psy i ludzie
- (Nie) mów mi jeszcze
- Nie dotykaj mnie proszę!
- Dlaczego lubimy psy?
- Psy
- Psy w społeczeństwie
- Komunikacja z psem
- Co z tymi psami
- Ludzkie wartości, a świat okiem psa
- Kilka zasad życia z psem
- Psy nadają się do wszystkiego
- Kto od kogo się uczy? Pies...
- Człowiek i pies
- Człowiek i pies. Wzajemna relacja.
- Pies w rodzinie
- Refleksje dotyczące psiej starości
- Psy na etacie
- Psy na Zdrowie
- Żałoba po psie
- Antropomorfizacja psa
- Z psami można rozmawiać...
- Zaszczep psa miłością
- Psy i otoczenie
- Użytkowość psów
- Nastrój pana widać w zachowaniu psa
- Znaczenie dotyku w relacjach z psem
- Hołd psu
- Tęczowy most - psia śmierć
- Cybernetyczny pies
- Nieświadomość, ignorancja czy już chamstwo? -rzecz o miłośnikach psów
- Czy psy mogą pomóc w nieśmiałości?
- Żałoba po ukochanym psie
- Antropomorfizacja psa i jej wpływ na sukces wychowawczy
- Pies na kozetce u psychologa… kilka słów o odpowiedzialności.
- (Nie)specjalny labrador
- Kontrolowany rozród zwierząt - zanim rozmnożysz psa
- Pies i człowiek pod wspólnym dachem - cz.I - WZROK
- Pies i człowiek pod wspólnym dachem - cz.II - WĘCH
- Pies i człowiek pod wspólnym dachem - cz.III - SMAK
- Pies i człowiek pod wspólnym dachem - cz.IV - DOTYK
- Pies i człowiek pod wspólnym dachem - cz.V – Uczenie się psów
- Pies i człowiek pod wspólnym dachem - cz.VI – Emocje
- Pies i człowiek pod wspólnym dachem - cz.VII – aktywność fizyczna i psychiczna
- przejdź do działu: mam psa
- Świat jak z Orwella – to właśnie świat, w jakim żyją nasze psy (cz.I)
- Świat jak z Orwella - to właśnie świat w jakim żyją nasze psy (cz. II)
- Ustawa zamiast kagańca - a rozmnażanie psów
- Rottweiler na Celowniku
- Powinieneś wiedzieć więcej... o psach
- Niebezpieczni wlaściciele psów
- Kto kogo pogryzł - rzecz o niemiłych psach
- Psy - niegroźne w rejestrze
- Pies przyczyną tragedii, czy wynik ludzkiej głupoty?
- Ofiary psów czy ludzi?
- Ani miłość, ani agresja
- Psy nigdy nie gryzą dla przyjemności
- Źle wychowany pies to tykająca bomba
- Każdy pies gryzie inaczej
- Pies dla kosenera
- Winni ... ludzie - dzikie psy
- Od wilka do pupilka… - pies u boku człowieka
- Pies - udomowienie
- Psy - odwieczni towarzysze człowieka
- Ewolucja psa
- Skąd się wzięły walki psów
- Psia kupa
- Śmierdząca sprawa - obowiązki właściciela psa
- Prośba o cmentarz dla psów
- Dobrostan psa w Wlk. Bryrtanii
- Cmentarze dla psów
- Akcja - psie sprawy
- Lekceważą śmiertelne zagrożenie - szczepienia psów
- Co robić, gdy atakuje pies?
- Co bym zrobił, gdybym został zaatakowany przez psa?
Kto od kogo się uczy? Pies...
czytano 1858 razy
Moje spojrzenie jest poprzez pryzmat dogoterapii, więc będzie pewnie tendencyjne.
Przygoda z dogoterapią to między innymi obserwacja reakcji na psy. Pytania w stylu, dlaczego ludzie nie mogą się uśmiechnąć do siebie, a bez zastanowienia robią to do przygodnie spotkanego psa spełniającego w minimalnej mierze wizerunek ich wymarzonego sierściucha?
Małe dzieci bawiące się w piaskownicy lub w parkowej kałuży odrywają się i z radością biegną przywitać się z przechodzącym obok psem, młodzież trzymająca za ręce potrafi oderwać się od siebie aby choć pogłaskać, stateczni rodzice wraz ze swoim maluchami tarmoszący sierść obcego psa i seniorzy ze spokojem wręcz profesjonalizmem witający się z kudłaczem stającym na ich drodze. Skąd bierze się ten fenomen, łączący powagę entuzjazm i bezgraniczne zaufanie.
Odpowiedź jest prosta, wręcz banalna - „natura”, jak wszystkim wiadomo najprostsze rozwiązania są najlepsze. Pies nie ocenia nas poprzez wygląd, sposób wysławiania, narodowość, kolor skóry, przynależność wyznaniową, polityczną czy wiek – ocenia nas po tym jak pachniemy, a raczej, jaki zapach maja nasze emocje. Zapominamy przy chęci uczłowieczenia psa, że pies czyta nas poprzez nasz zapach. Radość, złość, strach i wiele innych emocji pachną, wydzielamy je poprzez pot i oddech więc uśmiechając się przy tak naprawę strachu tzw. „pełnych spodni” nie oszukamy czworonoga, w niektórych przypadkach możemy wyzwolić jego zastanowienie nad czynami które wykonujemy.
Zdziwienie a nawet agresję wywołuje nasz nieuzasadniony strach, według psa nie możemy się bać, jeżeli pies nas nie straszy, więcej taki strach może być odczytywany, jako zagrożenie dla psa, co rodzi obronę, czyli atak. Otwarta ręka przy witaniu się z psem, to nie pokazywanie, że nie posiadamy broni( pewnie przeniesiono to z książek Maya o Indianach), tylko pokazanie naszego zapachu, gdzie na wewnętrznej części jest silniejszy dla tego, że tą częścią się pocimy.
Pewnie zastanawialiście się, dlaczego przy zmęczeniu czy zdenerwowaniu nasz czworonożny przyjaciel przychodzi i na swój sposób nas pociesza, wierzcie, że nikt do niego nie dzwonił ani nie wpadł pogadać o waszych problemach, on po prostu czuje wasze emocje. Wasza radość i chęć do życia jest odczytywana podobnie, choć powinienem dodać, że tak radość jak i smutek u naszych domowych pupili ma jeszcze kształt naszego sposobu poruszania się. Miałem psa, który działał wbrew wiedzy, którą wówczas posiadałem, po prostu rodzinę bliższą i dalszą traktował przyjaźniej niż obcych, dziś powiem, że był wspaniałym obserwatorem jak między innymi Border Collie, zachowanie nasze kazało mu traktować innych naśladowując domowników. Jak widać cały czas się uczymy tylko pamiętajmy, aby z tych nauk korzystać.
Stworzenie nieumiejące mówić, niemyślące abstrakcyjnie i wiele innych przymiotników mogliby jeszcze dodać przeciwnicy zwierząt domowych, uczy nas tolerancji i pokazuje, że radość z kontaktu z naturą jest piękna i codziennie nas zaskakująca, dzięki temu możemy się cały czas uczyć.
Andrzej Niedzielski
WWW.dogoterapia.org.pl
WWW.hodowla-polka.pl
data edycji: 2010.04.17 23:32
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL.komentarzy: 1 Dodaj komentarz
2011-04-27 10:22 | Milka i pies Konrad
Ja uwielbiam duże psy choć w dzieciństwiw zostałam pogryziona przez dwa owczarki lecz sądze że należy im sie druga szansa. Szanujcie i dbajcie o swoje pociechy, bo to co wam teraz przeszkadza kiedyś będzi tego brakowało.

Psy nadają się do wszystkiego




