- Sylwester na 4 łapach
- Najtrudniejsza noc w roku dla psów
- Pięć dobrych powodów, aby wziąć psa ze schroniska
- Poradnik: jak pomóc krzywdzonym psom
- Pies "po przejściach" w naszym stadzie
- Ochrona zwierząt - Podstawowe definicje
- Schronisko inne niż wszystkie
- Gdzie zgłaszać interwencje?
- Kalendarz Wybierz Miśka 2009
- TYM-CZAS - dom tymczasowy dla psa
- Przywiązanie... Głos w sprawie polskich psów łańcuchowych
- Pomyśl nim rozmnożysz swego psa
- Pies Stróżujący - OGÓLNE Zasady utrzymania psów stróżujących (podwórkowych)
- Czy człowiek jest najlepszym przyjacielem psa?
- Smutna prawda o schroniskach dla psów
- Bezpańskie psy
- Pies konał, dzieci patrzyły
- Pomóżmy psu przetrwać lato!
- Kampania: wybierz Miśka ! - na rzecz adopcji psów
- Pies, jak tarcza
- Ładny piesek... do czasu
- Psy towarzyszące i bezdomne
- Domy tymczasowe dla psów
- Proceder kopiowania ogonów, uszu u psów ...
- Dbajmy również o wiejskie psy
- Małe psy i koty jak zabawki
- Zbrodnia na żywej istocie - znecają się nad psami
- Czynności określone w ustawie jako niehumanitarne i podlegające karze
- Psi weekend w Trójmieście: 25 –26 kwietnia w Trójmieście przebiegł pod znakiem psa.
- Marsze milczenia i ich głosy
- Adopcja wirtualna
- Psy adopcja
- Testy psychiczne dla psów schroniskowych
- Zaadoptowane szczęście: pies
- Gdy bierzesz psa ze schroniska
- Co robić z adoptowanym psem?
- Pies ze schroniska
- Wybór psa ze schroniska
- Zanim zaadoptujesz psa - porady adopcyjne.
- Adpocja psa: Poradnik poadopcyjny
- Adopcja tymczasowa - pomoc psom
- Pies apeluje
- Koniec z przyjaźnią na urlopie - psy na bruku ...
- Pies (nie)przyjaciel
- Czy pies wyszczeka etat?
- Pilnuj psa swego, także służbowego
- Psy karmione trutką
- Bruno i Basco, czyli historia dwóch rottweilerów
- NIE KOCHANE YORKI
- Potrzebna pomoc dla byłego schroniska w Korabiewicach
- Liczba katowanych psów stale rośnie
- Wiwisekcja - nienaukowy nonsens
- Umierając w laboratoriach
- Chirurgia
- Badania medyczne i farmaceutyczne
- Badania konsumenckie, badania wrażliwości i manipulacje genetyczne
- Dlaczego konieczne jest zaprzestanie wiwisekcji
- Wiwisekcja, dehumanizująca praktyka
- oddziały TOZ
- Psy pozostawione na polu, by chroniły upraw
- Psy z Wymysłowa przeznaczone do walk uratowane!
- Uratowany pies z Dębicy
- Myśliwy zastrzelił psa swojej sąsiadki – za co odpowiedział przed Sądem
- Złe warunki bytowe psów w Zielonej
- Likwidacja hodowli psów do walk
- Kontrola przytuliska dla psów w Brzegu
- Bestialski zabobon ... z psów
- Pies w lesie
- ROTTKA - SOS Rottweilery - Fundacja Rottka
- Fundacja NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
- ANIMALS - Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt
- AST - Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych
- CANIS - Fundacja CANIS
- Fundacja dla Zwierząt
- Polska Fundacja Ochrony Zwierząt
- Fundacja Ochrony Zwierząt
- MEDOR - Fundacja
- SFINKS - Fundacja Sfinks
- SFORA- Fundacja Sfora
- Fundacja Zmieńmy Świat
- EMIR - Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych
- Fundacja Przytul Psiaka
- CANIS ET FELIS- Fundacja Canis et Felis.
- ARKA - Stowarzyszenie obrońców zwierząt
- Fundacja Azylu pod Psim Aniołem
- FAUNA - Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
- Straż dla zwierząt
- Fundacja Ludzie dla zwierząt
- Fundacja Pomocy Labradorom PRIMA
- Autorka opowiadań PSIE ŻALE
- O pięknym dobermanie, wiernej suni i ludzkiej głupocie
- O Kizi - pies który wszystkich kocha
- Sara - pies na emeryturze
- Pini - pies o gołębim sercu
- Obiecałam jej, że będzie szczęśliwa ... - pies który się boi
- Pamięci Cezara - pierwszego psa
- Pirat król kloszardów - pies weteran
- Psie rekwiem
- Mości Rasputin - pies, którego wszędzie pełno
- Simsiek pies porzucony
- Smutna historia o przyjaźni i rozłące - zdradzony pies
- Zawsze jest jakaś nadzieja - porzucony szczeniak
- Żabolek - pies pijaka
- Żabcia - pies ze smutną przeszłością
- Zębol - pies iluzjonista
- Zembolek vel Groźny - agresywny pies...
- Cierpienie, którego łatwiej nie widzieć - chory pies
- Suńcia wariatuńcia - radosny pies
- Szczęściarz - zagubiony pies
- Szogun -historia życia psa łańcuchowego
- Ślimak i jego pies przyjaciel
- Taki zwyczajny Burek - los starego psa
- TINA – pies asystent
- To były takie śliczne szczeniaczki ...
- Topielec - pies zabawka
- Psy - tylko one potrafią tak kochać i tak wybaczać
- Wzór psich cnót – Aura
- Postrzępione uszy, psie tragedie i pięć lat spokojnego życia
- DAROWIZNA na rzecz TOZ
Mości Rasputin - pies, którego wszędzie pełno
Kilka miesięcy temu, ktoś przywiązał go do przydrożnej barierki przed sklepem w Bykowinie. Pracownicy sklepu łudzili się, że to jakiś roztargniony klient zapomniał o nim robiąc zakupy. Niestety, zbliżał się wieczór i godzina zamknięcia sklepu, a nikt się nie zgłaszał. Zdezorientowany pies stał przebierając niecierpliwie łapami, zawzięcie obwąchiwał wszystkich przechodniów, co jakiś czas popiskiwał żałośnie, żaląc się na swoją bezradność. W końcu pracownicy sklepu zadzwonili do Pogotowia Interwencyjnego, psiak trafił do schroniska.
Poczuł się u nas od razu jak u siebie w domu, co bardzo rzadko się zdarza. Jest psem niewielkich gabarytów, przypomina trochę szorstkowłosego jamnika, na nieco przydługawych łapach i nietypowej jak dla tej rasy maści – biało – czarno – szarej. Niewielkie rozmiary wcale nie przeszkodziły mu w natychmiastowym podjęciu prób podporządkowania sobie nawet najsilniejszych i największych psich osobistość zamieszkujących schronisko. Sprytny „niby jamnik” błyskawicznie zorientował się na czym polega schroniskowa hierarchia i prawa rządzące tym psim folwarkiem. Już nazajutrz po swoim przyjeździe doszedł do wniosku, że siedzenie w pomieszczeniu przeznaczonym na kwarantannę to strata czasu i niewymowna nuda. Natychmiast opracował więc plan ucieczki. Nie było to zbyt trudne, wystarczyło podpatrzeć, jak człowiek przynoszący rano jedzenie zamyka bramkę. Potem tylko jedno i drugie wprawne szturchnięcie nosem zasuwki, szarpnięcie drzwiczek łapą przez wykopany uprzednio dołek i już był na wolności, a z nim cała psia ferajna nowicjuszy.
Następnie trzeba przegryźć siatkę dzielącą obejście od dużego wybiegu i wtedy już można było zabrać się za pełnienie życiowej misji. Psi rewolucjonista zadarł do góry swój wyskubany ogon i łeb, dumnie krocząc środkiem placu. Jedynie wielki Brutus i Debi – dobermanka stanęły mu na drodze, lecz lwie serce nie pozwoliło mu okazać strachu. Gdyby tylko zechciały, mogły połknąć go na zakąskę, ale widocznie stwierdziły, że z takim desperatem nie warto wszczynać kłótni, pokazały tylko ostre zęby i odeszły swoją drogą ignorując go zupełnie. Ich zachowanie dodało mu pewności siebie, był już teraz przekonany, że cały psi świat leży u jego łap.
Nie wiem jak zrobił to ten czart w psiej skórze, ale kiedy weszłam po kilku godzinach do biura ten najważniejszy z ważnych pies siedział za biurkiem na moim fotelu, a na podłodze leżało opakowanie po moim śniadaniu. Ani drgnął kiedy weszłam, bezczelnie patrzył mi w oczy, mlasnął oblizując z mordy resztki mojego śniadania i zamknął oczy dając mi do zrozumienia, że chce się zdrzemnąć i nie należy mu teraz przeszkadzać. To ci dopiero psi szczyt bezczelności. Nawet Balbina, która od lat mieszka pod moim biurkiem zmieszła się, potem warknęła z wyrzutem i obrażona wyszła.
Nazwaliśmy go Rasputin – to imię pasuje do niego jak ulał. Wszyscy mają go śmiertelnie dość. Zarówno ludzie jak i psy. Nie istnieje płot, którego by nie przeskoczył, nie istnieją drzwi, których by nie zżarł, chyba jeszcze nie wymyślono klamek i zasuwek z którymi nie dał by sobie rady rady. Nie ma na świecie psa z większym tupetem, wydaje się być największym kretynem, ale swoim sprytem i zwinnością rozbraja wszystkich. Kiedy krzyczę na niego, doprowadzona do granic wytrzymałości nerwowej, zaczyna grać niczym aktor najwyższej klasy. Dostaje dreszczy, drgawek, z śmiertelnie przerażonych oczu prawie lecą mu łzy, przy tym skamle tak żałośnie, że aż serce się kraje. Daję się nabrać za każdym razem. Gdy kończę reprymendę, Rasputin momentalnie zmienia się w demona, którym jest na co dzień.
Przez cały dzień wszędzie go pełno, jego przeraźliwy szczek słychać w każdym zakątku schroniska. Gdy pośród psów wynika sprzeczka lub bójka, wiadomo kto ją sprowokował, Rasputin który stoi gdzieś z boku i obserwuje co się dzieje, czym prędze biorąc łapy na pas, nim stanie się coś złego. Nie mogę zrobić bez niego ani kroku. Uczepił się jak rzep psiego ogona. Gdzie ja, tam i Rasputin. Gdy zostanę w zamkniętym pomiszczeniu, a Rasputin na zewnątrz tam nadejście Sodomy i Gomory jest pewne. Jego niszczycielska siła dosięgnie mnie prędzej czy później w postaci zżartych drzwi, zdrapanej ściany, nadgryzionego biurka, albo na przykład kurtki lub torby potraktowanej jako posłanie do leżenia. Za jakie grzechy los skazał mnie na takie katusze. Nie mogę napisać nic więcej, bo jeszcze dorwie „Wiadomości Rudzkie”, a wtedy „ będę miała przechlapane”...
http://www.fauna.rsl.pl


Psie rekwiem




