Psy - rasy psów - ogłoszenia o szczeniakach - psy rasowe - wszystko o psach - pies

pies pomocnik

psy pomoc

Jak zostać kynoterapeutą?

czytano 4460 razy

Pierwszym krokiem w kierunku prowadzenia kynoterapii jest kurs wolontariusza kynoterapii. Kursy prowadzone są przez różne lokalne fundacje lub ośrodki, warto przejrzeć ofertę wszystkich zanim podejmie się decyzję o wyborze.

Na kursie dowiemy się co to jest terapia z psem, do kogo jest skierowana, podstawowe wiadomości na temat najczęściej spotykanych podczas zajęć z psem schorzeń, poznamy metody pracy z psem (podstawy). Dowiemy się również o podstawach układania psów, ich behawioru, jak przygotować psa do zajęć oraz jak go pielęgnować, jak dobrać odpowiedniego psa do zajęć. Poza tym dowiemy się czegoś o pracy wolontariusza i o prawnej stronie terapii. W przybliżeniu tego powinniśmy się dowiedzieć na takim kursie, jednak program jest zależny od organizatora. Kursy najczęściej odbywają się od piątku do niedzieli, mają charakter krótkiego, intensywnego przyswajania wiedzy. Kurs ten nie uprawnia do samodzielnego prowadzenia zajęć kynoterapii, ponieważ nie zdobywa się pełnych kompetencji do pracy z osobami niepełnosprawnymi.

Osobiście, komuś, kto chciałby w przyszłości zajmować się kynoterapią, a nie ma doświadczenia lub w ogóle kontaktów z osobami upośledzonymi, polecam odwiedzenie samemu (bez psa) w ramach wolontariatu we własnym mieście ośrodków dla dzieci upośledzonych, ośrodki takie chętnie przyjmą pomoc, a doświadczenie tam zdobyte okaże się cenne w późniejszej pracy. Pamiętajmy, że nie tylko pies musi być przygotowany na spotkanie z osobą upośledzoną…

W dalszym etapie można wybrać kursy roczne lub dłuższe organizowane przez instytucje zajmujące się kynoterapią, da to pełniejszą wiedzę na temat pracy z psem oraz na temat schorzeń, z którymi w pracy będziemy się spotykać.

Jeżeli natomiast jeszcze ktoś nie ma wykształcenia, a chciałby pracować z osobami niepełnosprawnymi i wykorzystywać w swojej pracy psa, można wybrać studia w kierunku pedagogiki specjalnej, psychologii lub rehabilitacji i uzupełniać wiedzę pod kątem układania psów (można to połączyć z odbyciem dłuższego kursu kynoterapii). Daje to możliwość samodzielnej pracy z podopiecznymi i psem.


Anna
Wortal PSY24.PL




    data edycji: 2010.04.18 01:42
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji PSY24.PL.




komentarzy: 8         Dodaj komentarz

2011-01-31 10:37 | Ariadna

Paru polskich fanatyków pluje na kynoterapię, a tymczasem zagranica przyjeżdża na kursy do PTK. Na pewno nie wybrali ich przypadkiem, a właśnie dlatego aby uczyć się od najlepszych.



2010-04-13 14:32 | nika

A kto jeszcze zajmuję się kynoterapią opórcz PTK i ostatnich najwytrwalszych orędowników?No i po co zostawać kynoterapeutą, skoro JUŻ powszechnie wiadomo, że kursy jak i egzaminy, standardy kyno są czysto żenujące?Rozumiem- łatwa dostępność, mało nauki, mało wymagać i doroczny "egzamin" który ma pokwitować, że wszystko jest ok i można dalej kręcić biznes.



2010-04-12 11:19 | Kaśka

Kynoterapeuta (dogoterapeuta) ma być nowym zawodem. Widziałam pracę zarówno kynoterapeutów jak i dogoterapeutów.Tych pierwszych niestety nie charakteryzuje żadna wiedza, bo czy leżenie na psie, siedzenie na nim, dodatkowo uprawianie pseudo fizjoterapii (kinezjiologia Masgutowej) jest terapią? Kuriozum jest jeszcze w tym że po rocznym kursie, filozof bądź dziennikarz może i nazywa siebie specjalistą, terapeutą z psem (kynoterapeutą). Jedyne co zasługuje na podziw to upór z jakim dąży PTK do powołania zawodu, ale wszędzie tam gdzie są możliwe do zarobienia pieniądze, znajdą się siły aby je wyciągnąć. Pisanie, że terapeuta nie zarobi dużo jest prawdą, ale już kynoterapeuta zarobi nie mało. Cenniki widnieją na stronach kynoterapeutów, wystarczy policzyć czy ten business się opłaca.Zapewniam że tak.Dogoterapeutów gnębi inna przypadłość- brak współpracy i rozmemłanie. Brak celów do współdziałania-niestety typowe dla polaków. Dlatego gro fachowców niedługo będzie zmuszone iść na komercyjne kursy, za które słono trzeba będzie zapłacić, ładując kasę do kieszeni pseudo terapeutów, tylko po to by robić to co się do tej pory robiło rzetelnie i solidnie. Przykre ale prawdziwe.



2009-09-15 20:48 | Autorka

Pani Beato, wiadomości o dogoterapii zdobywałam, już ładnych parę lat temu, po raz pierwszy właśnie na kursie dogoterapii organizowanym przez fundację (Dogtor) na długo przed podziałem na dogo - kyno. I tam właśnie dowiedziałam się, że po takim kursie mogę uczestniczyć w zajęciach, a nie je prowadzić. Tam się dowiedziałam, że muszę zdobyć wykształcenie by pracować samodzielnie, tam się wreszcie dowiedziałam, że dobrze byłoby "podpatrzeć" pracę w placówkach zajmujących się osobami niepełnosprawnymi (chodziło oczywiście o przyszłych przewodników psów terapeutycznych) - i to znajduje się w tekście. To czy oni się mylili, czy "kyno" w tytule tak wpływa na krytykę?



2009-08-29 15:06 | Cwi Rosenblum

Moim zdaniem studia wyższe nie są BEZWZGLĘDNIE konieczne, owszem zawsze się przydadzą, bo lepiej mieć wyższe wykształcenie niż jego nie mieć. Do pracy z niepełnosprawnymi trzeba przede wszystkim serca i ciepła, a tego Panie mądry Obserwatorze nie da żaden rodzaj studiów. Sam myślę o zostaniu kynoterapeutą, jestem absolwentem studiów filozoficznych i uczę się migowego- póki co poziom KN I czyli do tłumacza mi jeszcze daleko. Chciałem tylko powiedzieć Panu Panie Obserwator, że nie zarobisz Pan wielich pieniędzy będąc terapeutą, dzieciaki z resztą jak i sam pies doskonale wyczują jakie Panem będą kierowały pobudki. Popieram propagowanie tego pięknego zawodu i moim zdaniem studia do niego się przydają ale konieczne nie są. Pani Autorko, proszę się nie przejmować wiecznie nie zadowolonymi ludzmi. Oni nie pojmują, że praca z dziećmi z niepełnosprawnością to specyficzny zawód wymagający POWOŁANIA



2009-03-09 14:40 | Beata

cyt:"Pierwszym krokiem w kierunku prowadzenia kynoterapii jest kurs wolontariusza(...)" - nie dziwi taki, a nie inny komentarz Obserwatora. Myślę też, że sama obserwacja osób niepełnosprawnych to zdecydowanie za mało, by z nimi pracować!Nie znalazłam też w tekście złotej myśli zamieszczonej w komentarzu wskazującej, które osoby mogą samodzielnie prowadzić terapię z udziałem psa. Przyznaję też, że włączenie do terapii adekwatnych przewodników z ich przygotowanymi psami to świetna sprawa!



2009-03-06 12:24 | Anna - autorka
Proszę doczytać dokładnie ten artykuł zanim podejmie pan krytykę treści. Po kursie nikt nie może samodzielnie prowadzić zajęć, jedynie w nich uczestniczyć jako przewodnik psa. Dopiero wykształcenie wyższe uprawnia do samodzielnej pracy z osobami niepełnosprawnymi. Jednak wielu specjalistów nie czuje potrzeby posiadania psa terapeuty, trudnej sztuki (!!) układania go i utrzymywania, dlatego korzysta z pomocy przewodnika psa terapeuty.


2009-02-13 22:05 | Obserwator
Autorko, nie mogę zgodzić się z Twoim stanowiskiem. Aby pracować z osobami niepełnosprawnymi należy swą edukację rozpocząć od podstawowego poziomu - a w tym przypadku są to studia wyższe. Gawędzenie o kursach daje ludziom fałszywy obraz, że terapia z udziałem zwierząt jest zajęciem miłym, łatwym i przyjemnym i może ją prowadzić każdy i z każdym. A internet pełen jest zdjęć, które wskazują, że większość osób nie ma pojęcia co robić i co robi na zajęciach. Jedyne co muszę przyznać, to to, że kursy uczą układania psów - owszem, ale układania ich pod dziećmi ;) Może więcej dystansu do swej wiedzy, albo jej braku????

Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Strona główna  |  Redakcja  |  O wortalu PSY24.PL  |  WspółpracaReklama  |  Katalogi  |  Kontakt

Wszelkie prawa zastrzeżone © Agencja reklamowa idea4you.eu | System CMS | mapa witryny
| login statystyka