniszczy. To dobry sposób także na zajęcie psa wtedy, gdy jesteś w domu, ale niedostępny dla niego.
Po drugie - snackball – piłka pełna smakołyków
Piłka ze smakołykami działa podobnie jak kong. Ma małe otworki, których jednak nie zalepiasz serkiem. Do piłki wrzucasz suche smakołyki lub chrupki karmy, a gdy pies ją toczy po podłożu, smaki wypadają. Używanie snackballu zapewnia zajęcie i zabawę na długo.
Po trzecie - piłki zmieniające tor lotu po odbiciu
Może to nie najlepsza zabawka, żeby zostawić ją z psem bez nadzoru w mieszkaniu, zwłaszcza pełnym bibelotów, ale już na podwórku pies i taka piłka to sama radość. Pies upuszczając piłkę z pyska nigdy nie wie, gdzie ta poleci – zawsze ma niespodziankę. Widywałam psy, które po jakimś czasie obcowania z taką piłką próbowały przewidzieć, gdzie upadnie wypuszczona z pyska, ale i tak były zaskakiwane.
Po czwarte – gryzaki z lanej gumy z wypustkami, gryzaki węzły
Kiedy pies, zwłaszcza młody, zostaje dłużej w domu i nie może zrealizować swojej pasji gryzienia na patykach znalezionych na trawniku, przenosi zainteresowanie na przedmioty domowe. Jeśli zapewnisz mu wystarczającą ilość zabawek do gryzienia, nie dość, że nie będzie się nudził, to jeszcze nic nie zniszczy. Jeśli pies nie ma odruchu gryzienia węzła, możesz namoczyć go w rosole lub wetknąć w środek splotu pachnący smakołyk. Na pewno wtedy zainteresuje psa.

Aneta Awtoniuk
Szkoła dla Psów Azorres
komentarzy: 3 Dodaj komentarz
2011-04-13 22:06 | Jan Borzymowski
Dodam jeszcze jeden (wypróbowany) sposób na zajęcie psa. Trzeba kupić grubą wołową kość. Obgotować ją ażeby nie plamiła i nie zaśmiardła się po 2 dniach. Chodzi o fragment kości kończyn wołowych (gicz). Z jednej strony będzie gałka, a zdrugiej otwarta "rura". Usunąć resztki szpiku. W otwór należy wsadzić i popchnąć w głąb kawałek pachnącej, suchej kiełbasy. Pies będzie usiłował dostać się do tej kiełbasy. Kość jest bardzo twarda i mocna. Nie pogruchocze jej więc usiłowania będą skupione na otworze...
2011-04-13 21:48 | Jan Borzymowski
Urozmaicając życie psiaka poprzez zabawkę, a zwłaszcza piłkę nie wolno zapominać o zagrożeniu z tym związanym. Znam przypadki bardzo smutnych konsekwencji użycia piłek tenisowych. Po jakimś czasie taka pilka ma na tyle mało powietrza, że da się połknąć przez psa wielkości rottweilera czy owczarka niemieckiego. To są sekundy bez możliwości ratunku. Polecam lekturę tekstu:"Aport - ćwiczenie, zabawa ruch ale i zagrożenie".
2011-04-13 18:23 | Danuta
Kupiłam twardego Konga, przetrwał może dwie minuty. Zazdroszczę psów, które potrafią się miesiącami bawić nawet miękkimi zabawkami. U mnie nie uchowa się nic. Wszystkie, nawet najtwardsze rozmieniane są na drobne w kilka minut. I to nie tylko rottweilery tak robią ale również moja 9-mies. Srednia pinczerka.

Masz psa - i co dalej...




