Psy - rasy psów - ogłoszenia o szczeniakach - psy rasowe - wszystko o psach - pies

porady kynologiczne

Co należy zrobić, by wychować psa stwarzającego problemy?

czytano 5230 razy

O jakie problemy chodzi? Oczywiście problemy z zachowaniem powodujące, że z biegiem czasu Wasze wspólne życie stanie się koszmarem pełnym frustracji, pretensji i nieporozumień.

Aby to osiągnąć należy:

- wybierając psa kierować się jedynie jego wyglądem i wielkością (nie należy brać pod uwagę swojego trybu życia, charakteru i temperamentu, wielkości mieszkania, ilości czasu który może być przeznaczony dla psa oraz nie należy czytać na temat cech rasowych, ani tym bardziej testować temperamentu szczeniaka w hodowli lub schronisku,

- nie należy pytać rodziny o zdanie, wystarczy przyprowadzić psa do domu i już,

- nie sprawdzać możliwej u dzieci i dorosłych alergii na sierść i wydzieliny psie,

- kupić komuś psa w prezencie (najlepiej w charakterze niespodzianki) i liczyć na zachwyt w oczach dziecka lub wybranki serca, a potem dostać go z powrotem, bo nie o taki prezent chodziło (ewentualnie można też taki prezent otrzymać),

- powstrzymywać się od edukacji psa (najlepiej nie uczyć go niczego i liczyć, że wszystkiego nauczy się sam, a zupełnie najlepiej – wybrać psa z listy inteligentnych ras i nie robić z nim nic, w końcu inteligencja obroni się sama),

- cały czas mówić do psa, dotykać go, obrzucać go zabawkami, pozostawiać mu miskę pełną jedzenia na całą dobę, karmić go przy stole, najpierw karmić psa a potem siebie,
 nie pozwolić psu na kontakt z ludźmi, innymi psami, nowymi sytuacjami,

- nie spuszczać psa ze smyczy, chodzić na spacery ustaloną, niezmienną trasą, brać psa na ręce ( o ile się go da podnieść), gdy tylko zobaczysz innego psa,

- stworzyć psu nudne środowisko życia, pilnować rutyny (w końcu każdego stresują nietypowe sytuacje),

- pozwolić psu chodzić za Tobą wszędzie gdzie chodzisz, gdy jesteś w domu,

- przeskakiwać przez psa, gdy zatarasuje Ci drogę, pozwolić psu na wyciąganie Cię z domu, ściąganie ze schodów, wchodzenie pierwszemu do bramy,

- reagować na każdy dźwięk wydany przez psa i każdy jego ruch,

- nigdy nie karcić psa, mówić do niego łagodnie i koniecznie pełnymi zdaniami,

- kupić psu wygodną kanapę lub fotel i ustawić ten mebel/meble w najlepszym punkcie obserwacyjnym domu (ważne: nigdy nie siadać na takiej kanapie lub fotelu!!!),

- pozwolić psu na kopulację z Twoją nogą i cieszyć się, że pies uznaje Cię za tak atrakcyjną osobę ( w końcu pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, nie ocenia, tylko działa!),

- cieszyć się z każdego przejawu agresji ze strony psa ( przy takim psie będziesz się przecież czuł bezpiecznie),

- nie pozwolić psu na wychodzenie z domu, żeby nie pobrudził sobie sierści, założyć mu pieluchę, ubranko (koniecznie inne na każdy dzień tygodnia oraz dopasowane kolorem i fasonem do Twojej garderoby i makijażu), papiloty i perfumy, bezustannie go czesać i pieścić (najlepiej w specjalnym pokoju dla psa),

- pozwolić, by każdy członek rodziny robił z psem co chce,

- postawić sobie cel – uczynić z każdego psa „psa kanapowego”,

- uznać, że skoro Twój pies jest psem „wystawowym”, to jedyna praca jaką wykonuje, to „prężenie się” na ringu,

- przetrenować swojego psa, kazać mu pracować bez przerwy, by skutecznie zaspokoił Twoje ambicje (apetyt na dyplomy, medale i puchary), drastycznie karcić za każdy objaw zmęczenia, błąd w pracy, czy niedyspozycję,

- uznać, że Twój pies jest głupi i nic z niego nie będzie,

- zrobić to wszystko na raz – to naprawdę łatwe.


Jak to wszystko uda Ci się osiągnąć, nie pozostaje nic innego jak:

- pozbyć się zwierzaka (jest dużo sposobów: „linka i drzewo w lesie”, „ życzliwi ludzie”, „przyjaciel, który ma urodziny”, „schronisko”, „ zastrzyk usypiający” i pewnie wiele innych...),

- zaprzyjaźnić się (za pieniądze) z jakimś doradcą behawioralnym lub zoopsychologiem
i  absolutnie nie brać sobie do serca jego/jej instrukcji (jak nie masz funduszy, zawsze da się zrobić coś z punktu powyżej, a potem wziąć innego psa, nad którym rozpoczniesz kolejną ciężką pracę nad jego uczłowieczeniem).

Możesz też postępować zupełnie odwrotnie, ale wtedy unikniesz wielu problemów, a przecież życie bez problemów wydaje się nierealne!


Marcin Wierzba,
biolog, zoopsycholog  (specjalista od zachowań psów i kotów), treser pozytywny

 




    data edycji: 2011.04.04 00:49
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL.




komentarzy: 5         Dodaj komentarz

2011-10-24 21:14 | Iwona

Dodałabym jeszcze, że pies powinien po sobie sprzatać sam jak narobi w nieodpowiednim miejscu, bo w koncu to on zanieczyścił park lub miejską alejkę.Jeżeli nie możesz sam wyszkolić psa daj jemu do przeczytania lub posłuchania szybki kurs szkolenia psa najlepiej, jak będzie napisany przez osobę znającą się na rzeczy. ( Może pies będzie wiedział lepiej od Ciebie czym się to je)Daj psu szansę wyprowadzać Ciebie na spacer w końcu i tak idzie pierwszy ( zamiast obok Ciebie)Załóż elektryczną obrożę, kaganiec i koniecznie kolczatkę zwłaszcza małemu psu ( a na pewno długo nie pożyje w zdrowiu) To chyba tyle z mojej strony. ( P.S. co do kolczatki mój znajomy załatwił psu w ten sposób syndrom wobblera)



2011-09-29 19:33 | Piotr

Brawo Bożenko za samokrytykę! Ja sam, też dopiero od niedawna (kilka miesięcy), uczę się postępowania z psem [psami(?), bo nie tylko moim (mopsem), ale i innych, nieznanych, niefrasobliwych właścicieli] od kiedy - jak zwykle przypadkiem - odkryłem w tv, na "National Geographic" program dokumentalny pod dość sugestywnym tytułem: "Zaklinacz psów" - nawiasem mówiąc, trzykrotnie nominowany do nagrody Emmy - o wspaniałym, bardzo profesjonalnym, psim behawioryście Cesarze Millanie, którego fanem, jestem od tamtej chwili. Uważam, że u nas też, przydaliby się tacy!! Taaaaak! Dobrze mówię, w liczbie mnogiej! Bo jednemu Cesarowi, życia by nie starczyło na tournee po Polsce! U nas, panuje wręcz plaga zadufanych w sobie właścicieli psów, którzy przymusowo powinni być skierowani na dokształcenie wiadomości o psychice swoich pupili! Pewnie o niejednym, jeszcze nie słyszeli? A cały ten mój wywód dlatego, że spotykam na spacerze (również z 2. psem, wielkości owczarka), zbyt wielu niefrasobliwych, zarozumiałych, i co gorsza, gburowatych właścicieli psów, którzy nie dają się przekonać o swojej ignorancji! Wnioskuję, o ogólnokrajową akcję uświadamiania tychże!! Bo jak mogę "walczyć" z takimi, jeśli nie mam poparcia w przepisach? A nie udawajmy, że nie ma problemu!!



2010-04-17 14:43 | luna

super,nic nie zostało pominięte :) extra



2009-10-08 13:24 | Kamy

Rewelacja!



2009-09-14 12:28 | Bożena

dostałam dreszczy czytając... Sporo z tych zachowań muszę sobie chyba przypisać, niestety.No, może nie tylko sobie... Ale pracujemy teraz dzielnie z pieskiem, tzn. nad pieskiem i nad sobą! Marcin wielkie dzięki za wszystko!



Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja reklamowa idea4you.eu | System CMS | mapa witryny
| login statystyka